Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 04-05-2005, 17:52   #5
Ched
 
Reputacja: 0 Ched ma wyłączoną reputację
$: 2 645
Od dłuższego czasu podziwiam scenariusze Gaimana. Czy w Sandmanie, czy w powieściach - zawsze jest oryginalnie i zaskakująco. Postacie są niabanalne, fabuła zakręcona jak precelka. Miodzo po prostu. W całym "Sandmanie" bolało mnie tylko rozchwianie proporcji. Morfeusz raz był wysoki, a raz mierzył połowę tego, co zwykle... No ale gdyby w komiksie nie było tej pozornej "niestaranności" to już klimacik by ucierpiał. A tak komiks emanuje pewnego rodzaju ulotnością, niestałością, lepiej się odczuwa nastrój grozy... albo to moje odpały - przy czytaniu Sandmana lubię osbie klimacik zrobić - czytam przy małym świetle, wieczorem, przy kadzidełku i herbacie/winie.
Wszystkie komiksy powinni robić takie doskonałe, a Gaimana ozłocić...
 
__________________
Oto koniec!
Tak rzecze pan nasz, król ziemi izraelskiej!
Nadeszła zagłada na cztery strony świata!
Teraz na Ciebie zagłada
Prorostwo z księgi Ezehiasza
Ched jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem