Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 27-03-2006, 21:50   #2
nomad
 
Reputacja: 36 nomad ma wyłączoną reputację
WERNON
Po chwili ciszy panującej w pomieszczeniu, szczupła postać młodzieńca poruszyła sie nieznacznie. W nikłym blasku świec dało sie zauważyć jego długie włosy opadające na ramiona i blask jego ciemnych oczu.
"Cóż za jegomość" Uśmiechnął się lekko,a wzrok jego powędrował ku postaci Pana Bartolomeo by po chwili spocząć na reszcie mężów zebranych przy stole "A Ci?Któż oni?Pewnie wojowie zacni gotowi wyrżnąc całą wioskę, a potem pomyśleć dlaczego, któż to wie" , ponownie na jego młodej twarzy zagościł nikły uśmiech. "Czego może chcieć ode mnie, tajemniczy nieznajomy. No cóż przeca niedawno śmierci czmychnąłem wiec cóż gorszego może mi się trafić?No pewnie nic" Postać młodzieńca ponownie poruszyła się powodując lekki ruch powietrza, który poruszył płomykami świec. Spojrzenie swe skierował na Bartolomeo po czym skinął głową w jego kierunku mówiąc , a może raczej szepcząc:
-Panie ja jestem gotów przystać na stawiane przez Ciebie warunki i wyczekuję z niecierpliwością dalszych wytycznych Po tych słowach młodzieniec spojrzał na zebranych raz jeszcze
Kim są owe tajemnicze postacie
 
nomad jest offline