Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 18-04-2007, 20:26   #1
OZ40
 
[Storytelling] Aniołeczki.

-Archaniele! – Głos młodziaka rozbrzmiewał w pustych korytarzach. - Archaniele! Nadeszły nowe rozkazy!
-Spocznijcie aniołku! – Starszy mężczyzna ubrany w dostojne szaty uśmiechnął się znacząco. – Złapcie oddech i wtedy zacznijcie do mnie mówić!
Młody chłopak od razu przestał sapać, stanął prosto i twardo spojrzał w oczy mężczyźnie.
-Archaniele Adamie! Melduję posłusznie, iż nowe rozkazy mówią o wybraniu czterech śmiałków do dobrze nam znanego celu! Archaniele!
Sztywno stojący młodzian złożył swe ręce na piersi lekko się przy tym kłaniając. Po chwili sięgną w głąb szat i wyjął zwój. Podał go drugiej osobie stojącej na korytarzu.
Starszy mężczyzna wczytywał się i niepewnie mrużył oczy. Jego usta drżały delikatnie.
-Odmaszerować – suchy rozkaz padł, gdy Archanioł odchodził od chłopaka – to wszystko.
Głos nie miał barwy, był zimny jak ściany zamku, w którym toczyła się rozmowa. W ciemnych korytarzach słychać było tylko kroki. Mężczyzna zamknął drzwi. Wchodząc do pokoju przeżegnał się dla zasady. Podszedł do szafy, w której znajdowały się alkohole. Stał przed nią z ręką wyciągniętą po jedną z butelek, a w oczach miał tylko niepewność.
-Zefirze! – Twardy męski głos uderzył w ściany pokoju. – Zefirze!
-Słucham? Czegóż tak stary archanioł może ode mnie chcieć?
Słowa początkowo dochodziły jakby z nikąd. Po chwili jednak za plecami anielskiego przewodnika zmaterializowała się przeźroczysta postać. Błękitna skóra, lekko ukośne oczy, dwie pary rąk, smukłe ciało niknące gdzieś w przestrzeni.
-Zefirze, przyjacielu – starszy zaczął spokojnym tonem – czytałeś rozkazy?
-Tak, czytałem.
-Co o nich sądzisz?
-Wysyłanie czwórki niewinnych istot na śmierć? Podarowanie naszej mocy w obietnicy lepszego życia? Przelanie nauk? Nagrodzenie wyższą pozycją społeczną? To raczej mocno w ich stylu. Czemu pytasz?
-Podarowanie naszej mocy. Podarowanie naszej mocy. – starszy chodził po pokoju powtarzając jedno zdanie. Zefir wpatrywał się w butelki stojące na pułkach. – Czterech wybitnych śmiertelnych. Zdobycie szansy długowieczności. Dzierżawa starożytnej broni. Tyleż sekretów ukazanych za jednym razem.
-Masz wątpliwości Archaniele? I tak nie będą z niej długo korzystać. – Na ustach eterycznej zjawy dało się zobaczyć uśmiech. – Zginą, po nasz drobny skarb wyślą kolejnych, potem znów przyjdą rozkazy. Na świecie wystarczy ludzi do tego by zamrozić piekło...
-Ja nadal się martwię.
-Przekazanie paru sfer to jeszcze nie wszystko.
-One dają potężną moc. Magia, nadludzka siła, telepatia, władza nad żywiołami! Czy ty tego nie rozumiesz!
-Pamiętaj Archaniele, że na starym kontynencie panujemy nad żywiołami. To samo dzieje się także na innych. Reszta z tych sfer to legendy. W dodatku nasze nowe, słodkie aniołki dostaną „tajemnicę” wartą tyle co nic. Energia sfer, które dla nich szykujemy wyczerpuje się po jednym – Zefir zaczął się rozpływać i niknąć – góra dwóch użyciach. Czas byś ich znalazł! Do dyspozycji masz cały świ...
-Wybierając z całego wszechświata – starzec patrzył na swoją lekko zaśniedziałą zbroję – miałbym ogromne wątpliwości. Tu do dyspozycji mam ten mały świat.

Czwórka wybrańców chadzała rozsypana po świecie nie wiedząc co ich czeka. Żyli z dnia na dzień. Każdego z nich cechowała niezwykłość: nadzwyczajne rozwinięcie cech fizycznych, psychicznych. Któż wie co miało zadecydować o wyborze?

Legendy mówiły, że człowiek może posiąść wielkie moce. Wiadomo było, że niektórzy zwani aniołami potrafili panować nad żywiołami. Byli obrońcami tego świata. Naszej ziemi, na którą zło przybyło wiele istnień temu. Czy wszystkie mówiły prawdę? Czy mówiły same kłamstwa? To pytanie dręczyło każde dziecko. Każde dziecko marzyło również kiedyś o przynależności do Białych Szeregów – elitarnych jednostek aniołów.

-Tak – starzec stał patrząc w dziwne zwierciadło – niewinni pozostaną niewinni, elity ruszą w bój! Białe Szeregi! To mój wybór!

Decyzji o odnalezieniu tak cennego skarbu nie można było podjąć pochopnie. Był on cenny ponad życie wielu śmiałków, którzy dla świata, bądź z własnych pobudek próbowali go odnaleźć.
Przez życia tych wszystkich wspaniałych mężów i wojowniczek z najdalszych krańców świata mistyczną rzecz owiało wiele legend. Jedne mówią o straszliwych klątwach! Klątwach potrafiących zatrzymać serce osoby, która podda się jej władzy. Inne wspominają o trzygłowym psie! Mistycznym Cerberusie! Jedna z najstraszniejszych i najstarszych, podobno starych tak jak zło naszego świata mówi, że to sam Mefisto stoi na straży swego serca, którego tak bardzo wszyscy pożądają!
Czy prawdą jest, że chodzi właśnie o serce Pana Mroku? Nie wydaje mi się! Bez swego władcy zło plenić się będzie nadal po naszym świecie, a on sam powstanie niegdyś z grobu by zemścić się na potomnych swego mordercy. Czy może być to potężna sfera? Perła? Ta, która przyjąć może każdy kolor? To możliwe! Czy to klejnot? Być może broń? Może to nic! Nikt tego nie wie.
Dym z fajki bajarza rozpłynął się w powietrzu.
Ja sam przebyłem pięć wielkich lądów! Świat stary znam jak siebie samego! Nie przemierzone stepy, wieczne zmarzliny i wspaniałe miasta lądów Świata Wschodu zwiedzałem wiele razy! Oba nowe światy ten Północny i ten Południowy widziałem! Widziałem dziwactwa do jakich tam wykorzystuje się sfery! Latające maszyny! Plujące ogniem rury! Wspaniałe, wspaniałe – starzec jakby na chwilę odpłynął w swój świat – jednak! Jednak powiadam wam! Najpiękniejszy i za razem najniebezpieczniejszy świat to dom Barbarzyńców. Porośnięty wielkimi, nieprzebytymi lasami, zasypany gorącym piaskiem ogromnych pustyń! Tam właśnie mieszkają jedni z najdziwniejszych ludzi. Dziwnych prawie tak jak Ludzie Lasu z Wielkich Wysp Starego Świata. Odcięci od nas praktykują tajemne sztuki i mówię wam! Widziałem tam dziwy, widziałem! Mówiące drzewa! Zwierzęta walczące za swego pana! Ludzi, którzy zmieniali się w bestie! Powiadam wam!
Nie zwiedziłem tylko dwóch zakazanych lądów. Dwóch krańców świata, do których prowadzą tylko nie przemierzone wody wielkich oceanów! Których strzeże sam Kraken, a i on jest tam zagrożony! TAK! Światów, które są domami tych czystych, jak i tych mrocznych sił tego świata.
Głos starca zamarł całkowicie.
Starczy, kiedy indziej opowiem wam coś jeszcze.

--------------------------------------------------------------------------

(Zaznaczam początkowo, że jestem niedoświadczony jako mistrz gry! Jeżeli chcesz ryzykować to proszę bardzo! Robisz to na własną odpowiedzialność! Obiecuje jednak, że będę się starał!)

Witam wszystkich i zapraszam na sesję w swoich klimatach. Jest to historia, która wymyslam sam! Świat, jest naszym globem. Różnice? Jest większy i to dużo. Realia świata najlepiej opisywać będzie chyba fantasy.

Jak napisane było wyżej potrzebuje czterech śmiałków!

Preferowanymi rasami, a dokładnie rasą jest rasa ludzi. Jednak nie sądzę by bycie elfem, krasnloludem w czymś mi przeszkadzało (będę musiał po prostu się przyzwyczaić).

Nie można określić czasu w jakim dzieje się cała przygoda! Dość zbliżone będzie to do gry Arcanum (o ile dobrze pamiętam tytuł). Występują tam miecze i magia, zaraz przy rozwoju technicznym i czystej nauce! Jednak technika jest domeną Nowego Świata, a Wy zaczynać będziecie w Świecie Starym.

Co za tym idzie, żyjecie raczej w czasach średniowiecza, a dużą nowinką techniczną są takie wynalazki jak: lupa, ołówek.
Stawiacie swoje postacie również w świetle kulturowym tych właśnie czasów!

Karty postaci przysyłacie na PW. Na początek macie się nie znać.

Karta postaci, o ile ktoś się zainteresuje zawierać powinna:

Bardzo dokładny opis postaci. Historię życia do siedemnastego roku życia. Czemu do siedemnastego? Jest to rok, w którym zdajecie test do Białych Szeregów, a przynależeć do nich musicie. Później opis profesji, opis umiejętności. Opis jak je zdobyliście (9 umiejętności zgodnych z profesją, bądź bliskie jej, maksymalna wartość jednej umiejętności to 6, zacząć możecie maksymalnie z czterema punktami, do rozdzielenia na początek daje 23 punkty). Profesje nie muszą być czysto bojowe. Charakter z zaznaczeniem nastawienia do świata, siłą wiary.

Nosicie miano Aniołków. Nie dajcie się tylko zwieść.

Nie mówię, że któreś z was nie może być na przykład złodziejem Białych Szeregów. Jeśli czegoś jeszcze nie rozumiecie to proszę się pytać. Jeśli o czymś zapomniałem to przepraszam.
 
OZ40 jest offline