lastinn

lastinn (http://lastinn.info/)
-   Archiwum sesji z działu Fantasy (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-fantasy/)
-   -   [Autorski] Ścieżka RPG "Wiatr wśród skał" (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-fantasy/15195-autorski-sciezka-rpg-wiatr-wsrod-skal.html)

BG 04-06-2015 13:04

Bez zbędnych rozmyślań wysłał do elfa swój sztylet z trucizną. [K20=8] Starając się iść nieprzewidywalnie szukał jakiejś osłony przed strzałami.

Nimsarn 08-06-2015 11:15

[Test inicjatywy Szarra, Cienia, łucznika i reszty - wyniki: 13, 17, 10, 13 = kolejność: Cień, Szarr i reszta na końcu elf. Test trafienia Ivana - wynik: 8 = sukces. Lokalizacja - lewa ręka. Test poruszania się w dziczy orka - wynik: 2 = sukces podwójny! Test trafienia orka - wynik: 7 = sukces. Obrona wymuszona elfa - wynik: 12 |= porażka. Lokalizacja - prawa noga. Dorzucam wyniki k20: 5, 5, 11, 14, 6 i k6: 4, 5, 5, 6, 2, 2]

Błagalne jęki przeszły w niezrozumiałe bulgotanie duszącego się własną krwią nieszczęśnika, gdy bladoskóry ork sprężystym krokiem, nie zważając na czepiające się odzienia gałęzie, przeciął wijąca się poniżej ścieżkę, przesadził zwalone pnie i ostre kamienie lądując na przykurczonych nogach tuż przy zwalniającym cięciwę elfie. Ten upuściwszy łuk, dziwnie się skurczył chcąc widać umknąć przed morderczym ciosem orkowej szabli, która niczym żmija wyprysnąwszy z dołu z zgrzytem prześlizgnęła się po jego udowej kości niemal przecinając ją kilka cali od biodrowego stawu. Dziwnie nagle zastygłe ciało łucznika zaraz też zwaliło się na kolana próbującej właśnie powstać hazardzistki, ochlapując jej przerażone oblicze obficie toczącą się z rany juchą.
- Aaaaaaaaa! - Ta wyczołgując się z pod elfa poczęła opętańczo wrzeszczeć, nie spuszczając wyszczerzonych w przerażeniu źrenic z podnoszącego się przed jej obliczem orka. Wrzask wzbierał falami, to wznosząc się, to cichnąc, w między czasie wtórujący jej bliźniaczy dźwięk dobiegający z prawej strony ucichł ucięty jakimś zwierzęcym sykiem. Jednak podnoszący się ork zerkając w tą stronę ujrzał tylko kolejne leżące na ścieżce zakrwawione ciało i klęczącą na jej kolejnym zakręcie kędzierzawo włosom krasnoludkę, która z ślepo wpatrzonym wzrokiem kołysała się rytmicznie w rytm nieistniejących podmuchów...

Wyniki k20: 15, 5, 5, 11, 14, 6; k6: 4, 5, 5, 6, 2, 2

Magnesus 08-06-2015 11:33

Szarr rozejrzał-się-szukając gdzie podział się-w tym zamieszaniu Cień i wypatruje kolejnego zagrożenia.
- Cicho - warknął do hazardzistki - bo przywołasz cokolwiek czai się tam w lesie. Chyba że chcesz być przynętą?

BG 08-06-2015 18:15

Podbiegł cicho do orka i kobiety. Odszukując sztylet uważnie słuchał odgłosów otoczenia.

