lastinn

lastinn (http://lastinn.info/)
-   Archiwum sesji z działu Postapokalipsa (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-postapokalipsa/)
-   -   [Neuroshima-komenty] Ballada o lekkim zabarwieniu uranowym (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-postapokalipsa/18519-neuroshima-komenty-ballada-o-lekkim-zabarwieniu-uranowym.html)

Trollka 08-10-2019 23:06

Cytat:

Napisał Lavandula (Post 852591)
Nosferatu ma 2 FB w razie czego

I gitara :) Dobrze że Nosferatu obok Anderson idzie :p

Amduat 08-10-2019 23:08

Trollka, Lechu - jeśli macie sobie coś do powiedzenia załatwcie to na pw. Tutaj skończcie. Oboje.

Co do początku Waszej kolejki, a końca mojego posta - ok, może źle i niewyraźnie napisałam, że między oddziałem, a miejscem gdzie zniknął Boone są krzaki i nic kompletnie nie widać.

Więc tak - między oddziałem, a miejscem gdzie spadł Frank są krzaki i nic kompletnie nie widać. Prócz krzaków :)

Cytat:

Co do sytuacji w sesji poczekamy na odpowiedź MG w doku.
Lechu... Ty chyba naprawdę masz jakiś problem :) W docu nie brakuje odpisu MG, tylko reszty graczy... ok. Zrobimy tak: do jutra do północy macie czas aby tam sie wypowiedzieć, potem uznam ze robicie to, co każe sierżant :)

Obędzie się bez czekania na najwolniejszego.


I ważna rzecz - tura od momentu załamania ziemi pod Frakiem potrwa ok 1-1,5 minuty. Grupa przy cięzarówce proszę to mieć na uwadze :)

Nami 09-10-2019 00:07

Cytat:

Lechu... Ty chyba naprawdę masz jakiś problem W docu nie brakuje odpisu MG, tylko reszty graczy... ok. Zrobimy tak: do jutra do północy macie czas aby tam sie wypowiedzieć, potem uznam ze robicie to, co każe sierżant
Zajrzałam na doca i nie widzę odpowiedzi MG a propos widoczności czy też nie-widoczności dziurska :P Wgl nie widzę odpowiedzi, tylko o tym, że można pisać sobie.

Może ci się tryb offline włączył i nie wysłało odpowiedzi?
Jeśli rozumuję przytępo to sorry xD

PS: odp nt dziury jest już w komentach - wiem, widzę. Tak tylko chciałam powiadomić, że jakby co nie widzę nic na tym docu prócz literek Lecha i Trollki.

Asmodian 09-10-2019 05:52

Cytat:

I ważna rzecz - tura od momentu załamania ziemi pod Frakiem potrwa ok 1-1,5 minuty. Grupa przy cięzarówce proszę to mieć na uwadze
Nie ma problemu. Dostosujemy się.

Nami 09-10-2019 12:21

Dziś wrzucę posta.
Będzie długi, przepraszam.
Nie ma jednak przymusu czytania.
To 18 stron A4 rozmowy w chwili, gdy inni chlali, gadali i słuchali Luny - ewentualnie Luna zagłuszała ciche rozmowy dwóch osób.
Posty będą 2, bo w 1 się nie zmieści.


Chciałam jeszcze tylko dodać, że rozmyślałam nieco o sytuacji w komentarzach i bardzo mi się to nie podoba. Nie jestem opiekunem tego działu, aby być osobą decyzyjną w kwestii tego, co tutaj się dzieje, jednakże wciąż mogę decydować o samej sobie - Póki co ledwo to znoszę i mnie to zniesmacza. Nie jest to ostrzeżenie, a jedynie informacja, że jeśli to się nie uspokoi i znowu będą wycieczki personalne, to ja się stąd zmywam. Nie potrzeba mi więcej stresu niż mam w życiu, a sesja miała być humorystyczna, a nie rakogenna.

