| Vanya - Żaden problem...
Pod Aniołem, powiadasz...
Uśmiechnęła się nieco przekornie i puściła oczko. - Bardzo..odpowiednia nazwa. To do zobaczenia.
Ukłoniła sie 'piekielnym' zwierzchnikom i wyszła.
Rzuciła okiem na zdjęcie chłopaka.
'Całkiem...hymmmm. to zadanie może być interesujące.
Wsunęła fotkę do torby i opuściła kościół.
Impreza...przeciągnęła się lekko nieco kocim gestem.
Ale do 20 jeszcze sporo czasu.
W sumie wypadałoby coś zjeść...
__________________ Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A nie jeden z tych, którzy umierają, zasługuje na życie. Czy możesz ich nim obdarzyć? Na bądź więc tak pochopny w ferowaniu wyroków śmierci. Nawet bowiem najmądrzejszy z Mędrców nie wszytko wie. |