Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > Zakątek LI-teracki > Warsztaty Pisarskie Last Inn
Zarejestruj się Użytkownicy

Warsztaty Pisarskie Last Inn Jeśli chcesz udoskonalić swój warsztat pisarski lub wiesz, że możesz pomóc w tym innym, zapraszamy do naszej forumowej szkoły pisania! Znajdziesz tu ćwiczenia, porady, dyskusje i wiele innych ciekawostek dotyczących języka polskiego.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 23-03-2009, 17:36   #1
 
Milly's Avatar
 
Reputacja: 1041 Milly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumny
[Tutorial] Poradnik szufladowego literata. Cz. I - Tekst

Poradnik szufladowego literata

Witam w moim pierwszym artykule z cyklu krótkich poradników dotyczących pisania różnych tekstów na użytek własny. Będę się tu opierać (przynajmniej póki co) na książce Michała Kuziaka i Sławomira Rzepczyńskiego Jak pisać?oraz na własnym skromnym doświadczeniu. Wszelkie cytaty będą pochodzić właśnie z tej książeczki (chyba, że zaznaczę inaczej). Swoją drogą polecam tę pozycję każdemu, kto chce szybko, łatwo i przyjemnie zapoznać się z teorią dotyczącą pisania wszelkich tekstów, począwszy od szkolnych rozprawek, poprzez prace magisterskie, a na reportażach i tekstach reklamowych (i wielu, wielu innych) skończywszy. Ja postaram się skupić na zagadnieniach najbardziej na naszym forum popularnych, a więc przede wszystkim na opowiadaniach, esejach, recenzjach i tego typu formach pisanych. Z góry zaznaczam, że nie pretenduję do roli jedynie słusznej wyroczni w tej kwestii, a ten amatorski poradnik z pewnością nie wyczerpie tematu, tym bardziej, że jest na razie oparty o jedno poważne źródło (jeśli dotrę do innych podobnych książek z pewnością rozwinę skromną literaturę). Tak więc zachęcam do komentowania i wypowiadania własnych sądów, opinii i dzielenie się swoimi doświadczeniami na każde z poruszanych przeze mnie zagadnień.


*


Zatem do dzieła – dzisiaj zacznę od ogólnej teorii dotyczącej tekstu, jego tworzenia, konstrukcji oraz części składowych.


01. TEKST


Zapewne każdy z Was zdaje sobie sprawę z tego, że tekst pisany ma swoją szczególną specyfikę, która nie jednemu człowiekowi sprawia nie lada trudność. W przeciwieństwie do mowy ma ściśle określone zasady, których łamanie niemal całkowicie uniemożliwia komunikację i niweczy wszelkie cele, które stawia sobie autor wypowiedzi. Komunikacja zaś jest właściwie podstawowym zadaniem każdego tekstu, a jej brak stanowi najpoważniejsze przewinienie. Rzecz jasna również łamanie zasad języka mówionego ma ogromny wpływ na zachwianie porozumienia między ludźmi, lecz w tym wypadku zawsze możliwe jest dopytanie lub pozawerbalne wyrażenie tego, co chce się przekazać. Nas jednak interesuje głównie tekst pisany, dlatego nie będę omawiać dokładnie problemów dotyczących innych jego rodzajów.


Jakie cechy powinien mieć dobrze napisany tekst?


Cytat:
(...) powinien to być tekst dobrze skonstruowany, odznaczający się dobrym stylem i właściwie osadzony w specyfice sytuacji komunikacyjnej, w której istnieje, czyli w uproszczeniu: uwzględniający intencje nadawcy, obecność i charakter odbiorcy, specyfikę swojego przedmiotu. To ostatnie określenie jest tu szczególnie ważne, gdyż zazwyczaj konstruujemy tekst (wybieramy odpowiedni gatunek, posługujemy się odpowiednim stylem) w zależności od funkcji, którą ma spełniać. A zatem, jak już zostało wspomniane, również odbiorca – czytelnik tekstu – jest w pewien sposób i jego autorem.
Jednym z głównych błędów popełnianych przez piszących, jest fakt, że często nie wiedzą w jaki sposób coś przekazać, lub – co gorsza – piszą nie mając zupełnie nic do przekazania. Używają wszelkiego rodzaju skrótów myślowych, które choć doskonale im znane, niewiele powiedzą przeciętnemu odbiorcy; dobierają nieodpowiednie formy literackie; nie mają jednoznacznej koncepcji i tak naprawdę nie wiedzą co chcą napisać lub gubią się po drodze; wreszcie – nie dbają o estetykę tekstu, nie liczą się z interpunkcją, składnią, gwałcą wszelkie zasady języka pisanego. Wszystko to można zaobserwować najczęściej w internecie, na każdym forum, również i u nas. Pisanie wbrew pozorom nie jest zadaniem prostym. Nie wystarczy usiąść i spisać wszystkie kłębiące się w głowie myśli. Nie obowiązują tu takie same zasady, jak podczas rozmowy. W pisanie należy włożyć znacznie więcej wysiłku, zarówno mieć coś do powiedzenia, jak i ubrać to w odpowiednią formę, ułożyć w odpowiedni sposób, by – mówiąc kolokwialnie – wszystko miało ręce i nogi. Dotyczy to zarówno opowiadania, eseju, wypowiedzenia swojego zdania na jakiś temat, czy nawet prośby o pomoc. Pisanie tekstów nie jest łatwe, lecz przy odrobinie chęci i praktyki można się go nauczyć, przynajmniej w takim stopniu, by skutecznie komunikować się tym sposobem z innymi ludźmi.


