Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - ogólnie > Systemy postapokaliptyczne > Zapomniane ruiny
Zarejestruj się Użytkownicy

Zapomniane ruiny Odważysz się tam wejść? Zastanów się czy masz odwagę i czy to ma... sens - czyli archiwum działu.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 27-03-2013, 11:11   #1
 
Neoworld's Avatar
 
Reputacja: 529 Neoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnie
BAR "Ostatni Schron"

Klimacik

Otaczają cie zimne żelbetonowe ściany Ostatniego Schronu. Plotki mawiają że to ostatnia przystań przed frontem.

Stara stołówka robi tu za główne pomieszczenie. Wszystkie ściany poobklejane plakatami, zdjęciami i listami przeróżnej treści. Podchodzisz do baru. Barman nie każe na siebie czekać i zaczepia:

-Siadaj i napij się! Co ci wlać? Whiskey? Browar? A może wody z Missisipi? Co cię tu przyniosło? Na pewno nie "dobra opinia" mojego alkoholu...

Koniec słodzenia. Wyjaśnię tobie, jakie tu panują zasady:

Po pierwsze! Są tu dwa wyjścia. To którym przyszedłeś, oraz to które prowadzi na front. Posiedzisz tu do czasu aż podejmiesz decyzje którym wyjściem chcesz wyjść.

Po drugie! Możesz tu siedzieć puki pijesz. Czyli puki masz czym płacić, albo puki masz co opowiadać. Wyglądasz na twardą sztukę, opowiadaj skąd masz te blizny. Za dobre Historyjki stawiam picie. Z odrobiną szczęścia wybijesz tamtym młokosom wycieczkę na front.

Po trzecie! Nie zanudzaj, gadaniem o pierdołach. Jak tłumaczyłem w drugim punkcie, stawiam za dobre historie. Za biadolenie wylądujesz w koszu na śmieci! (nie opisujcie statystyk, tylko pijcie i opowiadajcie).

Po czwarte! Jak już wyjdziesz, jest szansa że moje zewnętrzne kamery uwiecznią twoją śmierć! Jak już będziesz w świecie zmarłych to zawitaj tu i sam zobacz co ciebie spotkało, hehe... ( Wychodząc z schronu, kierunkiem na front, opowiadający raczej zginie. Na podstawia jego opowiadań zostanie wtedy opisany jego zgon).

Wasze zdrowie! Mojego szkoda...
 
__________________
Extra! Extra! Read all about it!

http://lastinn.info/konwenty-spotkan...tml#post586764

Ostatnio edytowane przez Neoworld : 27-03-2013 o 11:12. Powód: Szkoda gadać...
Neoworld jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 27-03-2013, 21:15   #2
 
Nasty's Avatar
 
Reputacja: 267 Nasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skał
--------------------------------------------------------------------------



Drzwi otworzyły się dość powolnie. Skrzypiały i dudniły. Wielkie zawiasy trzymające wrota dawały głuchy szum. Weszła przez nie kobieta. Ubrana w długi płaszcz. Na twarzy miała chustę, która przykrywała usta i nos. Oczy miała ciemne i ponure. Widać było w nich śmierć. Na jednym ramieniu wisiał plecak. Na drugim stara wysłużona broń myśliwska. Popchnęła drzwi dwoma rękoma, zamykając je. Drzwi były cholernie ciężkie dla mężczyzny, a co dopiero dla kobiety.

Otrzepując się z pyłu, podeszła do baru. Powiedziała coś po rosyjsku do barmana:

- Widzę tu pustki! Powrócę tu za kilka dni! Jak zjawią się tu inni, to przeżyjesz! A ja rozgłoszę wszędzie o twym przybytku nadziei! - po czym odwróciła się, i ruszyła w stronę drugich drzwi. Wybierając wyjście na front.

------------------------------------------------------------------------
 

Ostatnio edytowane przez Nasty : 29-03-2013 o 23:15.
Nasty jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 28-03-2013, 00:15   #3
 
Neoworld's Avatar
 
Reputacja: 529 Neoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnieNeoworld jest jak niezastąpione światło przewodnie
- Prócz "Barman", zwą mnie też Ivan, towarzyszko.
Powiedział człowiek za barem, znacznym tonem, podkreślając swój rosyjski akcent. Po chwili dodaje:
- Nie opowiedziałaś mi swojej historii towarzyszko. Chciałbym wiedzieć co napisać na twojej tablicy grobowej. Siadaj, kostucha poczeka..

