lastinn

lastinn (http://lastinn.info/)
-   Archiwum sesji z działu Science-Fiction (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-science-fiction/)
-   -   Call-Girl (21+) (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-science-fiction/14459-call-girl-21-a.html)

Sekal 11-04-2015 14:57

Tłum mężczyzn rozstąpił się odrobinę, robiąc ciasne przejście. Na środku dużego pomieszczenia ustawiono wygodne meble, gdzie zwycięzcy mogli skonsumować dziewictwo wygranych dziewczyn. I obaj już się w tym kierunku udawali.
Jess wzięła za rękę Elenę i pociągnęła ją w dół, a potem w tym samym kierunku:
- Podobno to boli tylko przez chwilę. - Szepnęła niepewnie do ucha złotowłosej.
- Myślisz, że będą delikatni? - odszepnęła Elena, zanim zeszły między znacznie wyższych od siebie mężczyzn. Istota ciasnego przejścia objawiła się szybko, gdy zaczęły dotykać ich nagich ciał liczne męskie dłonie.
- Nie sądzę… - Odpowiedziała jej niepewnie nagle znowu zmieszana i trochę przestraszona.
Obmacano je dokładnie, poczynając od pup, łona i podbrzusza, poprzez piersi a nawet włosy. Przeszły jednak nie zatrzymywane. Ustawiono na środku dwie duże, miękkie leżanki. Czekały na nich, podobnie jak rozbierający się mężczyźni. Zdjęli już fraki i zaczynali rozpinać kamizelki, gdy starszy szturchnął drugiego lorda.
- Myślę, że dziewczyny powinny nas rozebrać.
- Doskonała myśl.
Jess popatrzyła niepewnie na mężczyznę, który zapłacił piętnaście złotych monet za jej dziewictwo. Wiedziała, że połowa tej sumy dostanie się rodzinie. To było ogromne bogactwo. Chyba powinna zrobić wszystko czego będzie pragnął. Podeszła do niego i zaczęła do końca rozpinać kamizelkę. Zsunęła ja z jego ramion, a potem rozpięła i zsunęła koszulę. Zawahała się spoglądając na guziki spodni. Ręce trzęsły jej się nieznacznie gdy zbliżyła je do tej części jego ciała. Lord Luiz stał spokojnie, spoglądając na swoją wybrankę. Tuż obok Elena rozbierała swojego lorda, robiąc to mniej wprawnie i wolniej. Wyraźnie drżała, ale mogło to być także spowodowane faktem, że Gilbert nie mógł się doczekać i ją zachłannie obmacywał. Jess wreszcie opuściła w dół spodnie i kalesony, a na zewnątrz wydostał się całkiem imponującej wielkości członek. Mierzył w długości mniej więcej siedemnaście czy osiemnaście centymetrów, ale był szeroki jak przedramię dziewczyny. Nawet jądra były wielkie i napęczniałe.
- Połóż się - rozkazał jej. - Rozłóż nogi, pokaż jak mnie chcesz - mówił bardzo zmienionym, podnieconym tonem. Wszyscy mężczyźni w pomieszczeniu zdążyli już otoczyć ich całkiem szczelnym kołem, a blondynka dopiero rozpinała spodnie swojego lorda, wyjmując z lekkim strachem, ale bez obrzydzenia czy niechęci, mniej imponujące męskie przyrodzenie. Choć równie podniecone.
Jess nie do końca rozumiała co ma pokazać, ale posłusznie położyła się na plecach i lekko rozchyliła nogi obnażając się w ten sposób przed wszystkimi zgromadzonymi w pomieszczeniu i z podnieceniem wpatrującymi w nią mężczyznami. Nigdy wcześniej nie widziała nagiego mężczyzny, ale sadząc po komentarzach jakie słyszała w koło, wielkość jej pierwszego kochanka nie była zupełnie normalna. Niektórzy z mężczyzn również zaczynali się rozbierać, część z nich jedynie rozsznurowywało spodnie, masując się po kroczu. Musiały działać na nich bardzo mocno, niewinne i młode. Zanim lord Luiz położył się na jej małym ciałku, dostrzegła jeszcze Elenę, popychaną wręcz na drugą leżankę. Gilbert był wręcz czerwony na twarzy.
- Kładź się wreszcie dziewko!
Pomógł jej spełnić te polecenie i Jess poczuła na sobie przestraszone spojrzenie szeroko otwartych, niebieskich oczu. Nie mogła się na nim skupić, bowiem jej mężczyzna właśnie przygniatał ją swoim ciałem i przesuwał czubkiem penisa po wejściu do różowej szparki.
- Weź ją mocno!
- Chcemy usłyszeć jak krzyczą!
Okrzyki z tłumu nie pozostawiały wątpliwości jak to się może odbyć.