Konstrukcja tekstu


Cytat:
Otóż tradycyjna definicja tekstu zakłada, że jest on konstrukcją całościową i zamkniętą, o nieodwracalnym porządku i postaci, mającą początek, środek i zakończenie (jest zatem spójnym i zorganizowanym zbiorem zdań, odrębnym od innych zbiorów, jest swoistą całością).
Podczas konstruowania tekstu należy pamiętać o kilku istotnych zasadach, które sprawią, że całość będzie czytelna i logicznie uporządkowana. Tak naprawdę w większości są to rzeczy, które robimy intuicyjnie i przeważnie się nad nimi nie zastanawiamy, jednak mimo wszystko można znaleźć gro osób, które nie wyćwiczyły w żadnym stopniu takich nawyków i piszą zupełnie bez zastanowienia. Uświadomienie sobie istnienia tych prostych etapów konstrukcji tekstu sprawia, że większą wagę przywiązujemy do tego jak i co piszemy, a ćwiczenie tworzenia takich kompozycji zaowocuje tym, iż w przyszłości automatycznie zastosujemy je do pisania kolejnych tekstów. Należy jednakże pamiętać, że są to jedynie ogólne wskazówki wstępne, „dobre rady” pomagające podczas tworzenia wszelkich form pisanych, natomiast każdy gatunek literacki ma swój odrębny, właściwy sobie styl i własną kompozycję. Zapoznanie się z etapami konstruowania tekstu nie sprawi, że automatycznie będziemy pisali świetne opowiadania i eseje. Oprócz znajomości ogólnych właściwości tekstu pisanego należy również poznać zasady tworzenia poszczególnych form (o których będę pisała w kolejnych artykułach).


Możemy wyodrębnić trzy etapy konstruowania tekstu:
  • Prace przygotowawcze
  • Redagowanie i pisanie tekstu
  • Prace korekcyjne
Prace przygotowawcze obejmują wszelkie operacje podejmowane przed właściwym pisaniem tekstu. Począwszy od zastanowienia się nad treścią i sposobem przekazu informacji (czyli trzeba wiedzieć co się chce powiedzieć i na jaki temat, a następnie wybrać odpowiednią do tego formę oraz mieć konkretny pomysł na swój tekst), poprzez zbieranie materiału i wszelkie przygotowania merytoryczne, a skończywszy na dopracowywaniu takich szczegółów, jak na przykład tytuł. Wbrew pozorom taki schemat przygotowawczy stosuje się nawet w najzwyklejszych tematach na forum – aby konkretnie odpowiedzieć na temat porównania dwóch różnych systemów nie wystarczy napisać „ten jest lepszy, bo mi się bardziej podoba, a tamten to głupi jest”. I w tym wypadku, by wypowiedzieć swoje zdanie tak, aby było zrozumiałe dla każdego, należy się przygotować, wybrać dane argumenty, odpowiednio uzasadnić swój wybór. A do tego właśnie potrzebny jest namysł nad tekstem. Oczywiście prace przygotowawcze do odpowiedzi na taki temat będą się znacznie różniły od tych podejmowanych na przykład podczas pisania eseju, czy bardziej rozbudowanego artykułu. Niemniej przydają się przed rozpoczęciem tworzenia każdego tekstu. Podczas pisania większych czy bardziej profesjonalnych tekstów bardzo potrzebny staje się plan tekstu:


