Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-01-2014, 22:20   #13
vanadu
 
Reputacja: 122 vanadu wkrótce będzie znanyvanadu wkrótce będzie znanyvanadu wkrótce będzie znanyvanadu wkrótce będzie znanyvanadu wkrótce będzie znanyvanadu wkrótce będzie znanyvanadu wkrótce będzie znanyvanadu wkrótce będzie znanyvanadu wkrótce będzie znanyvanadu wkrótce będzie znanyvanadu wkrótce będzie znany
Waldek zaś stanął u stołu i począł się daniom przyglądać. Śledzik, rybka, zagrycha. Zdecydowanie właściwy a dawno nie oglądany widok. Z boku się jakiś przezroczysty pedał patrzył co Waldek go nie pamiętał. A skoro nie pamiętał to go tam nie było, nie? Więc go ignorował. W końcu pić mu się zachciało więc poszedł i poszedł do barku. A tam same soczki. Szok obudził go natychmiast. Otrząchnąwszy się solidnie wstał i rozejrzał się podejrzliwie. W końcu zdecydował się rozpalić ogień. a skoro to wigilia niemalże to ogarnąć chatynkę. Znaczy się udał się na śmietnik poszukać czy kanapy nie ma albo poduch. Albo obrobić pojemnik na ubrania dla PCK. Trza ocieplić mieszkanko.
 
vanadu jest offline