ShrekLich 09-10-2019 15:43

Cytat:

Napisał Nami (Post 852640)
Dziś wrzucę posta.
Będzie długi, przepraszam.
Nie ma jednak przymusu czytania.
To 18 stron A4 rozmowy w chwili, gdy inni chlali, gadali i słuchali Luny - ewentualnie Luna zagłuszała ciche rozmowy dwóch osób.
Posty będą 2, bo w 1 się nie zmieści.

Tam to tylko sprawki samych rozmówców. Nie sądziłem, że może wyjść jeszcze dłużej niż ich pierwszy dialog. Zaznaczył bym tylko początek, kiedy zmieniali opatrunek i tylko wtedy w zasadzie mogli przykuć większą uwagę.

Generalnie jak kogoś rażą jakieś buble w tekście, to zwalam to z góry na późną godzinę. Że pisaliśmy cały dzień, to już ćśś.

Amduat 10-10-2019 23:36

Drodzy, mam prośbę. Naprawdę będzie mi bardzo miło i poczuję się niezwykle zobowiązana, jeśli w docu głównym, podczas akcji (i nie tylko), wszyscy będziemy pilnować swoich kolejek i jeśli ktoś już coś napisze, to nie ma zmieniania szyku w wypowiedziach, przez co burzy się to wcześniej popisane :x

Proszę się zastosować do tego co napisałam w komentarzach na docu.

Amduat 12-10-2019 18:59

Dobry wieczór :)

Z tego miejsca chciałam przekazać pewne informacje.
Miałam pisać wczoraj, ale na gorąco lepiej tego nie robić, dlatego odłożyłam problem na bok i, po przespaniu się z nim, wreszcie mogę napisać na spokojnie.
Przede wszystkim dziękuję Wam za zgłoszenia i zaangażowanie w sesji, jednak patrząc na to co się dzieje, jestem zmuszona ją zamknąć, co niniejszym czynię.

Pomysł, który miałam, nie wypalił, w czym najwięcej jest mojej winy. Nie sprawdzałam się jako MG, co w mniej lub bardziej zawoalowany sposób mi sugerowaliście - albo między wierszami, próbując narzucić mi swoją własną, lepszą wizję, albo wprost, gdy ignorowaliście prośby o spokój i zaprzestanie wzajemnych walk i oskarżeń.
Powiem szczerze, że po trzech turach mam serdecznie dość zarówno tych szpil pod moim adresem, jak i dziwnych awantur, które wyskakują nagle gdzieś z boku. Sytuacja zrobiła się rakotwórcza, więc zostaje jedno wyjście - guz wyciąć.

Kolejnym dowodem mojej winy jest to, że naiwnie chciałam dać szansę praktycznie każdemu, kto wyraził chęć gry i wbrew temu, co się mówi po kątach, zaznaczę wyraźnie: do nikogo nie miałam przed sesją żadnych uprzedzeń ani antypatii. Teraz za to wmawia mi się (i nie tylko mi) różne chore teorie spiskowe, a ja jestem człowiekiem naprawdę lubiącym przyjazną atmosferę, bo powodu do nerwów i stresu w życiu codziennym starczy mi aż za bardzo. Założyłam Balladę pragnąc, by była to dobra zabawa i dla mnie, i dla Was, a od paru dni, dostając info albo czytając komentarze tutaj lub na docach… przykro mi, tak po prostu. Powinnam słuchać mądrzejszych, zrobić selekcję… ale chciałam być miła. Mój błąd. Powiecie, że z każdej porażki idzie wyciągnąć lekcję - dla mnie lekcją będzie zdecydowanie nauczka - wiem kogo unikać w przyszłości w sesjach i na forum, jako osób toksycznych.

Wybaczcie proszę, pewnie będziecie mówić, że się poddaję. Bo tak jest. Dziękuję za to osobom, które skutecznie odebrały mi chęć do próbowania dalszych sił jako MG. Zadawałam sobie pytanie, czy może ja naprawdę niewyraźnie piszę, albo niejasno. Nieważne, niech będzie jak jest.

