Wątek: Oko czarownicy
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 09-29-2007, 17:37   #126
Milly
Administrator
 
Milly's Avatar
 
Reputacja: 10 Milly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 337 751
Matylda patrząc na nieznajomego mężczyznę omal nie padła zemdlona na pokład, ale jego silne ramiona podtrzymały ją i nie pozwoliły na upadek.

- Moi bracia są szczęśliwi? - powtórzyła za nim aby upewnić się, że dobrze usłyszała - Tam nie ma wojen? Ran? Śmierci? Bóg ich kocha... - wymieniała powoli, a ciepły uśmiech widmowego mężczyzny wlewał w jej serce prawdziwe szczęście, uwalniał duszę od cierpienia tęsknoty, niewiedzy, wreszcie dawał pewność, że wszystko, w co wierzy jest szczerozłotą prawdą, jej najcenniejszym skarbem, tuż obok pamiątek po braciach. I wtedy przypomniała sobie kimże jest ten mężczyzna. Przypomniała sobie opowieści braci, historię opowiedzianą przez Wilsona.

- Generale d'Elbe? - chciała zatrzymać go, przytrzymać jeszcze chwilę - Generale d'Elbe?

Wołała jednak w pustkę. Generał rozmył się we mgle... Odszedł, pozostawiając po sobie tak wiele uczuć w udręczonym sercu Matyldy.
 
__________________
Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
T. Pratchett Czarodzicielstwo
Milly jest offline