Cytat:
Punktem wyjścia dla redagowania i pisania tekstu […] powinno być opracowanie schematu konstrukcyjnego, czyli tzw. planu wypowiedzi – zaczynającego się od ogólnych dyspozycji – szeregu logicznie uporządkowanych punktów, przez opracowanie tez – rozwiniętych zdań, aż po szczegółowy konspekt – będący skrótową redakcją tekstu.
Należy pamiętać, że tekst powinien stanowić zamkniętą kompozycyjnie całość, mieć odpowiedni początek i zakończenie oraz pasujący do całości tytuł. Kwestia tytułu jest wbrew pozorom bardzo istotna. Chodzi przede wszystkim o to, by przyciągał czytelnika i zachęcał do zapoznania się z tekstem (zwróćcie uwagę na przykład na tytuły prasowe, które swoją chwytliwością wabią czytelników – sam nagłówek jest nieraz znacznie ciekawszy niż zawartość artykułu). Drugą ważną rzeczą jest jednak – wbrew praktykom stosowanym przez wyżej wspomnianą prasę – adekwatność tytułu do treści. Można co prawda wybrać taką drogę i wymyślić coś bardzo oryginalnego, szokującego czy po prostu chwytliwego, lecz należy pamiętać o tym, że jeśli sama zawartość tekstu nie będzie odpowiadała tytułowi, odbiorca poczuje się oszukany, a po lekturze pozostanie niesmak, niezależnie od tego, czy obiektywnie treść była dobra. Dlatego tytuł powinien być nie tylko interesujący, ale i rzeczowy oraz komunikatywny, powinien być informacją o temacie poruszanym w tekście. Oczywiście w przypadku opowiadania dozwolona jest większa swoboda w kreowaniu tytułu, jednakże i tu obowiązuje zasada pewnej zgodności z zawartością.


Przechodząc do kroku drugiego – redagowania i pisania tekstu – należy pamiętać o tym, że tekst ma trójczłonową budowę. W jej skład wchodzi: wstęp, rozwinięcie oraz zakończenie. Na samym początku musimy wiedzieć przede wszystkim co nieco o wstępie do tekstu. Jest to problem bardzo podobny do tego, o którym pisałam wyżej: wprowadzenie pełni analogiczną rolę do tytułu – kiedy już zachęciliśmy potencjalnego czytelnika do bliższego kontaktu z naszą pracą pisemną, musimy zrobić wszystko, by nie zniechęcił się do niej już na samym początku i nie rozczarował jej dalszą treścią. To od wstępu zależy, czy czytelnik przeczyta całość tekstu. Pierwsze linijki powinny mu pomóc dokładnie określić co znajdzie w dalszej części pracy, pokazywać jej koncepcję oraz zaznajomić ze stylem pisarskim autora.


Możemy wyróżnić kilka podstawowych rodzajów wstępów, które można dowolnie przekształcać, łączyć ze sobą lub dodawać do nich różne nowe elementy. Wszystko oczywiście powinno być tak skomponowane, by odpowiadało całości. Należy pamiętać, że wstęp nie powinien być zbyt obszerny, wykraczać poza ramy tematu pracy czy za bardzo zagłębiać się w problemy, które będą rozwijane w dalszej części tekstu. Najczęściej występujące składniki wstępu to: nakreślenie tła danego zagadnienia (przedstawienie tego, co ogólnie dotyczy tematyki tekstu, bez zagłębiania się w szczegóły problemu), bezpośrednie wprowadzenie w przedmiot rozważań (np. postawienie tezy, sformułowanie problemu itp.) oraz komentarz odautorski zapowiadający dalszą treść tekstu. Najczęściej wybieramy jeden z tych trzech typów wprowadzenia, nie jest to jednak konieczne – jak już zostało powiedziane, można je ze sobą łączyć i dowolnie przekształcać. Ważne jest to, by określić podejmowany problem, wyjaśnić zamiar pisania takiego tekstu, pokazać, że warto dotrwać do jego końca.