Zrobiliście naprawdę cudowne postacie, karty też wyszły bardzo ładnie i szkoda to rzucać - tym bardziej przepraszam tych, którzy przyszli tu grać.

Trollka - srg Anderson wyszła taka, jak miała wyjść - profesjonalna, oddana sprawie i skupiona na pracy. Trzymająca dystans, który chyba tylko Marcus i Viki umieli odrobinę zmniejszyć. Dziękuję, że ogarniałaś rozkazy i sesyjnie nie mam Tobie nic do zarzucenia, a nawet bardzo, bardzo chwalę. Dziękuję Ci bardzo serdecznie za grę.

Lechu - super była pełna chęć współpracy przy tworzeniu postaci i potem drugiej, jako kooperatywnego npca. Josh też miał tę moc, że rozmawiał z każdym, co było naprawdę ciekawe w efektach i dobrze się czytało. Dziękuję Ci bardzo serdecznie za grę.

Asmodian - nie wiem dlaczego, ale Mike przypominał mi Deekona z Days Gone (a uwielbiam, uwielbiam bardzo). Człowiek z Det, odratowany przez wojsko i przebywający na wczasach w sanatorium Jefferson. Pisałeś piękne posty, na które czekałam. Mam nadzieję żę my sie kiedyś jeszcze gdzieś złapiemy w innej sesji. Dziękuję Ci bardzo serdecznie za grę.

Leminkainen - Marcus, który mówił mało, ale jako jeden z niewielu próbował budować zalążek drużyny. Kapral, który nie tylko krzyczy i szpanuje stopniem, ale też gada normalnie z szeregowymi - wspaniałe. Bardzo mi się podobała ta scenka z początku z Luną… no i dialog z Anderson. Bomba. Dziękuję Ci bardzo serdecznie za grę.

Shrek - Frank zdążył się pokazać na mapie i dla mnie olbrzymi plus za umiejętność odegrania niepewności w dziurze, oraz brak marudzenia że dlaczego ja. Dziękuję serdecznie za grę.

Nami - Viki była super, z jednej strony zarozumiała, a z drugiej wrażliwa. Czekałam na Twoje odpisy i dialogi. Jeśli chodziło o kwestie medyczne potrafiła odłożyć na bok wszelkie niesnaski, jak prawdziwy lekarz z powołaniem. Dziękuję Ci bardzo serdecznie za grę.

Ketharian - Herras, mój cichy ulubieniec :) Jego teorie spiskowe były świetne, szczerze to miałam dla niego przygotowane małe co nieco o spiskach… ale może jeszcze kiedyś to wykorzystam :) Dziękuję Ci bardzo serdecznie za grę.

Lavandula - Luna… wredna, agresywna, śmierdząca fajami i olewajaca rozkazy wampirzyca-punkówa-gangerka z Detroit. To Detroit dało się wyczuć… w smogu :D Z drugiej strony najlepszy lekarz w okolicy ze stu mil jak nie lepiej. Bardzo przyjemnie czytało mi się fragmenty gdzie Luna kombinuje. Jako ciekawostka: zgadłaś. Wóz z bombą zaatakowali mutanci, a żołnierze oberwali neurotoksyną. Już tak for fun na koniec mogę to powiedzieć. Dziękuję Ci bardzo serdecznie za grę.


Z okazji końca postanowiłam dać parę wisienek na czubek tego tortu.

Była jedna osoba notorycznie pokazująca mi, że się nie znam - zarówno jako MG tworzący historię, jak i jako MG dbający o mechanikę. Większość osób to oleje, bo albo ich nie obchodzą cyferki, albo po prostu uzna rację z propagandy, bo brzmi dobrze.
Przykładem niech będą kamizelki o PP2, których nie przebije stara spluwa .45 ;) Bo ma 2 przebijania, a żeby przejść przez pancerz potrzebuje co najmniej 2,5.

