Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 05-06-2011, 13:27   #5
Aschaar
Banned
 
Reputacja: 0 Aschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znany
Szczerze - nie widzę problemu. Poważnie. Piszemy o dwu aspektach całej sytuacji. Ja piszę, że światotworzenie jest zawsze potrzebne; Ty, że potrzebniejsze w PBF... No i zgoda. PBFy bez światotworzenia ciągną się jak flaki z olejem, właśnie dlatego, że odnośnie sytuacji muszą się porozumieć ludzie (Gracz i GM), którzy z założenia nie mają wspólnego czasu.

Jednak - z drugiej strony - u mnie Gracz z Twojej scenki rodzajowej zagra dwie sesje - pierwszą i ostatnią (jednocześnie rzecz jasna). Nie znoszę graczy, których trzeba kopać w tyłek czy szturchać, aby coś zrobili, załatwili, poszli. Nie mam czasu na sesje, w których muszę prowadzić za rączkę, podsuwać pomysły i zmuszać do myślenia.

BG: Chcę kupić dobry miecz, szukam zbrojmistrza, kierując się na targ.
MG: Po krótkim spacerze znajdujesz dwa zakłady płatnerskie w tym miasteczku, jeden zdecydowanie lepiej zapowiadający się z zewnątrz - bliżej centrum i w lepszej okolicy.
BG: Wybieram właśnie ten, zdając sobie sprawę z tego, że ceny mogą być wyższe, jednak zależy mi na jakości. Wchodzę do środka, oglądam wystawioną broń szukając odpowiedniego miecza i czekając aż sprzedawca obsłuży innych klientów.
MG: Wybrałeś trzy miecze, które spełniają Twoje wymagania. Krasnoludzki sprzedawca podchodzi w końcu do ciebie i skłaniając głowę mówi: Widzę, ze szanownego pana interesują krótkie miecze. Polecam ten... (bla, bla, bla).



-----
...BlackBerry...
 
Aschaar jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem