Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 18-12-2014, 15:31   #6
Brilchan
 
Brilchan's Avatar
 
Reputacja: 17225 Brilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputacjęBrilchan ma wspaniałą reputację
Adam otrzymał zaproszenie i przyszedł do sali sądowej na piechotę
stał spokojnie w swej marynarce trzymając melonik i laskę w dłoniach. Ze stoickim spokojem przyjął wiadomość o śmierci władców domeny ~Nie można powiedzieć żeby sobie nie zasłużyli na taki los tym jak traktowali ludzi i siebie nawzajem ~ - Pomyślał z niechęcią o księciu i jego świcie.

- Czy Matt potrzebuje pomocy? Gdybyśmy wszyscy złożyli się po kilka kropel Vitae moglibyśmy go wesprzeć przy niskich kosztach osobistych - Zaproponował zmartwiony losem guhola.

Gdy usłyszał pomysł McGee poczuł szok - Ja Księciem? Cóż za niedorzeczny pomysł - Odrzekł nieco przerażony tą perspektywą rozejrzał się po pokoju chwilę zastanowił się nad sytuacją po czym westchnął choć od jakiegoś czasu nie potrzebował powietrza.

- No dobrze, przejmę chwilowo funkcje regenta pod warunkiem, że jest to tylko na czas kryzysu. Najgłupszą rzeczą, jaką teraz moglibyśmy zrobić to kłótnia o bezużyteczne stanowiska. Mój niechętny stosunek do intryg politycznych jest wam wszystkim dobrze znany więc jak już zwyciężymy możecie się sprzeczać do woli o to kto będzie rządzić - Powiedział wyraźnie zniesmaczony.

- Ale teraz jesteśmy w stanie wojny! Zgodnie z prawem Camarlili biorę was wszystkich na świadków i ogłaszam krwawe łowy na Gerolda! Barykadowanie się jak banda tchórzy nic tu nie da! Po prostu wystawilibyśmy się na atak. Nie możemy oczekiwać znikąd pomocy, ponieważ wszyscy są zajęci sprawami świata i nikt ze starszyzny nie przejmie się naszym losem. Należy wziąć sprawy we własne ręce i przepędzić stąd Sabatniczą zarazę! Nie wiem jak wy, ale ja nie pozwolę, aby banda barbarzyńskich potworów zniszczyła dzieło mojego nieżycia! - Rozejrzał się po wszystkich, aby poznać, jakie wrażenie zrobiła na nich jego przemowa, po czym podjął.

- Cywile śmiertelni rzeczywiście powinni się ukryć żeby nie posłużyli naszym wrogom za źródło pokarmu. Pierwszą rzeczą, jaką powinniśmy zrobić jest zbadanie przedmiotów codziennego użytku tego zdrajcy. Przy odrobinie szczęścia uda mi się odczytać z ich aury coś co pomoże nam go znaleźć - Zaoferował.
 

Ostatnio edytowane przez Brilchan : 25-12-2014 o 22:45.
Brilchan jest offline