Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 25-03-2007, 13:19   #4
Kutak
 
Kutak's Avatar
 
Reputacja: 174 Kutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie coś
Roger John Carlston

Wysoki i wychudzony blondyn wszedł do pokoju, posyłając dość zimne spojrzenie współlokatorowi. On też nie był szczęśliwy, ale delikatnie zaczerwienione oczy jego nowego "przyjaciela" wydawały mu się co najmniej żałosne. Po chwili sam zganił się w myślach- jak ojciec. "Od płaczu mężczyzny żałośniejsza jest tylko zdrada". A miał się od tego uwolnić...

No cóż, w duszy Roger miał nadzieję, że za parę dni chłopak spróbuje się powiesić i przydzielą mu do pokoju kogoś normalnego. Siadł na łóżku, plecami opierając się o ścianę, ściągnął buty i położył nogi na skromnej pościeli. Rok. Cały pieprzony rok w małym pokoju...

Ale zarazem był to cały rok wolności. Widział, że gdy wyjdzie z tego miejsca będzie już pełnoletni, że będzie mógł żyć już na własną rękę. Niezależny. Z dala od tego wszystkiego, co tak go dręczyło...

-Cześć. Jestem Roger. Wątpię, czy zostaniemy przyjaciółmi i nie mam zamiaru cię pocieszać, że będzie lepiej.-przerwał na chwilę, jego głos był spokojny i niski- Bo nie będzie.

Nie miał zamiaru nikomu dawać nadziei. Sam jej nie miał, wiedział, co musi odsiedzieć i kiedy wyjdzie. Do tego miał świadomość, że będzie tutaj jednym ze starszych, więc problem bicia po pysku w pokoju po zmroku raczej odpada. Teraz jednak siadł i czekał na jakieś słowa jego nowego towarzysza. Może jednak powie coś wartościowego...?
 
__________________
Kutak - to brzmi dumnie.
Kutak jest offline