Druga rzecz to… pewnie głupota, ale też postanowiłam na koniec, przy tej wisience, powiedzieć Wam, że pod względem Budowy i Kondycji byliście na bardzo zbliżonym poziomie.
Najwięcej bo po 13 Bud mieli Frank Boone, Marcus Okorie… oraz Joshua Williams. Mieli też po 3 kondycji, czyli tyle co praktycznie reszta oddziału bez odstępstw. Taka porządna średnia, ale bez przeginania. Jako ciekawostka: Casandre Anderson i Viktoria Williams miały tylko o 1 w Bud mniej. Praktycznie niezauważalna różnica.
Tak to właśnie można sobie tworzyć cuda na kiju, kiedy statystyki nie są do wglądu pozostałych graczy, prawda? Może to otworzy paru osobom oczy na gadzie i śliskie zagrywki.

Zastanawiało mnie zawsze, dlaczego - skoro tylu jest chętnych na Neuroshimę - to nie zrobią swojej sesji - teraz wiem. Ciężko grać z toksycznymi ludźmi ze skłonnościami do mitomanii i przekręcania faktów na własną korzyść. Dziękuję, to była bardzo cenna lekcja.


A teraz, tak już na sam koniec.
Jest tutaj bardzo dużo dobrych duchów które mnie wspierały gdy zaczęłam myśleć że w ogóle nie nadaję się nie tylko do mistrzowania, ale i grania w sesjach. Mądre duchy, które powiedziały mi bardzo dużo rzeczy, dzięki którym mogłam wziąć oddech i podejść do sprawy na spokojnie.

Dziękuję Wam, moje dobre duchy i anioły. Nie będę wymieniać z nicków, ale Wy doskonale wiecie że to do Was. Jesteście naprawdę kochani :*

Temat sesyjny uważam za zakończony.
Proszę Opiekuna o czas do końca tego tygodnia aby ci co mają coś napisane, a chcą to wrzucić - wrzucili, a jak nie to nie.

Nami 12-10-2019 19:20

Cytat:

Pomysł, który miałam, nie wypalił, w czym najwięcej jest mojej winy. Nie sprawdzałam się jako MG, co w mniej lub bardziej zawoalowany sposób mi sugerowaliście - albo między wierszami, próbując narzucić mi swoją własną, lepszą wizję, albo wprost, gdy ignorowaliście prośby o spokój i zaprzestanie wzajemnych walk i oskarżeń.
Powiem szczerze, że po trzech turach mam serdecznie dość zarówno tych szpil pod moim adresem, jak i dziwnych awantur, które wyskakują nagle gdzieś z boku. Sytuacja zrobiła się rakotwórcza, więc zostaje jedno wyjście - guz wyciąć.
Ja szczerze miałam nadzieję, że czas i rozmowy coś zaleczą i zmienią. Że da się to szybko naprostować, tylko trzeba znaleźć plan na to. Mimo mojej zapowiedzi odejścia, jeśli sytuacja się nie zmieni (co było też lekką manipulacją, bo miałam nadzieję, że może komuś choć ciut zależy bym grała), nie planowałam tak szybko wycofywać się rakiem (ten rak ostatnio za często się przewija).

Wg mnie nie jesteś złym MG. Prowadzisz dobrze, czego się nie rozumie to wyjaśniłaś w komentarzach. Ja w neuro jestem zielona jak brokuł, mimo iż Pipboy próbował mnie nauczyć i dużo pomagał na warsztatach, jestem tępa. Nie zrozumiałam i nie zapamiętałam zbyt wiele. W tej sesji niewiele się zmieniło, więc też niczyja wina, może to nie jest system dla mnie. Teoria Luny o tych neurotoksynach mnie tylko utwierdziła, że się nie znam i nie poznam.

