Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 07-31-2007, 07:36   #7
picollo
 
Reputacja: 0 picollo jest na bardzo dobrej drodze
$: 2 229
Fobos popatrzył na tych, którzy jeszcze tu stali
-On pyta kim wy jesteście... Jego nazywją Fobos- Mówił cały czas kołysząc się, jakby stanie sprawiało mu trudność. Usiłował też się kłaniać, co razem wyglądało dziwnie. Podszedł do owiec, i mężczyzny który się nimi opiekował
-On widzi, że ty też nie podróżujesz sam.... Tak.... Ale twoi przyjaciele nie każą ci cierpieć... Dobrzy przyjaciele....Tak... Fobos też by chciał takich przyjaciół... Moi przyjaciele są źli...- Fobos złapał się za głowę, i upadł na ziemię...
-On przeprasza....- Widać było, że zwija się z bólu
-On nie chciał tego powiedzieć... Wy jesteście dobrzy, to on jest zły.. On przeprasza...- Powoli dochodził do siebie. Siadł, zaczął szukać kostura na którym ciągle się wspierał. Podszedł do drzewa, i usiadł opierając się o nie. Oddychał szybko. -On chciał powiedzieć, że jego przyjaciele nie są bezinteresowni-
Usłyszeliście jeszcze jak mówił: -Kim oni są?- Zdawało się jakby kogoś pytał, ale nie mówił do nikogo z was
 

Ostatnio edytowane przez picollo : 07-31-2007 o 08:48.
picollo jest offline