Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-24-2007, 20:41   #4
Krakov
 
Krakov's Avatar
 
Reputacja: 2 Krakov wkrótce będzie znany
$: 50 698
Po chwili spod samochodu wyczołgała się jakaś postać. Z trudem dało się w niej rozpoznać Aleksa. Był umorusany od stóp do czubka rozczochranej czupryny. Jego flanelowa koszula w kratę wyglądała teraz tak, jakby dokładnie wyszorował nią cały samochód łącznie z podwoziem i silnikiem. Po jego minie było widać, że nic a nic się tym nie przejmuje. Uśmiechając się szeroko wstał i spojrzał na Johna.

- No wiesz... Może i działał, ale zawsze może działać lepiej.

Chciał poklepać maskę samochodu, ale w ostatniej chwili przypomniał sobie jak brudna jest jego dłoń i cofnął ją.

- A przynajmniej mógł, bo teraz zostało nam już niewiele rzeczy, które moglibyśmy poprawić, prawda ?

Spojrzał porozumiewawczo na Jeremy'ego, po czym zaczął się rozglądać za czymś, czym mógłby wytrzeć ręce. Szmata leżała tuż pod jego stopami, więc podniósł ją i zaczął energicznie pocierać oburącz. Niestety była już tak brudna, że nie przynosiło to wielkich efektów.

Podszedł do Johna i rzucił okiem na tacę.

- Wygląda smakowicie. A z tymi kotami to nawet tak nie żartuj. Francis zrobiłaby nam Dies Irae gdyby coś im się stało.

Uśmiechnął się jeszcze szerzej i położył ścierkę na półce.

- No dobra, lubię zapach smaru, ale na apetyt nie robi jednak zbyt dobrze. Chcial nie chcial trzeba się doprowadzić do porządku. Idziesz Jeremy?
 
__________________
Nie zapytał jej o to, jednak (...) za każdym razem, gdy w jej ciemnobrązowych oczach zbierała się wilgoć, niepokoiło go to więcej niż trochę.

Wojownicy Nocy - Prolog, Lacrimae Dei
Krakov jest offline