Wątek: Wojna o Miguaya
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-05-2007, 13:28   #2
Panda
 
Reputacja: 537 Panda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodnie
Gerard
Gdy przeczytałem ogłoszenie na drzewie od razu odziałem się w mą zbroję, spakowałem się i osiodłałem konia. Pożegnałem się z synem i wyruszyłem do miasta. Jechałem kilka godzin. Gdy wjechałem do Kreuam południową bramą, ujrzałem zatłoczone uliczki. Setki ludzi tłoczących się na tych małych uliczkach. Z góry pewnie wyglądali jak mrówki. Te uliczki to raj dla złodziei- przeszło mi przez myśl.
Nie było rady, musiałem zejść z konia i poprowadzić go. Przewiązałem moje dobra przez ramie. Jedną rękę trzymałem na moim mieczu a drugą trzymałem lejce. Wzrokiem szukam koszar. Szwendałem się tak z pół godziny gdy w końcu znalazłem budynek. Pośpiesznym krokiem ruszyłem w kierunku koszar. Gdy wszedłem do izby gdzie, jak uważałem, powinny być zapisy.
-Witam, chciałem się dostać do wojska.-powiedziałem do Pachołka.
-"Szukajcie takiej rudowłosej jędzy, pewnie jak zwykle będzie popijała grzane piwo"- odpowiedział mi żołnierz.
Mężczyzna skierował mnie do karczmy "Złota Strzała". Wytłumaczył mi, gdzie mam jej szukać. Podziękowałem, odwróciłem się na pięcie i wyszedłem. Na dziedzińcu wsiadłem na konia i pogalopowałem w stronę dzielnicy portowej, bowiem niedaleko niej znajdowała się owa karczma. Gdy ją znalazłem, wszedłem do środka. Jak karczma wyglądała? Można ją podsumować trzema słowami: syf, smród i ubóstwo. Rozglądam się uważnie w poszukiwaniu :Rudej Jędzy". Jest, siedzi przy barze. Podchodzę do niej.
-Dzień dobry. Czy to Pani jest, hm... jak to jeden z żołnierzy ujął " Rudą Jędzą "? Eh, pewnie nie. Pani jest piękna, nie pasuje na "Jędze"- zagadałem
 
Panda jest offline