| Luinëhilien Gdy elfka rozglądała się, jej wzrok spotkał się z wzrokiem owego człowieka, który wtedy miał "genialny plan". Gdyby nie jego gadanina, już pewnie dawno byliby na wolności. W ogóle nie znosiła ludzi, a tym bardziej takich jak on. Zapewne jest jakimś druidem, czy kapłanem, może czarodziejem... Na pewno kimś, kto nie ma zerowego pojęcia ani o walce, ani o prawdziwym życiu. Gdy usłyszała że to już niedaleko poczuła ulgę. Nigdy by się do tego jednak nie przyznała. Jej twarz cały czas była kamienna, a wzrok mściwy. Od czasu do czasu potykała się o kamienie i zataczała lekko, prawie niewidocznie.
__________________ Ponieważ drugi etap olimpiady informatycznej mam dopiero 19 stycznia, na razie powinnam odpisywać w miarę regularnie |