lastinn

lastinn (http://lastinn.info/)
-   Archiwum sesji z działu Fantasy (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-fantasy/)
-   -   [Autorski] Ścieżka RPG "Wiatr wśród skał" (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-fantasy/15195-autorski-sciezka-rpg-wiatr-wsrod-skal.html)

Magnesus 18-06-2015 13:25

Szarr przykucnął przy krasnoludce - wpierw upewniając się, że nie trzyma w rękach ostrych narzędzi - i spokojnym głosem zadał kilka pytań:
- Kim jest Pani? Kim są jej dzieci?

Nimsarn 19-06-2015 10:50

Ton wypowiedzianych przez orka słów podziałał wyraźnie na krasnoludzką dziewczynę jak kubeł zimnej wody.
- Pani?! - Zadrżała i obróciwszy się w jego stronę powtórzyła - Pani?! - I tym razem zdziwienie w jej głosie zmieszało się z niedowierzaniem. Chwilę przyglądała się jego orczej fizjonomii, po czym lekko zmarszczywszy brwi spokojniejszym tonem stwierdziła
- Ty masz inną matkę. A ja muszę stąd iść... - Powstała nerwowo otrzepując spódnice, i rozglądając się po okolicy rzuciła - Nic tu po mnie! Nimus, jak widzę, już mi nie zapłaci... - stwierdziła wskazując rozciągnięte na ścieżce ciała. Potem całkiem już przytomnie spojrzała w stronę stojącego nieco dalej wraz z dziewką Ivana i zwróciwszy się do orka powiedziała - Idę stąd! Ty zrobisz jak będziesz chciał... Tam jest jeszcze dwóch... - Kiwnęła głową w stronę wąwozu, skąd jakby na potwierdzenie jej słów ktoś zaczął nagle głośno krzyczeć
-Szmata!.. Suka!.. Słyszysz mnie wiarołomna krasnoludza szmato? Znajdę cię!.. Znajdę cię oprawię i wypcham słomom!.. Słyszysz mnie?.. Kurr....!
Ta jednak nie zwracając już dalej uwagi na dochodzące za skał wrzaski położywszy na orczym ramieniu dłoń i spojrzała mu w oczy i ciszej dodała:
- Pani zależy na tej Pustelnicy. Masz się tym zająć! Tak powiedziała... - na potwierdzenie kiwnęła głową i rzuciwszy krótkie „bywaj“ ruszyła pod górę stoku.

Wyniki k20: 5, 5, 11, 14, 6; k6: 4, 5, 5, 6, 2, 2

Magnesus 24-06-2015 14:27

Ork zadowolony z wrzasków w lesie - przyciągną uwagę stwora, dając Szarrowi i Ivanowi więcej czasu na ogarnięcie sytuacji - wrócił się do miejsca, gdzie stał Ivan. Szybko zrelacjonował mu co powiedziała krasnoludka.
- Rozumiesz coś z tego? Mam wrażenie, że coś nam cały czas umyka...

Nimsarn 25-06-2015 10:48

Po odejściu krasnoludki Szarr chwilę zastanawiał się co dalej zrobić. w końcu zdecydował podzielić się nowymi zagadkami ze swoim towarzyszem. Ledwo jednak podjął taką decyzję a uwagę jego przykuły kroki krasnoludzkiej dziewczyny, a właściwie ich brak. Szybko odwrócił się w jej stronę ze zdziwieniem zastając ją wpatrującą się nieruchomo w górę ścieżki. Podążył za jej wzrokiem a to co zobaczył napełniło go niepokojem. Na zakolu dróżki tam, gdzie jeszcze nie tak dawno temu pozostawił kąpana wraz z branką, leżały dwa ciała - elfa i Ivana!
- Tam! - krasnoludka uniosła rękę palcem wskazując poruszające się na stoku zarośla.
Wtem z kocim warkotem zatrząsł się bordowy klon nad głową orka zrzucając mu na głowę kilka czerwonych listków. Coś po lewej stronie, nie przestając warczeć z głuchym tąpnięciem wylądowało na ziemi, z trzaskiem łamanych gałązek szybko pnąc się w górę zbocza.
[Dorzucam wyniki k20: 20, 8, 19, 16.]

Wyniki k20: 14, 6, 20, 8, 19, 16; k6: 4, 5, 5, 6, 2, 2

Nimsarn 13-07-2015 09:55

Ivan czując nieznośne pieczenie w nozdrzach i pod powiekami oraz tępy ból z tyłu głowy ostrożnie uniósł głowę. Przez załzawione oczy niewyraźnie widział opadającą w dół ścieżkę i stojącą na jej środku krasnoludkę wraz z Szarrem. Jak przez mgłę przypomniał sobie nagły ruch dziewczyny, małą fiolkę i drażniąca woń eteru. Ten usiał być czymś zaprawiony inaczej nie kręciło by go tak mocno w nosie. Szczęściem Cień był z eterem obyty i pewnie dlatego tak szybko się przebudził - pomyślał.

Wyniki k20: 14, 6, 20, 8, 19, 16; k6: 4, 5, 5, 6, 2,

Magnesus 15-07-2015 12:33

Szarr widząc, że Ivan dochodzi do siebie, kieruje się za tym czymś, co zeskoczyło z drzewa. Szabla w pogotowiu i z uwagą przyglądając się, by ocenić, czym też może to być.