Bardzo ważnym problemem podczas pisania tekstu, który często już na samym początku zniechęca twórcę do dalszego pisania, czy wręcz uniemożliwia jakąkolwiek pracę jest „problem pustej kartki” - trudność ze znalezieniem pierwszego zdania. Zapewne niejednokrotnie próbowaliście coś napisać, lecz nie mieliście pojęcia jak zacząć, a każde zdanie, a nawet każdy wyraz, który pojawiał się na początku, wydawał się nieodpowiedni i bezsensowny. Szlifowanie pierwszego zdania, szukanie „tego adekwatnego” potrafi zająć bardzo wiele cennego czasu, a niekiedy nawet może sprawić, że chęć na napisanie czegokolwiek zupełnie mija. Jest na to jeden niezawodny sposób – po prostu pisać bez względu na wszystko. Można zacząć nawet od środka, od myśli, która zupełnie nie pasuje do początku. Kiedy pusta kartka zaczyna zapełniać się wyrazami, łatwiej otworzyć się, nabrać pewności i pisać dalszą część. Natomiast na etapie korekty, albo jeszcze w trakcie pisania, kiedy do głowy przychodzą nowe pomysły, łatwo jest wrócić do początku i z perspektywy dłuższego tekstu dopisać to nieszczęsne pierwsze zdanie. Podobnie jest z różnymi częściami składowymi pracy – gdy w danym momencie nie ma pomysłu na dokończenie jakiejś myśli, albo brakło słów na wyrażenie czegoś, najlepiej zostawić taki fragment na później. Ważne jest by pamiętać, że tekst nie musi powstawać w ciągu jednego procesu pisania, od samego początku do samego końca. Sporym błędem jest pisanie jednym ciągiem, bez przerw, powracania do tekstu czy jego końcowego sprawdzenia – a bardzo wielu twórców różnego rodzaju pisemnych wypowiedzi tak właśnie do tego podchodzi. Wiele myśli, rozwiązań i nowych problemów przychodzi do głowy podczas samego pisania i późniejszego sprawdzania pracy. Wskazane jest wręcz powracanie do pewnych fragmentów by je poszerzyć czy skorygować.


Kolejnym niezbędnym elementem każdego tekstu jest jego zakończenie. Podobnie jak w przypadku wstępu musimy tu pamiętać o zasadzie proporcjonalności i adekwatności. Zakończenie powinno być przede wszystkim związane z tematem całości tekstu. Nie może być powtórzeniem wstępu (jeśli wybierzemy opcję stawiania na początku tez), powinno logicznie wynikać z wcześniejszych wywodów i zamykać pisemną wypowiedź w jednej całości. Można wyróżnić trzy podstawowe rodzaje zakończeń:


Cytat:
1. W zakończeniu możemy powtórzyć postawioną na wstępie tekstu tezę, tym razem jednak popartą argumentacją zawartą w wypowiedzi (może to być np. odpowiedź na pytanie)
[…]
2. Zakończenie może także zawierać wnioski wynikające z prowadzonych wywodów, zebrane syntetycznie, uogólnione […], ewentualnie innego rodzaju podsumowanie rozważań.
[…]
3. Zakończenie może otwierać dalsze perspektywy danego tematu […]
Omówiliśmy już zagadnienie początku i końca, przyszedł więc czas na kilka porad dotyczących pisania całości tekstu. Przede wszystkim, jak już wielokrotnie podkreślałam, najważniejsze jest trzymanie się jednego tematu, spójność wypowiedzi i logiczna konstrukcja pracy. Robienie zbyt wielu dygresji, pisanie o wszystkim i o niczym, nieumiejętne przekazywanie informacji, brak konkretów – to wszystko rozmywa istotę tekstu i sprawia, że czytelnik nie ma pojęcia o czym jest mowa i jaki jest sens całej pracy. Dobry i przemyślany pomysł to jednak nie wszystko. To zaledwie połowa sukcesu. Równie ważne jak zawartość merytoryczna tekstu jest poprawne jego napisanie. Należy tu pamiętać o estetyce tekstu – brak błędów ortograficznych, gramatycznych, stylistycznych, odpowiednie stosowanie akapitów, dbanie o poprawną polszczyznę i używanie odpowiednich wyrazów, których znaczenie jest nam znane, to podstawa każdego dobrze napisanego tekstu. Należy mieć świadomość tego, że styl, który prezentujemy za pomocą naszych pisemnych wypowiedzi, będzie świadczył o nas samych. Dotyczy to zarówno krótszych wypowiedzi na forum odnośnie jakiegoś tematu, jak i przede wszystkim tych prac, które zamieszczamy w miejscu publicznym, szczególnie narażając się na ocenę innych. Tekst, który będzie zawierał ciekawe informacje czy trafne spostrzeżenia, lecz będzie napisany kaleką polszczyzną, czy jednym ciągiem wyrazów, będzie uznawany za nieprawidłowy i krytykowany.


W celu uniknięcia nieprzyjemności związanych z krytyką niepoprawnie napisanego tekstu, najlepiej zastosować szeroko pojętą korektę całej pracy jeszcze przed upublicznieniem jej. Najlepiej zacząć już w trakcie pisania. Nieraz dobrze jest wrócić do początku danego akapitu czy większego fragmentu, by przeczytać całość i w tej perspektywie dokończyć jakąś myśl, czy wysnuć zagubione po drodze wnioski. W tym samym czasie można zwrócić uwagę na podstawowe błędy czy nieścisłości w tym fragmencie i poprawiać je na bieżąco. Również podczas dopisywania czegoś do poprzednich akapitów warto od razu zastanowić się czy nowy fragment pasuje do całości. Po skończonej pracy wskazane jest, by tekst odczekał jakiś czas, na przykład kilka dni. W ten sposób można nabrać do niego dystansu i pozwolić sobie odpocząć od nieustannego przetwarzania go i poprawiania, a po tym krótkim czasie lepiej dostrzega się różne drobne nawet błędy.