Ivan przetarł dłonią po swojej siwej przystrzyżonej brodzie, jednocześnie bacznie przyglądając się gościowi. Następnie tą samą ręką poprawił swoje siwe włosy na głowie, zaczesując je do tyłu. Stoi teraz w tym swoim szarym sweterku z wyhaftowanym czerwonym serduszkiem na środku.

-zamieniam się w słuch. Czy mam najpierw polać coś dla przełamania nieśmiałości?
Uśmiecha się serdecznie.
 
__________________
Extra! Extra! Read all about it!

http://lastinn.info/konwenty-spotkan...tml#post586764
Neoworld jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 30-03-2013, 00:48   #4
 
Nasty's Avatar
 
Reputacja: 267 Nasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skał
--------------------------------------------------------------------------


- Prócz "Barman", zwą mnie też Ivan, towarzyszko.-

Gdy barman nierozważnie otworzył swą zarośniętą, i brudną gębę. Zatrzymała się bez ruchu. Nie odwracając głowy źrenice jej powędrowały w lewy kont oczu. Stała tak chwilę puki barman nie wypowiedział magicznych słów:

- Nie opowiedziałaś mi swojej historii towarzyszko. Chciałbym wiedzieć co napisać na twojej tablicy grobowej. Siadaj, kostucha poczeka.. zamieniam się w słuch. Czy mam najpierw polać coś dla przełamania nieśmiałości?

Odwróciła najpierw głowę i wypowiadając słowa

- nie odmówię towarzyszu, poczęstunku.- i skierowała się z powrotem w stronę baru dodając.

- Ivan… - usiadła z opuszczoną głową, i skończyła zdanie cichszym głosem
przybliż się to zdradzę tobie tajemnicę.- czekała aż barman się schyli ku jej twarzy, chwytając go za sweterek, przyciągnęła go do siebie. I skończyła mówiąc jemu na ucho.

- To ja jestem kostucha. – puściła sweterek.

- I uwierz mi, że mam mnóstwo swoich historii. Więc polewaj Ivan, polewaj i nie żałuj sobie.- opierając jedną ręką o bar, drugą wyciągnęła dość wysłużony rewolwer. Położyła go na blacie.



- Wiesz kiedyś przechodziłam przez „Dolinę Zbawcy”. Było to niedaleko „Rive”. Dolina zaczyna się od znaków jaki pozostawili ludojady. A są nimi kości ułożone na kształt drogowskazu. Tak na marginesie to dosyć ciekawy widok. Ludzkie kości noszą ślady po ugryzieniach innych ludzi. A słońce je tak oświetla że widać je dość dobrze. Mijając znaki dochodzisz do dwóch głazów. Za tymi głazami są jaskinie. Byłam właśnie na wysokości tych jaskiń. Widziałam jak dwóch ludojadów wciągało do jaskini człowieka. Miał może ze trzydzieści może mniej. Mężczyzna, a krzyczał jak kobita gdy go tak ciągali. Błagał o litość. Wydawało mi się to zabawne, rozumiesz. Błagał o litość ludojadów. To tak jakbyś teraz zaczął smażyć mi szczura a on by ciebie błagał o litość. Nawet trochę mi żal się zrobiło nieboraka. Ale wiesz mieli co jeść to mnie zostawili w spokoju. A kul w tych czasach niechętnie się człek pozbywa. Jak to kiedyś mi handlarz powiedział przy ognisku: „ Nieszczęście innych przynosi szczęście tobie”. I miał rację chłopina. Nie jedno przeszedł, nie jedno widział, nie jedno wie. Dotarłam na skraj doliny gdy usłyszałam wrzask ludzki. Tak przerażający że teraz w myślach dokładnie go pamiętam i ciarki przechodzą prze zemnie. Zapewne nieboraka obdzierali ze skóry. Mówię ci takie ludojady przeżyją nas wszystkich. – popiła, biorąc kielicha i jednym przechyłem wlała w siebie trunek.







