Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-16-2008, 20:09   #88
Lukadepailuka
 
Reputacja: 2 Lukadepailuka jest na bardzo dobrej drodze
$: 42 282
Vaneysh

Mag był widocznie rozgoryczony. Zaklęcie jakie rzucił po raz kolejny nie udało się tak jak chciał.
Inkwizytorzy, którzy oberwali zaklęciami złapali się za gardła i stracili równowagę, dzięki czemu szala zwycięstwa przechyliła się na stronę drużyny, jednak to nie była pełnia zaklęcia.
Czarodziej był zły.

Allen

Bariera podziałała. Na szczęście mag miał wystarczający refleks. Następnie w dowódcę Inkwizycji posłał kulę ognia, kapłanowi udało się zbić z toru lotu pocisk i machnął różdżką...

Bailey

Rzuconą kuszę Boży Bojownik przepołowił prostym cięciem miecza. Oddzieliło jednak to dwóch napastników i Bailey spokojnie sparował uderzenie drugiego przeciwnika. Gdy tamten dobiegał, Bailey już zwodził. Przerastał umiejętnościami obu wojowników, jednak w dwójkę mieli szanse go pokonać. Cios celowany w pachwinę nie udał się. Bojownik był dobrze wyszkolony. Napastnicy nagle złapali się za gardło. Walka jednak została przerwana...

Wszyscy

Nagły huk i tuman kurzu otumanił bohaterów. Gdy tylko pył trochę opadł ujrzeli jak pozostali przy życiu Inkwizytorzy uciekali daleko, aż zniknęli za jakimś pagórkiem. Nagle wychylili się już na koniach i z wsparciem, które zdążyło dojechać. Inkwizytorów było znacznie więcej, może nawet z trzydziestu.

- Na konie!- Ryknął druid i ruszył galopem. Reszta także szybko powchodziła na konie i ruszyła za nim.

Galop szybko przeszedł w cwał, a Inkwizycja deptała im po piętach.
Byli blisko, za blisko. Krzykami poganiali konie. Za blisko, za blisko.

Szlag. Jeden już machnął mieczem i o mało co nie trafił jadącego na ostatku Vaneysha. Byli coraz bliżej, za blisko.

I wpadli w las. Gdzie jeszcze drzewa rosły. Inkwizytorzy nie wyrobili się. Było ich za dużo i kilku powpadało na drzewa.

Zaczął się pościg między drzewami. Gdy tylko zaczęły rosnąć bliżej siebie, drużyna była zmuszona znowu porzucić konie. Brnęli dalej między krzakami, czując się prześladowani.

- I tak was dopadniemy psubraty!- Dobiegały ich krzyki.

Bohaterowie schowali się za wyłomem ze skał. Inkwizycja deptała mu po piętach. W każdej chwili mogła ich znaleźć.
 
__________________
Twoja skrzynka PW jest w 96% pełna.
Nieprawda, moja skrzynka jest w 4% pusta. ;(
Lukadepailuka jest offline