Własna korekta tekstów ma to do siebie, że nieraz nie potrafimy zauważyć, że coś w tekście jest nie tak. Szczególnie gdy czyta się go bardzo wiele razy i wciąż coś poprawia. Pewne rzeczy umykają nam, a czasami zdarza się, że stosujemy takie skróty myślowe, które dla nas są oczywiste, lecz z perspektywy innej osoby – niezrozumiałe lub mało czytelne. Innym problemem jest nieustanna korekta, która wręcz nie ma końca – zdarza się tak zwłaszcza wśród perfekcjonistów, którzy ciągle coś poprawiają, zmieniają i udoskonalają. Nie mając dystansu do własnego tekstu nie potrafią dostrzec, że w zasadzie wszystko jest już dobrze, albo wręcz przeciwnie – po tylu poprawkach niektóre fragmenty przestają mieć spójny sens. Z jeszcze innej strony niektórzy twórcy uważają napisaną przez siebie pracę za coś już doskonałego i nie potrafią (bądź też nie chcą) zobaczyć, że praca usiana jest błędami. Dlatego też najlepszym wyjściem przy wszystkich tego typu problemach jest oddanie tekstu w ręce osoby postronnej. Ideałem byłoby posiadanie prywatnego korektora, osoby która dobrze się na tym zna i poprawi każdą, nawet najgorzej napisaną pracę. Wychodzę jednak z założenia, że nawet znając kogoś, kto zajmuje się tym profesjonalnie, najpierw należy wykonać korektę samodzielnie i poprawić tyle, ile się da. Takie zabiegi również pomagają poprawić styl pisarski, samodzielnie dostrzec własne błędy i dzięki temu wiedzieć czego w przyszłości unikać, a nad czym popracować.
Jestem jednak realistką i zdaję sobie sprawę z tego, że osoba posiadająca prywatnego korektora zapewne nie sięgnie do takiego artykułu, a jest on kierowany przede wszystkim do osób początkujących. Tak więc nie zrażajcie się – nie potrzeba wcale nikogo, kto posiada status „oficjalnego korektora”, by sprawdzić Wasz tekst. Wystarczy oddać taką pracę, w wersji prawie-ostatecznej, do rąk kogoś, kto po prostu orientuje się w zasadach języka polskiego. Osoba postronna w większości przypadków wyłapie wszystkie te drobnostki, które umknęły uwadze autora. W ten sposób tekst zostanie sprawdzony na poziomie przeciętnego odbiorcy. Oczywiście im nasz korektor lepiej zna sztukę pisania, tym lepiej dla naszego tekstu. Zawsze jednak można znaleźć kogoś odpowiedniego, kto pomoże w takiej sytuacji.


Opisane powyżej trzy etapy konstruowania tekstu to zaledwie wierzchołek góry lodowej, u której podstaw leży dobry, pisarski styl. Można jeszcze wiele na ten temat powiedzieć i sama zdaję sobie sprawę, że artykuł ten nie wyczerpuje tematu i można sporo do niego dopisać. Jednakże uznałam, że jak na początek tyle w zupełności wystarczy, natomiast teoria podawana w zbyt wielkich dawkach również szkodzi. A w przyszłości, jeśli tylko będę mogła, postaram się wrócić do tego tematu i uzupełnić wszelkie braki.


*


I tak oto dotarliśmy do końca dzisiejszych rozważań na temat ogólnej teorii dotyczącej pisania tekstów wszelakich. Mam nadzieję, że komuś przydadzą się takie podstawowe wskazówki na drodze szlifowania własnego stylu. Jak również mam nadzieję, że wszystko przedstawiłam w miarę jasno i logicznie. W razie jakichkolwiek pytań – służę odpowiedzią na miarę moich własnych możliwości. Zachęcam także do komentowania, jak również uzupełniania powyższych informacji o własne teorie i wskazówki. A już niedługo (o ile ten pierwszy temat nie zakończy się fiaskiem) pozwolę sobie napisać nieco więcej na temat opowiadań. Mile widziane są także i Wasze propozycje dotyczące tego, o czym chcielibyście przeczytać w kolejnych odsłonach tego mini-poradnika. W ten sposób zmobilizujecie mnie do większego wysiłku i szukania profesjonalnej literatury do danego zagadnienia.


