Do stolika dosiadł się elf. Siedzący przy stole nie zauważyli jak podszedł. No, ale i dziwniejsze rzeczy zdarzają się na tym świecie.
- Witajcie, które to z was dało ogłoszenie. Czy też jeszcze nie ma zleceniodawcy. – po tych słowach powiódł wzrokiem po zgromadzonych.
„Cóż dziwna zbieranina człowiek, półork i dwa elfy. Nie przepadam za półorkami, ale może da się z nim jakoś dogadać.”
Coś w głosie człowieka trącało nutkę niepokoju elfa. Od samego początku nie wzbudzał zaufania.
[ukryj=kset]
naprawdę widzisz to napisz co widzisz[Rzut w Kostnicy: 34][/ukryj]