Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 17-06-2019, 23:27   #6
Noraku
 
Noraku's Avatar
 
Reputacja: 17956 Noraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputację
ruidka żyła zatem. Chociaż z relacji starca ciężko było wysnuć w jakim była stanie. Nabrał ostatniej łyżki strawy i zasłonił usta dłonią. Nie chciał zwrócić tego co przed chwilą spożywał. Chociaż ich opiekun mówił... nieskładnie, to dało się z tego sporo odczytać. Knieja wielkiej srebrnej pani to zapewne tereny na zachód od Księżycowego Lasu, może nawet Silvermoon. Skraj zaś to pewnie jakaś wioska czy miasto. Mężczyzna modlił się także do Silvanusa, co by pasowało biorąc pod uwagę jego naturę. Informacje te uspokoiły trochę czarodzieja. Nikt prędko nie dotarłby tutaj z Wysokiego Lasu, przynajmniej nie w ciągu najbliższego tygodnia. O ile poruszałby się w sposób konwencjonalny, a tego raczej nie należało zakładać. Powinni mieć jednak odrobinę spokoju przez parę dni. Da to im czas na wykurowanie ran i przemyślenie następnego kroku. Wątpił, żeby organizacja, z której kleszczy cudem się wyrwali, pozwoliła im dożyć spokojnej starości. Musieli coś wymyślić i to szybko. Chciał jakoś przekazać to czego się dowiedział Ivorowi, ale zanim do tego doszło, mieli kolejnego gościa.

Ciemnopióry ptak zatrzepotał skrzydłami, unikając łap starca w locie. Spojrzał swoim opalowym okiem na czarodzieja, przekazując z wyrzutem wszelkie niedogodności, których było świadkiem w trakcie podróży za swoim mistrzem. Xhapion zerwał się nagle, czego szybko pożałował, i przytrzymał druida za ramie.
- Ostawcie. To mój kruk.
Wyciągnął rękę w kierunku zwierzęcia, a to po chwili ociągania zdecydowało się skorzystać z zaproszenia. Czarodziej ciężko opadł na posłanie. Delikatnymi gestami gładził czubek głowy jego kruka Nevermore. Poczuł dziwny spokój z faktu, że jego chowaniec go odnalazł i był blisko niego. Jakby odzyskał jedynego przyjaciela jakiego miał w życiu. Na tę krótką chwilę zapomniał o całym zewnętrznym świecie.
Przeprosił go w myślach za ostatnie wydarzenia i obiecał, że wynagrodzi mu to jakąś świeżą padliną. Na razie potrzebował jednak skupić się na tym co działo się od ich ostatniego spotkania. Może kruk coś zaobserwował jak np. to ile czasu byli nieprzytomni.
 
__________________
you will never walk alone
Noraku jest offline