Nimsarn 11-06-2015 09:46

Umorusana krwią, którą co jakiś czas drżącymi rękoma próbowała zetrzeć z twarzy, dziewczyna słysząc słowa Szarra momentalnie ucichła i zawzięcie zaciskając usta, blada, powoli starała się wydostać z pod ciała łucznika. Wówczas nadbiegł Ivan bezceremonialnie odsunął dziewkę i odwrócił ciało elfa, tak by z przeszytego na wskroś jego ramienia wydobyć jeden z jej sztyletów. Dziewczę skuliło się, zasłaniając czerwonymi od juchy dłońmi ramiona
- Nie, proszę... - wyszeptała, załzawionymi oczyma szukając wzroku Cienia.
Wijącą się po stoku ścieżkę, jak i poskręcane konary bordowo-listnych klonów spowiła, dudniąca w uszach cisza. Na wschodzie zagajnik zaczynał się wyraźnie przerzedzać i pomiędzy gładkimi konarami dość wyraźnie rysował się zimny cień skalnej iglicy. Wiejący z jej strony chłodny wietrzyk, wprawił w ruch roztaczający się przed orczymi oczami widok. Zaszumiały liście, zafalowały rudziejące w słońcu loki kołyszącej się nieco dalej krasnoludki i leżącego u jego stup elfa. Spoczywające miedzy Szarrem a krasnoludką ciało wyraźnie się poruszyło. Z górującego nad nim głazu posypały się kamienie i głuchy zwierzęcy syk.
- Tam! - przerażona dziewczyna wskazała palcem szczyt głazu, gdzie przez ułamek sekundy dało się widzieć rudą łatę znikającego w zaroślach futra.

Wyniki k20: 15, 5, 5, 11, 14, 6; k6: 4, 5, 5, 6, 2, 2

BG 11-06-2015 22:34

Ivan nie myślał na razie o niepotrzebnym mordowaniu. Bardziej skupił się na tajemniczym drapieżniku pojawiającym się blisko nich. Zdążył zarejestrować tylko pomarańczowy kolor i dziwny dźwięk, który po raz kolejny wydało to zwierzę.
Rozglądając się wokół zatrzymał na chwilę wzrok na elfie. Nie czuł żalu. Odpowiedział przecież tylko atakiem na atak.
-Ciekawe czy jeszcze żyje-pomyślał
Po chwili jego wzrok przeniósł się na kobietę.

Nimsarn 15-06-2015 11:37

Nieruchome, woskowe w dotyku ciało elfa było już martwe do ostatniego włoska na skroni. Trucizna, którą pokrył Ivan ostrze, jak zwykle zadziałała niezawodnie. Cień nie musiał nawet sprawdzać, toksyna momentalnie sparaliżowała wszystkie organy wewnętrzne. Powodując cichą, jak powiadają, „bezbolesną“ śmierć w ciągu kilku minut.
Dziewczyna, która nieśmiało wciąż próbowała oswobodzić swoje nogi spod martwego ciała, zaś była młoda, nawet nieco za młoda. Jej wystająca z pod skórzanego gorsetu niegdyś biała koszula obecnie zachlapana była czerwienią. Podobnie jej blade, nieopalone oblicze i nieosłonione lnem ramiona niemal w całości były pokryte posoką nieboszczyka. Zza tej krzepnącej buro maski wyzierały na Ivana błagalnie przerażone błękitne oczęta, a w kształtnych poruszająco się niemo ustach co rusz połyskiwały bielą zęby. Ubranie jakim była odziana wydawało się dość proste, ale porządnie skrojone. Prócz gorsetu i koszuli odziana była w sukienne spodnie i dobrej jakości buty.
Wtem uwagę Cienia odwrócił od dziewki niespodziewany ruch nad klęczącą w pyle ścieżki krasnoludką. Porastające gęsto stok, powyginane konary sprężystych klonów z szumem liści zafalowały gwałtownie. I choć przez zarośla nie dało się nic więcej zobaczyć, to dla obserwujących to zjawisko jasnym się stało, że coś właśnie próbowało się na nie wdrapywać.
- Nimus! Iwena! - ktoś krzyknął z dołu - Co się tam dzieje!?

