Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 17-09-2012, 21:24   #8
GreK
 
GreK's Avatar
 
Cytat:
Napisał Felidae Zobacz post
Piszesz o umiejętnościach, o 10 punktach do rozdysponowania(...)
Mógłbyś to trochę uściślić?
Możecie założyć następującą gradację:
10 - prawdopodobnie nie ma lepszego w tej dziedzinie od Ciebie
9 - jesteś wybitny, śmiało można powiedzieć, że opanowałeś tą umiejętność perfekcyjnie
8 - jesteś autorytetem, inni proszą Cię o radę i nauki
7 - z powodzeniem możesz uczyć innych tej sztuki
6 - jesteś na prawdę w tym dobry
5 - biegłość z tej umiejętności sprawia, że inni mogą ci tego zazdrościć
4 - wybijasz się ponad przeciętność
3 - poznałeś solidne podstawy wiedzy
2 - zacząłeś się szkolić w tej dziedzinie i poznawać ją
1 - miałeś styczność z tym zagadnieniem i niektóre z jego elementów nie są Ci obce

Cytat:
Napisał Fearqin Zobacz post
Ja mam zaś pytanie, co do magii. Jak się ona ma tutaj, system many, zapamiętywania zaklęć, które można użyć ileś razy dziennie, a potem trzeba się przespać, by odnowić. Jeśli mana, to czy każde zaklęcie jest swego rodzaju improwizacją efektów, czy trzeba wyznaczyć sobie określone zaklęcia, które zabierają daną ilość many, są tak i tak silne.
Bałem się tego pytania, spodziewałem się go jednak. No ale cóż, słowo się rzekło, kobyła u płotu.

Zasady dla Maga nie będą się różnić zbytnio od tych dla wojownika.
10 punktów umiejętności rozdzielane jak dla każdej innej postaci.
W tym mag może wybrać sobie jedną z dziedzin magii i wydać na nie punkty.
Załóżmy, że nasza przykładowa postać jest magiem i wyda punkty wg poniższego schematu.
Piromancja - 3pkt.;
Magia umysłu - 2pkt.
Gotowanie - 1pkt.
Sztuka dyplomacji - 5pkt.

Ilość punktów wydanych w daną dziedzinę magii oznacza oczywiście zdolności maga w tej dziedzinie.

Spróbujmy do magii podejść zdroworozsądkowo. Niektóre akcje nie potrzebują mechaniki. Wyobraźmy sobie taką sytuację.

Nasz Mag ma gościa. Chciałby ugościć go i wywrzeć na nim wrażenie. Chce namówić go do zainwestowania pewnej kwoty pieniędzy w swoje badania.
Schodzi do piwniczki po wiktuały i rozświetla sobie drogę małą kulą ognia. Ma solidne podstawy piromacji (3pkt), więc taka sztuczka nie stanowi dla niego problemu. Wraca ze składnikami do kuchni, rozpala polana w piecu (magicznie), cóż to dla niego. Wymyślił sobie, że ugotuje coś wykwintnego, dajmy na to, kaczkę w sosie szafranowym. Niestety, kaczka trochę się przypaliła (gotowanie - 1pkt) i jedzie spalenizną. Jednak gdy gość przychodzi stara się na niego wpłynąć magią umysłu, że podana potrawa jest znakomita (magia umysłu - 2pkt). Udaje mu się go oszukać na tyle, że gość zjada potrawę, nie wyczuwa spalenizny lecz mimo tego nie robi ona na nim specjalnego wrażenia, jest nijaka. Jednak dzięki sztuki dyplomacji (5pkt), w której jest biegły udaje się naszemu bohaterowi przekonać gościa, że inwestycja może mu się zwrócić.

Co do many... jej odpowiednikiem dla wojownika jest wytrzymałość.
Gdyby nasz mag postanowił odbyć nocny spacer i przyświecać sobie cały czas drogę kulą ognia to po pewnym czasie poczułby się zmęczony, miałby problem ze skupieniem i bądź to kula ognia w najlepszym wypadku po prostu by zbladła, może zgasła, bądź przez zmęczenie mógłby coś podpalić. Tak to widzę.

Podobnie jak z wojownikiem, nie może machać przez kilka godzin toporem bo mu w końcu ręce omdleją ze zmęczenia. I to z regóły jest tak, że im większy topór tym szybciej się zmęczy.

Podobnie mag, im trudniejsze, mocniejsze zaklęcie tym szybciej się zmęczy i będzie musiał odpocząć i się zregenerować.
 
__________________
Aktualnie gram w:
Dreamcatcher. Horror. Storytelling. Dokąd prowadzi tunel z koszmaru?
Atrofia Baydura. Postapokaliptyczny świat tonący w strugach deszczu.

Ostatnio edytowane przez Kerm : 17-09-2012 o 22:41.
GreK jest offline