Jeśli ktoś dotarł do tego momentu – dziękuję za uwagę i czas poświęcony temu artykułowi
 
Milly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 22-12-2010, 00:09   #2
 
Owłosiony Brodacz's Avatar
 
Reputacja: 9 Owłosiony Brodacz nie jest za bardzo znany
Witam, bardzo dobry tekst. Ja mam jednak problem innej natury - chcę bardzo pisać, ale nie wiem o czym... Da się coś z tym zrobić?
 
Owłosiony Brodacz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 22-12-2010, 14:15   #3
 
Milly's Avatar
 
Reputacja: 1041 Milly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumny
Niedawno zaczęłam pisać drugą część pt. Opowiadanie, ale z braku czasu znowu leży i czeka lepszych czasów.

Co do Twojego pytania. Cóż, ten problem może być dwojakiego pochodzenia. Po pierwsze - tzw. brak weny. To się zdarza każdemu i tu Cię pocieszę, to mija. Drugi przypadek jest nieco gorszy - brak wyobraźni. Tego, niestety, nie da się leczyć. Przyjmijmy więc, że cierpisz po prostu na brak weny. Bo pisać tak naprawdę można o wszystkim, trzeba to sobie tylko wyobrazić, pomyśleć. Naprawdę. Dosłownie o wszystkim. Inną kwestią jest przedstawienie tego w ciekawy sposób. Najlepiej jest pisać o czymś, co zna się z własnego doświadczenia, o tym, co się przeżyło, doświadczyło, o jakiś swoich rozterkach, pytaniach lub po prostu obserwacjach. I nie chodzi tu o to, żeby pisać pamiętnik i opisywać co się wydarzyło dzień po dniu. Tylko o stworzeniu wiarygodnego psychologicznie bohatera, który będzie przeżywał wiarygodne rozterki czy zdarzenia w wiarygodnych warunkach. I nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to wszystko działo się np. w świecie fantasy, s-f albo w teraźniejszości. Po prostu - trudno jest nastolatkowi opisać miłość pięćdziesięciolatka do dwudziestopięciolatki i ich wzajemne relacje, prawda? Może to brzmieć co najmniej niewiarygodnie. Dlatego dobrze jest się trzymać - przynajmniej na początku - rzeczy znanych, własnego podwórka.

A tematyka może być tak przeróżna, jak różnorodny jest świat. Literatura, jak i wyobraźnia, naprawdę nie mają granic. Można sobie obrać dowolny temat, wyjść od jakiegoś problemu czy sceny, dobudować sobie całą otoczkę i już. Ktoś mi powiedział - jak nie wiesz o czym pisać, to najpierw przeczytaj całą klasykę, wszystkie liczące się książki, a potem napisz coś, czego w nich nie znajdziesz To też wielka racja - żeby wiedzieć o czym pisać i nie powielać bezsensownie schematów trzeba dużo czytać.

Na koniec dam Ci kilka ćwiczeń z książki pani Izabeli Filipiak. Proszę Cię tylko, żebyś się na wstępie nie zrażał, bo choć książka jest adresowana do kobiet (bynajmniej nie ma to nic wspólnego z feminizmem, na który jestem uczulona), sama autorka podkreśla, że spokojnie mogą z niej korzystać również panowie. Po prostu pani Filipiak pracowała ze studentkami i wyniki swojej pracy opublikowała w książeczce "Twórcze pisanie dla młodych panien", stąd rodzaj żeński w jej wypowiedziach. Na końcu każdego rozdziału są ćwiczenia, wiele z nich dotyczy poszukiwania tematów o czym pisać.

Cytat:
Znajdź jedną dobrą rzecz, która zdarzyła się dzisiaj. Podziękuj za to, że żyjesz. Znajdź jedną dobrą rzecz w swoim życiu – nawet ulotną, niematerialną czy pozbawioną wartości dla innych, ale dla ciebie cenną. Coś, co należy do ciebie. Napisz o tym. Jeśli twoje życie wydaje ci się nudne i puste, pisz na temat: Rzeczy, których dzisiaj nie widziałam. Na przykład: Nie widziałam dzisiaj wschodu słońca. W trakcie pisania obserwuj swoje uczucia. Do ciebie należy wybór – możesz je pominąć albo włączyć je
do tekstu.
Cytat:
Przygotuj czystą kartkę i długopis. Włącz komputer i otwórz nowy plik. Pisz przez pięć minut, nieważne co. Niczego nie wymazuj. Spójrz na to, co napisałaś, za kilka dni. Wybierz jedno zdanie, które jest ciekawsze niż inne. Zapisz je ponownie na nowej kartce. Zacznij rozmyślać na jego temat. Jakie obrazy, jakie skojarzenia wywołuje w tobie to zdanie? Uczyń je początkiem opowiadania.