Wyniki k20: 15, 5, 5, 11, 14, 6; k6: 4, 5, 5, 6, 2, 2

Magnesus 15-06-2015 11:49

Szarr ugryzł się-z zęby. Wpojone przez opiekuna zachowania nakazały mu odkrzyknąć w odpowiedzi "Nic takiego, wszystko w porządku". Opiekun Szarra wykorzystywał każdą okazję, by popisać się-swoim aktorstwem i umiejętnościami oszukiwania. Orkowi jednak nie przychodziło to z taką łatwością - a i sytuacja teraz była nad wyraz nieodpowiednia. Ugryzł się-więc z język i zamiast tego postanowił-zaryzykować i sprawdzić co dzieje się z krasnoludką i dlaczego ją tak zamurowało na ścieżce. Ostrożnie wyszedł z osłony krzewów i ruszył w stronę krasnoludki jednocześnie starając się-nie spuszczać z oka rudej bestii, która kryła się w konarach. Jeśli uda mu się dotrzeć do krasnoludki, sprawdza co z nią.

BG 15-06-2015 17:12

Ivan kucnął przy dziewczynie. Zakładniczka z pewnością bardzo przydała by się jako karta przetargowa. Elf był martwy, co nieco zdziwiło Ivana. Trucizna nie powinna tak szybko zabić.

Nimsarn 17-06-2015 11:04

Ścieżka, a właściwie wydeptany między klonowym zagajnikiem trak, opadała lekko na południe tak że niektórym zimnym promieniom porannego słońca udało się już przebić przez baldachim liści odbijając się na zdeptanej ziemi jaśniejszymi plamami.
Idąc w stronę krasnoludki Szarr po kilku krokach przekroczył leżące wzdłuż dróżki ciało odwróconego twarzą ku ziemi mężczyzny. I choć bardzo starał się na nie nie patrzeć, to mimo wszystko jego oczy wychwyciły odmalowaną głęboka czerwienią na karku denata pokaźną szarpaną ranę, w której gdzie nie gdzie bielą odcinały się kości. Wzdrygnął się mimowolnie, w duchu obiecując sobie baczniej przyglądać się zaroślom wznoszącym się nad szlakiem. Te wciąż były niespokojne co chwila pochłanianym przez wiatr szelestem liści i wzbudzającym go urywanym ruchem.
W końcu jego stopy zatrzymały się kilka cali od niemo-klęczącej krasnoludki. Ubrana była z tego co ocenił w ten sam strój który miała na sobie podczas wczorajszego występu w karczemnej sali. Ciasno dopięty skórzany gorset i ledwo wyzierająca s pod niego biała koszula w przedziwny sposób uwydatniająca krągły dekolt i gładkie pulchne ramiona, co mimo widocznych walorów nie zrobiło na nim takiego wrażenia jak owe dziwne zachowanie klęczącej, która kiwając się rytmicznie do przodu do tylu co chwila zaciskała i rozluźniała krępe dłonie.
- Pani tu jest... - wyszeptała zachrypniętym głosem, widocznie zdając sobie sprawę z obecności orka. - Pani zna swoje dzieci... Nie skrzywdzi swoich... - powtórzywszy kilkakrotnie owe frazy nieprzerwanie się kiwając.
W miejscu w którym klęczała z tego co ocenił Szarr ścieżka lekko zakręcała ku wschodowi stromiej wchodząc w ciasny otoczony szarymi skałami wąwóz otwierający się kilkanaście kroków dalej na ziejącą urwiskiem przestrzeń. Właśnie z stamtąd, zza skalnego załomu w tej właśnie chwili ponownie dobiegło oraka męskie wolanie:
- Nimus! Iwena!

Dziewczyna czując silnie zaciskającą się na jej ramieniu dłoń Cienia zagryzła mocno usta, gorączkowym wzrokiem wpatrując się w ostrze jego noża. Słysząc dobiegające z dołu wołania co chwila wyraźnie zaciskała szczęki starając się nie uronić z warg nijakiego dźwięku. Bez protestu dała też się sztywno postawić na nogi reagując ruchem na każde szturchnięcie Ivana

Wyniki k20: 15, 5, 5, 11, 14, 6; k6: 4, 5, 5, 6, 2, 2


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 14:59.

Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169