Nie powinnaś jednak winy brać na siebie, bo daleko ci do osoby winnej. Myślę, że mogłaś jeszcze spróbować to pociągnąć i poczekać czy znowu byłyby jakieś spięcia, bo myślę, że dało się to jakoś naprawić. Chciałam naprawić, choć dostrzegam swoje błędy i wiem, gdzie przesadziłam w tych swoich próbach, za co mogę przeprosić osobę, która też to wie. Zbędne słowa, użyte by chyba wpłynąć mocniej i szybciej, zasłyszane a nie do końca (bo nie tak intensywnie) pochodzące z własnej opinii. Każdy znajdzie ziarnko we własnym oku, ale ciągle powtarzam, że jesteśmy ludźmi. Samo życie kopie nas na tyle, by czasami nie potrafić podjąć odpowiedniej reakcji. Możemy jednak próbować siebie zrozumieć nawzajem, do czego dążę i mam nadzieję, że to się uda. Mimo iż rzuciłaś sesję.

Cytat:

Przykładem niech będą kamizelki o PP2, których nie przebije stara spluwa .45 Bo ma 2 przebijania, a żeby przejść przez pancerz potrzebuje co najmniej 2,5.

Druga rzecz to… pewnie głupota, ale też postanowiłam na koniec, przy tej wisience, powiedzieć Wam, że pod względem Budowy i Kondycji byliście na bardzo zbliżonym poziomie.
Najwięcej bo po 13 Bud mieli Frank Boone, Marcus Okorie… oraz Joshua Williams. Mieli też po 3 kondycji, czyli tyle co praktycznie reszta oddziału bez odstępstw. Taka porządna średnia, ale bez przeginania. Jako ciekawostka: Casandre Anderson i Viktoria Williams miały tylko o 1 w Bud mniej. Praktycznie niezauważalna różnica.
Ach te cyferki na których się nie znam ;) Czasami się cieszę, że nie zwracałam na to uwagi, co przebija, a co nie, czy lepsze gazy czy bandaże, brałam co uważałam za słuszne i się jechało. Próbowałam odgrywać postać na podstawie cyferek mechy, nie wiem jak mi to szło, chętnie posłucham opinii kogoś obeznanego w NS, bo mamy tutaj takie mózgi.


Dzięki za danie mi szansy spróbowania. I za nie krytykowanie mojego odgrywania, bo bardzo się bałam, że będę robiła to źle. Do dziś w sumie nie wiem, bo może w swoich opisach coś zrobiłam nie po neuroshimowemu, ale nigdy nie usłyszałam od nikogo złego słowa, więc nie czułam się w sesji źle.
Spięcia w komentarzach i na docu były męczące, zgadzam się, bo i mnie to męczyło. Chyba nawet w pewnym momencie (jakby to Lemin określił) "striggerowałam się" :P Za co przepraszam, nie jestem czysta jak kitel Viktorii.

W samej sesji było bardzo fajnie. Dużo swobody, co dla mnie jest czymś ekstra, pozwalałaś nam na rozbestwienie się do tego stopnia, że w końcu mogłam poczuć choć trochę lepiej swoją postać, bo przyznam, że nie miałam początkowo zarysowanego jej charakteru w szczegółach, co mi trochę utrudniło pracę, dodając do tego nieznajomość NS.

Dziękuję też za pomoc z mechą i ekwipunkiem oraz tłumaczenie mechy, choć pewnie znowu zapomnę, bo nie wchodzi mi to do łba :P
i - mam nadzieję - do zobaczenia w innych sesjach.
Bo nie jestem już pewna, czy nie byłam niezamierzonym toksykiem.

ShrekLich 12-10-2019 19:32

Chciałbym powiedzieć, że wszystkim było miło i każdemu z każdym się przyjemnie grało, ale wiem że tak nie jest.

Niemniej, co pewnie niektórych zdziwi, ja akurat zaliczam się do tej grupy. Grało mi się przyjemnie, wszystkie dialogi, a także fabuła była interesująca. Dobrze się bawiłem, mimo tego co było jakiś czas temu. Wyciągnąłem z tego jakieś wnioski, myślę też że wyłapałem w tekście wyżej to, co było skierowane do mnie...

Także tym, którym zbrzydła gra ze mną - dziękuję i szerokiej drogi.
Tym, którzy chętniej zobaczyliby mnie w sesji - dziękuję i do zobaczenia.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:27.

Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2024, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172