<Kłania się do stóp>
O, wybacz wielki i wszechmocny, nasz MyGy, twój jaśnie uniżony sługa, chciał tylko dobrze, wybacz swemu wiernemu słudze! O, wielki!
Joci finitus.
Wybacz, po prostu to mnie za bardzo zraziło i nie wytrzymałem, ale dobrze, będę trzymał swój temperament na wodzy
