Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 23-07-2019, 18:13   #12
Gerwazy
 
Reputacja: 4792 Gerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputacjęGerwazy ma wspaniałą reputację
Wieści o kolejnej grupie zwierzoludzi nie zrobiły na młodym magu wrażenia. Wiadomo było, że jeszcze przez długi czas Imperium będzie się borykać z problemem pochowanych w lasach najeźdźców. W pewien zawrotny sposób cieszył się z nadchodzącej inwazji, gdyż oto przed nim pojawiała się okazja aby z całą wioską udać się do Middenheim, gdzie oczekiwał go jego mistrz. Stał więc na placu niby wsłuchując się w padające słowa, a tymczasem taksował wzrokiem stojącą przed nim Cassandrę. Jego wzrok powoli prześlizgiwał się tam i z powrotem po ponętnej sylwetce.

Trzeba w końcu wykonać pierwszy krok.”, pomyślał. Od dawna zastanawiał się nad tym jak zmienić ich znajomość na bardziej intymną. Był bardzo ostrożny i cierpliwy bo nie chciał zepsuć tak relacji z Cassandrą, jak i stosunków w ich małej grupce. Ale miał też dość czekania. Słyszał nawet tu i ówdzie, że brunetka wcale się nie wzdragała i dość łatwo można było od niej dostać to czego się chciało. Absolutnie mu to nie przeszkadzało, nawet wręcz imponowała mu otwartość i nietuzinkowość dziewczyny. Na pograniczu kislevsko-imperialnym z którego się wywodził ceniono kobiety które same decydował o swoim losie.

Z rozmyślań wyrwało go słowo “czarownik”. Parę kolejnych zdań otrzeźwiło zupełnie Gerwazego, który teraz z całą mocą wpatrywał się w przybysza. Żywe trupy, nieumarli, mroczny mag, jakby mało było problemów do tej pory. Do tego nie zanosiło się na to aby nieumarłe istoty pozwoliłyby całej zgromadzonej ludności w spokoju opuścić miasteczko. Nawet jeśli jakimś sposobem dotrwają do rana. Najbardziej jednak martwił go czarownik a raczej czarnoksiężnik jak poprawnie nazywano odszczepieńców parających się mroczną magią. Jako adept niewiele mógł zdziałać, parę elementarnych zaklęć które zdążył poznać były niemal bezużyteczne, chyba że …

- Wiele nie zdziałam - odparł na pytanie Eriki, która jakby czytała mu w myślach - jeśli to co ten chłop gada jest prawdą, to czarownik potężniejszy jest ode mnie. Nie zdzierżę mu w otwartej walce. Sama próba będzie samobójstwem. Może więcej uda mi się zdziałać sposobem niż siłą, ale najpierw muszę się do tego spotkania przygotować. Udam się w odosobnione miejsce przejrzeć księgę, może uda mi się znaleźć coś przydatnego. - wskazał na wybrzuszający plecak kształt woluminu. Nie czekając na koniec dyskusji udał się w już wcześniej upatrzone miejsce. Nie znał się specjalnie na taktyce czy pułapkach więc zostawił te ustalenia zbrojnym towarzyszom.

Sam ruszył do karczmy aby w jednej z jej izb w spokoju przestudiować księgę wiedzy w poszukiwaniu przydatnych informacji. Niestety o sztuce nekromancji znalazł jedynie parę nieprzydatnych wzmianek. Wcale go to nie zdziwiło. W końcu raczej kolegium ametystu na równi z morrytami walczyło z wrogami życia, jak szumnie nazywali wszelkie ożywione plugastwo. Zresztą był dopiero adeptem. Potrafił zaledwie parę podstawowych inkantacji. Mimo zniechęcenia sumiennie przypomniał sobie wszystkie niezbędne słowa, kilkakrotnie powtarzając te najtrudniejsze. Sprawdził też umiejscowienie podstawowych składników w które wyposażył się nim opuścił Altdorf. Dopiero gdy zakończył przygotowania opuścił miejsce osamotnienia. Karczma akurat się zapełniała ludźmi niezdolnymi do walki.

Gerwazy chciał znaleźć chłopa który przyniósł wieści o nekromancie. Miał zamiar ponownie go przepytać. Może tym razem na spokojnie mężczyzna będzie w stanie przypomnieć sobie więcej szczegółów. Dodatkowo Gerwazy miał zamiar zbadać magicznym zmysłem, czy mężczyzna nie został naznaczony spaczeniem lub innym znamieniem mrocznej magii. W końcu uczeń czarodzieja miał zostać hierofantą, a Ci mieli w obowiązku zwalczać chaos nawet tam, gdzie go się najmniej spodziewano.
 

Ostatnio edytowane przez Gerwazy : 23-07-2019 o 18:16. Powód: Zapomniałem o Indent i Justuj
Gerwazy jest offline