Zanotuj pierwsze słowo, które przychodzi ci na myśl. A teraz zapisz kilka słów, które je uzupełnią. Powiedzmy, że pierwsze słowo to „ogień”. Jakie obrazy mogą stanowić jego dopełnienie? Iskry spadające na suche gałęzie? Susza, która trwała przez całe lato i wywołała niebezpieczeństwo pożarów? A może – ogień i woda, dwa przeciwstawne elementy? A może – pragnienie, które pali w gardle jak ogień? Zapisz następne słowa określające wybrany przez ciebie obraz. W czyim umyśle on się pojawił? W jakiej sytuacji? Czy piszesz wciąż o sobie? Czy znasz siebie taką, o jakiej piszesz?

A teraz przeczytaj to, co zapisałaś. Jakiego materiału użyłaś, żeby określić swoje pierwsze słowo? Czy ten obszar skojarzeń jest ci znany? Czy też pojawił się – sama nie wiesz skąd? Nie oceniaj siebie ani tego, co napisałaś. Ale obserwuj. Czy możesz stwierdzić, z jakiego miejsca w tobie pojawiły się te słowa? Spróbuj zapisać ścieżkę dostępu do tego miejsca na wypadek, gdybyś chciała tam wrócić. Uczyń swoje odkrycie, bez względu na to, jak wydaje się niepozorne, tematem krótkiego tekstu pod tytułem: „Pierwsze spotkanie z moim twórczym głosem”.

Wróć do tego miejsca – miejsca, w którym powstał obraz wywołany przez pierwsze słowo – po kilku dniach. Zobacz, co się w nim zmieniło. Zapisz wszystko, co przychodzi ci na myśl, kiedy jesteś w tym miejscu. Niczego nie wymazuj. Nie kontroluj tego, co piszesz. Następnego dnia spójrz na to, co zapisałaś. Wybierz zdanie, które wydaje ci się ważne. Zacznij pisać na jego temat. Jeśli słowa nie przychodzą łatwo, poczekaj na nie. Daj sobie czas. Przetrzymaj niepewność. Jeśli nie wiesz, o czym pisać, pisz o tym, czego nie wiesz. Pozwól, żeby zaskoczyło cię to, co piszesz.
Cytat:
Wylicz cztery rzeczy, które ci się dzisiaj przydarzyły. Jeśli nie zdarzyło się wiele, to masz szczęście, gdyż możesz odkryć, że opowieść kryje się w najmniej ważnych i najspokojniejszych chwilach. Pozwól sobie na grę skojarzeń na podstawie tych czterech wydarzeń, aż każde z nich zostanie połączone z innymi wydarzeniami lub momentami, obecnymi, przeszłymi, przyszłymi lub rozgrywającymi się wyłącznie w wyobraźni.

Następnie wróć do teraźniejszości, spójrz na mniej ważne lub nie tak jasne momenty czy spostrzeżenia z dzisiejszego dnia i połącz je z tamtymi czterema. Przyjrzyj się każdemu z tych zdarzeń, momentów i skojarzeń,
jakby były odrębnymi zjawiskami. Czy jest jakiś wzór, który je łączy? Czy istnieje nadrzędny porządek łączący kilka skojarzeń? Jaki związek może istnieć między nimi? Ułóż opowieść na podstawie tych połączeń, pracuj nad nimi tak długo, aż staną się całością.
Cytat:
Zapełnij kartkę papieru pytaniami.

Mogą one być całkiem niemądre, na przykład: Kim może być właściciel żółtego małego fiata z okrągłymi reflektorkami z przodu? Dlaczego boję się lekarzy? A właściwie to skąd biorą się dzieci?

Spójrz na te pytania następnego dnia. Wybierz jedno, na które nie można jednoznacznie odpowiedzieć, takie, które ma ciekawą aurę i domaga się kolejnych pytań. Na przykład: Dlaczego miarą miłości jest jej strata? Zacznij pisać na temat tego pytania. Wspomagaj się wszystkim, co przyjdzie ci do głowy – słowami piosenek, fragmentami dialogu, następnymi pytaniami. Nie ustawaj, aż zaczniesz wyczuwać obecność i charakter tej osoby, która
w tobie mówi.
Cytat:
Wyobraź sobie, że jesteś archeologiem, który dokopał się do listy rzeczy ważnych dla jakiejś „nieznanej osoby z przeszłości”. Naszkicuj portret tej osoby: Jakie było jej życie? Jaki miała charakter? Spróbuj wyciągnąć wnioski na temat obyczajów rodzinnych, społecznych i kulturowych, jakie kształtowały życie tej osoby.