BG 15-07-2015 21:16

Ivan zacisnął zęby starając się powstrzymać uczucie słabości. Chwycił mocno w dłonie sztylety. Postanowił nie ruszać się z miejsca, ale też nie dać się zaskoczyć niebezpieczeństwu.

Nimsarn 16-07-2015 12:38

Ork, mijając po drodze stojącą na środku ścieżki krasnoludkę, ostrożnie zbliżył się do porastających zbocze klonowych zarośli. Właśnie szykował się by ponownie zagłębić się w ich gąszczu gdy za jego pleców dobiegł go jej cichy zirytowany głos.
- Głupia...
Tymczasem z góry stoku skąd nieprzerwanie dało się słyszeć chrzęst osuwających się z pod nóg kamieni i szelest łamanych gałęzi, dobiegło go ciche błagalne wołanie
- Nie... Proszę... nie...
Nie czekając więcej szybko uchwycił się powyginanych wiatrem konarów i podciągnął się na taras utworzony przez schodzącą po zboczu zygzakiem ścieżkę .
[Test równoległy spostrzegawczości Szarra oparty zarówno na jego Zr i Int. - wynik: 6 = podwójny sukces z podbiciem na spostrzegawczość]
Od razu też zauważył głęboko odciśnięte w pylistym dnie ścieżki czteropalczaste kocie ślady. „Tylko żeby tak naznaczyć glinę kot ten musiałby być kilkakrotnie większy niż pospolite dachowce!“ Przemknęło mu przez głowę gdy z uwagą wodził wzrokiem za tropem przebiegającym w poprzek trakt.
Równocześnie szumy i trzaski łamanych w gorze stoku gałęzi wciąż rozbrzmiewały z każdą chwilą nabierając intensywności. Co chwila tez dobiegało go ciche „Nie" gubiąc cię jednak zaraz w ogólnym zgiełku.
Wtem wszystkie te dźwięki ucichły, jak za cięciem niewidzialnego noża, przeistaczając się zaraz w mieszaninę niezrozumiałych krzyków pisków i głuchego warkotu.
[Dorzucam wyniki k20: 12, 8, 15, 8]

Słysząc te wieszczące zagładę odgłosy Ivan mimowolnie się wzdrygnął, usilnie stając się jednocześnie nie spuszczać z oczu powoli zbliżającej się w jego kierunku krasnoludki. Szła powolnym, zdałoby się nonszalanckim krokiem z obojętnością przyglądając się leżącemu na ścieżce ciału. W pewnym momencie przystanęła i kucnąwszy na chwilę przy nieboszczyku wyciągniętym z za pazuchy nożem coś odciekła. Wstając szybo schowała trofeum pod gorset i jakby nigdy nic podjęła marsz w stronę Cienia. Gdy już tylko parę zaledwie kroków dzieliła ja od niego rzuciła spoglądając na ciało leżące przy nim.
- Biedny Vonivin miał taki słodki głos... - westchnęła i wzruszywszy ramionami kontynuowała - ale w środku to był jednak łajdak, jakich mało.. - splunęła przez lewe ramię .
Wtem za jej plecami Ivan zauważył jakiś ruch! Czarno odziany mężczyzna cicho wynurzył się z wylotu wąwozu i zaraz przywarł do zarośli stoku z obnażonym mieczem w dłoni.

Wyniki k20: 19, 16, 12, 8, 15, 8; k6: 4, 5, 5, 6, 2, 2

BG 22-07-2015 11:53

Ivan lekko się zirytował. Walka, niebezpieczeństwo... Zdecydowanie za dużo jak dla niego.
I jeszcze ten dziwny mężczyzna.
-Zapewne-stwierdził cicho w odpowiedzi na słowa dziewczyny
Postanowił, że będzie udawał, iż nie zauważył wojownika za jej plecami.
Wróg to czy przyjaciel...?

Nimsarn 23-07-2015 10:56

Dziewczyna podeszła jeszcze tylko kilka kroków, trzymając się bezpiecznej od Cienia odległości.
- Nic do ciebie nie mam... - powiedziała stanowczym głosem trzymając ręce swobodnie opuszczone wzdłuż tułowia z dłońmi odwróconymi ku rozmówcy
- Przepuścisz mnie?... - zapytała z lekkim wahaniem w glosie.
- Ta sprawa mnie nie już nie interesuje... - co chwila przerywała wypatrując jakiegoś znaku przyzwolenia w zachmurzonym obliczu Ivana.
- Nie widziałeś mego kuca?.. Uciekł mi...
Szarr po tym jak zniknął w porastających stok zaroślach, jeszcze się nie pokazał. Dobiegające z góry zbocza niepokojące dźwięki zwierzęcej uczty zaczynały cichnąć. Skryty w bordowym listowiu zagajnika czarno odziany jegomość powoli zbliżał się do kranoludki, o czym świadczyły mimo wiatru poruszające się skrajem ścieżki gałązki. Nad kamieniami wieńczącymi ostatni zakręt duktu wychynęła brodata głowa blondasa.

Wyniki k20: 19, 16, 12, 8, 15, 8; k6: 4, 5, 5, 6, 2, 2


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:01.

Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169