Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 31-08-2007, 18:11   #1
Cedryk
 
Cedryk's Avatar
 
Reputacja: 9777 Cedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputację
[Rekrutacja 7 Sea] Cienie przeszłości

Rekrutuję chętnych do gry w 7 Sea. Przyjmuję raczej osoby znające system. Minimum 3 osoby maks 5. Rekrutacja trwa do 20 września. Czasu dużo, więc przyjmować będę tylko bardzo dobre historie. Nie piszcie, że się zgłaszacie zanim nie wyślecie historii i KP.


Jak zwykle wieczorem w tawernie "Pod pijanym albatrosem" zgromadził się tłum gości żądnych wieści z całego świata. Wielu przygnała tu chęć posłuchania opowieści starych wilków morskich, niektórzy przyśli spędzić miły wieczór słuchając szant, pijąc, grając i wreszcie rozrabiają wiedzą, że Bosman Swen wiele wybacza, zresztą sam był długo żeglarzem i wie, że marynarze po długim pobycie na morzu spragnieni są rozrywek. W kącie gospody cicho pobrzękiwał bard strojący swój instrument i popijający piwo. Zakończywszy tą czynność odstawił kufel i zaczął balladę

"Okręt nasz wpłynął w mgłę i fregaty dwie
Popłynęły naszym kursem by nie zgubić się.
Potem szkwał wypchnął nas poza mleczny pas
I nikt wtedy nie przypuszczał, że fregaty śmierć nam niosą.

Ciepła krew poleje się strugami,
Wygra ten, kto utrzyma ship.
W huku dział ktoś przykryje się falami,
Jak da Bóg, ocalimy bryg.

Nagły huk w uszach grał i już atak trwał,
To fregaty uzbrojone rzędem w setkę dział.
Czarny dym spowił nas, przyszedł śmierci czas,
Krzyk i lament mych kamratów, przerywany ogniem katów."


Przy refrenie dołączyło się wiele głosów gdyż pieśń była znana, opowiadała o niedawnym zwycięstwie "Chartów Morskich" pod wodzą Bereka nad wielką armadą płynącą na Avalon, a wszyscy marynarze śpiewają w miarę dobrze, mając praktykę przy kabestanie.
Przy stoliku przy samym barze siedział sam Bosman, jak co wieczór zebrał wokół siebie grupkę słuchaczy.
- Ta pieśń przypomina mi jak walczyliśmy z flotą Vodace. Pływałem wtedy jako sztorman na fregacie "Jej światło". Szliśmy właśnie fordewindem( pełnym wiatrem) do portu, gdy zza przylądka wynurzył się galeon, szkuner i fregata z Vodace. Było z nami bardzo krucho gdyż galeonowi udało się wejść nam rufę i odebrał nam wiatr, szkuner i fregata zachodziły nas z dwóch stron, ale przeliczyły się sztokfisze nabiałem karmione. Nasz szyper nie lada pomyślunek miał i na pokładzie naszym razem z nami pływał Vestenmannavnjarski mag. Kazał przygotować mi latacza i czekać, gdy obie łajby podpłynęły bliżej tak, że już było widać białka ich oczu i gotowali się właśnie do zarzucenia lin abordażowych, zagrzmiały działa z obu burt 'Jej światła'. Szkuner dostał poniżej linii wodnej powoli zaczął tonąć, na pokładzie panował zaś zamęt, masa trupów ci co stali jeszcze na nogach byli w szybkim tempie wykańczani salwami muszkietów i falkonetów. Do stu fur beczek zjełczałego tranu fregata poszła prosto do piekła czy gdzie to tam po śmierci trafiają te psy z Vodace słuchające tych suczych wiedźm, trafiona prosto w prochownię. W tym czasie byłem zajęty z resztą załogi stawianiem dodatkowych żagli. Wtedy to mag sprowadził wichurę, która dała na popęd, a tym szczurom z galeonu zawiała prosto w mordę stawiając ich okręt w dryf. Wpadł w nasze ręce, wroga z opuszczonym gaciami można już tylko kopnąć w rzyć. Obłowiliśmy się na tym pryzowym jak nigdy gdyż wiele dobra było tam zgromadzone np. futra z Usurii, jedwab z Kitajcu, dracheneisen, złoto, brandy, długo tak wymieniać.

"Pocisk nasz trafił w maszt, usłyszałem trzask,
To sterburtę rozwaliła jedna z naszych salw.
"Żagiel staw" krzyknął ktoś, znów piratów złość,
Bo od rufy nam powiało, a fregatom w mordę wiało.
Ref.
Z fregat dwóch tylko ta pierwsza w pogoń szła,
Wnet abordaż rozpoczęli, gdy dopadli nas.
Szyper ich dziury dwie zrobił w swoim dnie,
Nie pomogło to psubratom, reszta z rei zwisa za to."


Nagle z jedynej alkowy, która była w tawernie dało się słyszeć krzyki po chwili wynurzyło się z niej dwóch sądząc po ubiorze szlachciców.

-Waszmość za wiele sobie dozwala, na cześć i honor damy nastajesz.
- Jaka tam dam zwyczajna ciekąca suka.
- Stawaj

Dorwali się rapierów i nuże pojedynkować na środku sali, gdy doskoczył do nich Bosman i jego pomocnik sprawnie ogłuszyli i wywlekli na zewnątrz.
-To porządna tawerna jak wola bijcie się na pięści, ale kto ostrze wyjmie albo pistolety, tego w łeb i za drzwi wyrzucę.

"Po dziś dzień tamtą mgłę i fregaty dwie,
Kiedy noc zamyka oczy, widzę w moim śnie.
Tamci, co śpią na dnie, uśmiechają się,
Że ich straszną śmierć pomścili bracia, którzy zwyciężyli."


Oto podstawowe pytania, jakie możecie mieć.
1, W którym z państw toczy się akcja,
2, Kim mają być bohaterowie (narodowość, klasa społeczna),
3, Czego wymagasz od historii postaci
4, Czy sesja będzie oparta na książkowej mechanice czy też będzie to czysty Storytelling?
5, W którym roku przygoda się rozpoczyna i jak wygląda świat wielkiej polityki na ten dzień?

Ad.1
Pogranicze Eisen i Usurii.
Ad.2
W tym punkcie nie mam większych obostrzeń byle w historii zostało sensownie wyjaśnione skąd się wzięli na w/w pograniczu. Jedyne obostrzenie postacie powinny być stworzone według zasad opublikowanych po polsku, czyli nie dopuszczam postaci ze szkołami z dodatków niewydanych po polsku. Postać tak jakby przeżyła już kilka sesji, więc przy tworzeniu sprawdzić czy postać proponowana nie będzie przekraczał 110 Punktów bohatera przy standartowych 100 dla początkującego bohatera.
Ad.3.
Najlepiej jako krótkie scenki obrazujące postać w różnych sytuacjach życiowych, dające pojęcie, jakim zasadami się kieruje może to też być odpowiedź na 20 pytań z podręcznika tylko ujęte w opis bohatera.
Ad.4.
Przede wszystkim Storytelling. Mechaniczne przy niektórych ważnych spotkaniach i walkach.
Ad.5
Dokładnie rok 1668 z przedstawioną w głównych podręcznikach sytuacją polityczną.

Reszta pytań na gg.
 
__________________
Choć kroczę doliną Śmierci, Zła się nie ulęknę.
Ktokolwiek walczy z potworami, powinien uważać, by sam nie stał się potworem.
gg 643974
Cedryk vel Dumaeg czasami z dopiskiem 1975
Cedryk jest offline