![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Warhammer Fantasy Role Play Warhammer Fantasy Role Play |
![]() |
| | LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #1 |
![]() | Humor na sesjach. W podręczniku podstawowym do 2 edycji Warhammera w rozdziale: Mistrz Gry był mała wzmianka o humorze na sesjach. Dla tych którzy nie rozumieją cytuję: "liczne istoty które zamieszkują Stary Świat, z naszego punktu widzenia mogą być całkiem śmieszne śmieszne, na przykład odurzony grzybkami fanatyk nocnych goblinów. Graczom wyda się on zabawny, ale ich Bohaterów wprawi w przerażenie i zmusi do panicznej ucieczki." Chciałem zapytać czy sesjach w których bierzecie udział zdarzają się postacie, miejsca lub zdarzenia które "z naszego punktu widzenia mogą być całkiem śmieszne śmieszne". |
| | |
| Reklama |
| |
| | #2 |
![]() | na mniej lub bardziej powaznych sesjach mialem juz: "Kicajace mantikory" "karczme chaosu" Gdzie tylko BG byli ludzmi a nie zakamflowanymi mutantami w owej karczmie byly takze "Rozowe oczka" A jak rozowe oczka to oczywiscie -Tne mieczem to rozowe oczko! - Widzisz dwa neibieskie oczka. Ale to jak MG byl juz mocno zmeczony. Ogolnie to ja mialem czesto kupe smiechu na sesjach, az czasem ktos sie wkurzakl i mowil: Dobra, koniec wyglupow, gramy . |
| | |
| | #3 |
![]() | Ja wolę raczej humor "Angielski" (nie jestem pewien, z jakiej litery to się pisze), to znaczy nie taki, że wszyscy nagle wybuchają śmiechem, tylko taki "rozlużniacz", np. żebrak obiecujący pokazanie niesamowitej walki wręcz, za piwo/wino. Oczywiście potem trzeba postawić jeszcze jedną kolejkę "na rozgrzewkę", potem, to nie jego wina, że nie jest w stanie przekazać jakiejkolwiek nauki. Po dostaniu lania od BG, oczywiście spotka się z nimi na dworze króla, zabawiając go walką ze zwierzętami/zapaśnikami i role się odwrócą |
| | |
| | #5 |
![]() | Mam założony zeszyt "kwiatków z sesji". Trochę ich się nazbierało;] Mg czasem też potrafi rozwalić graczy: Opis BN'a - "Klient ma na palcach pozłacane kastety z diamentami - jak wali w mordę to z klasą..." ;] Salwy śmiechu są jak najbardziej wskazane byle nie zaczęsto. W końcu chodzi tu o dobrą zabawę;] |
| | |
| | #6 |
![]() | Humor jak najbardziej, nawet w mega poważnej sesji
__________________ Al... Neitar mzild. Waele, xuileb kestal lu'... Usstan xuat zhaun vel'bol dkinoss. Usstan talinth ol zhahus ji b'vecko jhal... Usstan zhaunau ol. Usstan tlun vel'uss usstan tlun lu'ol zhah llaar dubo ulu thir'ku. Ol gumash naut tlu endar jhal usstan kat ssinssrin ulu kyorl nindel. |
| | |
| | #7 |
![]() | Chcecie ubawu? Zagrajcie "brudnymi, brzydkimi i zielonymi", np. goblinami (był taki scenariusz w Magii i Mieczu). A potem na drogę drużyny sprowadźcie najmocniejsze postaci którymi zwykle gracie (tyle że w roli BNów). Strach jaki czuje się w obliczu konfrontacji z Wielkim Demonem jest niczym w porównaniu z grozą jaką poczuliśmy gdy usłyszeliśmy głosy naszych bohaterów-pakerów przekomarzających się podczas marszu przez las. Płakałem ze śmiechu gdy kolega grający goblińskim fanatykiem zakopywał się w stercie liści by uniknąć wykrycia przez Zabójcę Gigantów tego samego kumpla.
__________________ "Z własnej i nieprzymuszonej woli podniosłeś mnie. To twój pierwszy błąd. Wyciągnąłeś mnie z pochwy wiedziony wolną wolą. Drugi błąd. Nie pozwalam swym niewolnikom na popełnianie trzech błędów, głupi śmiertelniku..." - demoniczna broń |
| | |
| | #9 |
![]() | Cóż ja wspomnę na pewno pewnego BN-a Terrego Quarterprinta, halflinga co o nim mówiono dziecko z włosami na stopach, będącego handlarzem zielem co walczył jak berserker i miał świecące przy zbliżającym się źle "Bżądło" Była też trój palczasta koza chaosu, raz udało mi się na chaju też pogadać z szyldem zajazdu "pod psim zadem", zmówić pitną golonkę. W iluzji Slaneesha, zszywaliśmy rozczłonkowane ciało, które o dziwo nie umarło i gwałciliśmy służki bez twarzy Sry za błędy podeszłem do tego baardzo emocjonalnie Edit: Jak słusznie zauważyła Mira popełniłem w poście tym pewien poważny występek Napisałem zamiast podszedłem podeszłeś, proszę wszystkich was o przebaczenie kochani ponieważ jest to pewien nawyk z dzieciństwa o którym dość często zapominam. Od teraz będe znacznie bardziej uważał na takie chochliki. Pozdrowienia by: Sythriel Ostatnio edytowane przez Sythriel : 10-31-2009 o 17:17. |
| | |
| | #10 |
![]() | Scena z sesji..Mistrz Gry już mocno zmęczony,padniety po 9 godzinnej sesji tak przedstawił śmierć jednego z BG... -"Idziecie wąską,leśną ścieżką..." Tu pada pytanie do drużyny. -"Kto idzie pierwszy?" -"Ja"-mówi równie padniety jeden z graczy. -"Idziesz,idziesz,a tu nagle dostajesz cegłą w głowę".Po czym mistrz rzuca kilka razy kośćmi nawet na nie nie patrząc. -"Ale jak to?Skąd cegła w lesie?"-pyta rozbudzony gracz. -"Nie wiesz,nie żyjesz..." Godzina śmiechu i byliśmy znów otowi do gry |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Muzyka na sesjach WoD | nonickname | Świat Mroku | 36 | 01-17-2010 11:34 |
| Muzyka na sesjach | Solinarius | Muzyka, literatura, film | 57 | 09-27-2009 23:53 |
| Humor w Chaosie | MW! | Warhammer Fantasy Role Play | 3 | 12-09-2008 21:20 |
| Elfi humor | Angrod | Lastinn'owy hydepark | 13 | 05-04-2007 16:03 |
| O umierających sesjach | tygrys | Rozmowy ogólne na temat RPG | 28 | 09-10-2006 15:11 |