Może i tak ale szabla bronią szlachty XVII wiecznej bedac ma większe poważanie u mnie :P. Zresztą szabelką mi się wywija bardzo dobrze a jak wezme tą brzytwe czy inny miecz do reki nawet jednoreczny czuje sie nad wyraz niewygodnie

A jak mi jeszcze kumpel wezmie i stanie z mieczme poltorarecznym w "jakiejs tam waznej pozycji fechtu niemieckiego" to ja se mysle: "Kurde ale te pludry niemieckie musza miec wszystko zapiete na ostatni guzik" i po staremu w dym z szabelka lece, wielce po sarmacku

. Jeszcze chcialbym kiedys sprobowac walki z wierchowca jakowego to by bylo ciekawe doswiadczenie
Szablica, ot co! :P