Hmm... po co kino? Ja zrobię mojemu mężczyźnie masakrę na żywo. Oj, jak będzie fajnie i oryginalnie

Może nawet wybuchowo!

Przy okazji jeszcze zahaczę o Kutaka za to piwko :P
A tak poza tym -
może (jak będzie grzeczny) będzie jakaś niespodziewajka. Ale tylko może :P
