| Co do czekaników, to osmielę sie nadmienić, że z poczatku służył li tylko temu celowi. Potem ewoluował w coś na kształt laski angielskiego XIX dżentelmena. Tamten podpierał się parasolem, a szlachcic polski czekanem (właściwie to powinieniem to zdanie uszykować odwrotnie).
__________________ To co nazywamy normalnością to tylko krąg światła wokół ogniska. Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie. Jak rozśmieszyć Boga ? Opowiedzieć mu o swoich planach. Co to jest nicość ? Pół litra na dwóch. |