| ...Czekam na wasze spostrzeżenia i wnioski. Tymczasem myślę, że i ja i Apsu chętnie byśmy coś zjedli. Jest coś na ciepło? powiedział fenn, mówił to z wyraźną powagą . Edic podał fennowi kapelusz na którym leżało mięso. Prosze częstujcie się . Kiedy fenn i kobieta jedli Caleb wziął kordelas położył go na palcu tuż za rękojeścią Źle wyważony mruknął bardziej do siebie niż do innych.
W między czasie przy ognisku trwała rozmowa na temat wart.
Wstał, odszedł od ogniska, kordelas zaśpiewał w powietrzu, Medyk wykonywał znane wyuczone sobie na pamięć ruchy, były cholernie szybkie i precyzyjne nie rąbał na oślep jak chłop cepem ani także jak większość fechmistrzów których ciosy były szybkie i potężne , takie które były w stanie przeciąć na pół przeciwnika. Edic ciął lekko i szybko, wkładał w każdy ruch spory wysiłek dzięki temu były precyzyjne. Po chwili skończył , wrócił do ogniska i zapytał mogę go zatrzymać ? skoro nie jesteśmy sami muszę sie czymś bronić, a szuriken na dużo mi się nie przyda - powiedział do fenna.
__________________ 3444862 (zawsze niewidoczny) ;) A co do avatara ... nie , nie wziąłem nicka z gry :] Ja się tak nie bawię . Altair jest gwiazdą . Ci co żywią się nadzieją .... umierają głodni....
Ostatnio edytowane przez Altair : 02-12-2008 o 20:03.
|