Wyobraź sobie, że jesteś siostrą archeologa, która odwiedza go na wykopaliskach i dostaje od niego znalezioną listę z przeszłości, a także jego współczesny komentarz. Siostra archeologa jest poetką. To, co czyta, staje się dla niej natchnieniem, żeby napisać coś (impresję, wiersz, opowiadanie) na temat osoby, która żyła dawno temu.
Cytat:
Nie pisz prawdy o sobie. Napisz kłamstwo.

W ramach tego ćwiczenia pisz same kłamstwa. Uczyń kłamstwo – polityczne, społeczne lub osobiste – sednem twojej historii. Nie psuj zabawy, ujawniając, co uważasz za prawdę. Za chwilę okaże się, że przez kontrast z rzeczywistością, przez ironię, groteskę, krzywe spojrzenie to, co zapiszesz, nabierze siły samo w sobie. Stanie się prawdziwsze niż prawda opowiedziana wprost. Nagle okaże się, że niemożliwe jest kłamać.
Cytat:
Oto kilka z możliwych ćwiczeń na automatyczne pisanie:

Pisz szybciej, niż myślisz. Pozwól, by słowa pojawiały się na kartce przypadkiem i bez porządku. Pisz tak szybko i tak przypadkowo, że w końcu przekroczysz rozsądek, rozwagę, gramatykę, formę i nade wszystko znaczenie.

Po tygodniu zajrzyj do tego, co napisałaś. Zobacz, czy któreś z przypadkowo popełnionych zdań, sekwencji, obrazów przyciąga twoją uwagę. Zapisz je jako tytuł.

Napisz coś – opowiadanie, wiersz – w oparciu o najbardziej intrygujące fragmenty z tego ćwiczenia. Możesz włączyć też inne słowa lub obrazy, które się w nim pojawiły.

Napisz swoją biografię w pięć minut, używając techniki automatycznego pisania. Nie oddalaj się od historii twego życia. Opowiadasz ją po prostu inaczej, bo w kubistycznych obrazach.

Pisz przez dziesięć minut, jedno słowo następujące w alfabetycznym
porządku za drugim (możliwie z sensem, tj. z wewnętrznym sensem). Następnie weź jedno zastanawiające zdanie lub jego fragment i spróbuj improwizować na jego temat. Użyj go jako początku opowiadania.

Stwórz własny słownik, rozszerzaj język o wcześniej nie istniejące słowa.
Tyle chyba wystarczy
 
Milly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 22-12-2010, 15:42   #4
 
Owłosiony Brodacz's Avatar
 
Reputacja: 9 Owłosiony Brodacz nie jest za bardzo znany
Bardzo dziękuje za odpowiedź. A jest jakiś sposób na pisanie realistycznych dialogów?
 
Owłosiony Brodacz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 22-12-2010, 16:00   #5
 
Milly's Avatar
 
Reputacja: 1041 Milly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumnyMilly ma z czego być dumny
Tak, jest. Praktyka aż do skutku. Brzmi może mało interesująco, ale to jedyny i pewny sposób. Trzeba po prostu to ćwiczyć, innej rady nie ma. Najlepiej jak w poprzednim poście pisałam - zacząć od dialogów zasłyszanych czy takich, które sam przeprowadzasz. Kiedyś weryfikowałam opowiadanie chłopaka, który opisywał jakieś sceny rodzinnej kłótni między rodzicami a synem. Dialogi były totalnie z kosmosu, wiało sztucznością jak z zupek chińskich. Padło pytanie - czy jak ty kłócisz się z rodzicami, to padają takie i takie słowa? Naprawdę? Przeanalizuj sobie w głowie taką kłótnię. Napisz to tak, jakbyś sam się z nimi kłócił.

Warto czerpać przykłady z rzeczywistych rozmów, wyobrażać sobie jak to będzie brzmiało, co dana osoba mogłaby odpowiedzieć. Warto też czytać takie dialogi na głos, łatwo wtedy wyłapać fałszywe nuty - jak coś brzmi głupio, to po prostu to zmienić. Im więcej będziesz ćwiczył na takich przykładach, tym łatwiej później sam będziesz mógł sobie wyobrazić co dana postać o danych cechach mogłaby powiedzieć, żeby nie brzmiało sztucznie.

A jeśli masz naprawdę duże problemy z dialogami, można ich też unikać - używać ich jak najmniej, dopóki nie opanujesz ich w dostatecznym stopniu. Po prostu opisywać rozmowy, zamiast je przeprowadzać. Różne są sposoby.
 
Milly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 03:54.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166