----------------------------------------------------------------------------
 
Nasty jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-04-2013, 01:24   #5
 
Szarlej's Avatar
 
Reputacja: 594 Szarlej to imię znane każdemuSzarlej to imię znane każdemuSzarlej to imię znane każdemuSzarlej to imię znane każdemuSzarlej to imię znane każdemuSzarlej to imię znane każdemuSzarlej to imię znane każdemuSzarlej to imię znane każdemuSzarlej to imię znane każdemuSzarlej to imię znane każdemuSzarlej to imię znane każdemu
Do baru wszedł mężczyzna... W sumie ciężko o nim było powiedzieć coś konkretnego. Dobrze zbudowany ale nie kark. Chyba wyższy o parę centymetrów od przeciętnego faceta ale bez punktu odniesienia było trudno to ocenić. Ubrany w nieśmiertelną, wytartą skórę i w desantach. Plecak miał wypchany ale tyle rzeczy jest niezbędnych na pustkowiach. Krótk oostrzyżone na wojskową modłę włosy zaczynały odrastać a zarost można było już określić jak brodę. W ręku trzymał karabin, nie żaden wojskowy automat a coś cywilnego z "bananowym" magazynkiem.
Z ulgą zrzucił plecak i usiadł przy barze uśmiechając się do kobiety.
- Słyszałem, że tu u Was jest zwyczaj. Za historie płacicie alkoholem. Zgadza się?
Na potwierdzenie uśmiechnął się jeszcze szerzej.
- To dobrze, znam masę historie. Przelazłem całe stany. Ucztowałem u szlachty w Federacji, polowałem na banditos w Hegemoni, zaznawałem chwili zapomnienia w ramionach teksańskich piękności i przelewałem krew za Amerykę na Froncie. A ile cudzych historii znam... Dobra, bo mnie suszy a wypada zarobić na piwo.
Głos przybysza zmienił się, akcent zaczął przypominać ten Posterunkowy, mówił krótkimi rzeczowymi zdaniami. Praktycznie nie wykonywał gestów, Rygory aż z niego bił.
- Nigdzie indziej nie usłyszycie o tej akcji. Jest ściśle tajna jednak ja znam jedno z ludzi, którzy przeżyli Masakrę w Liberty. Stacjonował tam oddział w sile dwóch kompanii. Żołnierze głównie z werbunku, po unitarce. Paru weteranów starało się zwiększyć ich szansę na przeżycie. Zaatakowały ich maszyny. Nie tylko mobsprzęt czy lekkie puszki, Moloch rzucił też ciężki sprzęt. Nasi nie mieli szans. Dowództwo obiecało im wsparcie Grupy Szybkiego Reagowania. Dla porucznik Kirkland, która dowodziła, od razu coś zaśmierdziało. Punkt był za mało ważny by angażować takie siły. Żeby helikopter mógł wylądować było trzeba zniszczyć stanowisko pocisków ziemia-powietrze. Poszło pięciu ochotników. Udało im się ale wszyscy przypłacili to życiem. GSR wylądowała i wydała rozkazy. Umocnić punkt, szczególnie zejście do piwnicy. Zamiast wspomóc to co zostało z obrońców, liczebnie niecałe trzy drużyny, zeszli do podziemi. Zniknęli tam na parę godzin. Moloch naciskał co raz bardziej gdy komandosi wyszli w tych swoich czarnych zbrojach. Pomogli przebić się na dach a tam zabili wszystkich. Otworzyli ogień do swoich. Mój kumpel schował się a następnie przemknął między maszynami. Wcześniej słyszał jak te sukinsyny - po raz pierwszy w głosie mężczyzny można było usłyszeć emocje. - mówiły coś o jakimś bunkrze. Oczywiście dla Posterunku jest on MIA.
Mężczyzna uśmiechnął się i odezwał już normalnie.
- To jak gospodarzu zasłużyłem na browca? Chcecie usłyszeć jeszcze jakąś historię? Skąd? A może Ty nas uraczysz jakąś opowieścią? Na pewno słyszałeś ich sporo.

-----

Może małe "zawody"? Wybieramy temat postapo, niekoniecznie związany z jakimś systemem, żeby każdy miał równe szanse i każdy pisze historie o tym. Np. kanibale, odbudowa cywilizacji, podchody, beznadziejna walka?
 
__________________
[...]póki pokrętna nowomowa
zakalcem w ustach nie wyrośnie,
dopóki prawdę nazywamy, nieustępliwie ćwicząc wargi,
w mowie Miłosza, w mowie Skargi - przetrwamy [...]

Ostatnio edytowane przez Szarlej : 02-04-2013 o 01:29.
Szarlej jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-04-2013, 02:15   #6
 
Nasty's Avatar
 
Reputacja: 267 Nasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skałNasty jest jak klejnot wśród skał
Jutro podniosę rękawicę i zadam cios w odkryte policzki. A teraz zaśnij. Śni o sławie która przemija. Jak wstaniesz czekaj na uderzenie które i tak przyjdzie z zaskoczenia --- inaczej jutro ci odpowiem panie Szarlej.

Będzie Edit tego postu!!

----------------------------------------------------------------------

A może wstawię takowy temat "Ring - ostatnie starcie niezłomnej ludzkości" - Temat do walk na słowa Co wszyscy na to?(propozycję powtórzę w propozycjach rozwoju...)
 
Nasty jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:35.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164