Eleanor 11-04-2015 14:58

Na chwilę rudowłosa zapomniała o towarzyszce. Zdrętwiała z przerażenia, przez co jej ciało stało się jeszcze ciaśniejsze i oporne na zabiegi próbującego ją posiąść mężczyzny. W tej sytuacji na zrobienie tego delikatnie nie miał szans nawet gdyby mu na tym choć trochę zależało. Nie po to przecież jednak ją kupił, by bawić się z nią w karesy lecz by posiąść publicznie po raz pierwszy bez wstrzymywania się i oglądania na jakiekolwiek względy. Splunął na swoją dłoń i nawilżył śliną kutasa. Widziała jego pożądliwe spojrzenie. Z boku rozległ się głośny krzyk Eleny, gdy posiadł ją Gilbert. Jess nie miała czasu przyjąć tego nawet do świadomości, bowiem jej lord pchnął z całej siły, zagłębiając swojego olbrzyma w stanowczo zbyt małym do tego wnętrzu. Był za to silny i tym jednym ruchem pozbawił ją dziewictwa. Złapał za szczupłe uda, brutalnie rozchylając je na boki. Zaczęła krzyczeć i odpychać go gwałtownie, co nie było łatwe gdy tkwił w niej głęboko. Do jej uszu, przez okowy bólu docierały sprośne komentarze patrzących na to ludzi. Trzymał ją mocno, miała zdecydowanie za mało siły. Cofnął odrobinę biodra i pchnął ponownie, wbijając się jeszcze głębiej w jej młode ciało.
- Patrzcie jak się bronią!
- Małe dziwki! Nie chcą się przyznać, że lubią poczuć prawdziwe kutasy!
Luiz odepchnął jej ręce, po dwóch pierwszych ruchach bioder zaczynając ją regularnie, mocno i szybko brać. Z boku docierały do niej krzyki Eleny, dźwięk ciała uderzającego o ciało i komentarze samego Gilberta.
- Naturalnie ciasna… mieści mnie całego… gorąca i przyjemna… - stękał, a chwilę później krzyki blondynki zostały stłumione przez jego pocałunek.
Jess przestała walczyć. Nie było sensu. Mężczyzna, którego spora część ciała raz za razem całkowicie zanurzała się w jej drobnym ciele, był zbyt silny i szybko zdała sobie z tego sprawę. Zamarła i teraz jego ruchy czuła mocniej, ale były mniej bolesne. Nadal była ciasna i naprężona, a koniec jego penisa uderzał wewnątrz jej ciała. Jednak było znacznie lepiej niż w pierwszym momencie, kiedy praktycznie ją rozerwał. Teraz poruszał się płynniej. Jej dziewicza krew, widoczna doskonale na penisie, gdy wysuwał się z jej ciała, ułatwiła tarcie. Kiedy przestała się bronić, Luiz puścił jej nogi i prawie się na niej położył, obejmując ramionami. Przytulił niemalże czule, całując policzek i szepcząc do uszka.
- Jesteś taka miękka i ciasna… będę cię tu często odwiedzał… rozluźnij się, jestem dla ciebie dobry, prawda?
Jęczał cicho i sapał, a jego biodra poruszały się nieustannie, penetrując do samego końca jeszcze do niedawna zupełnie niewinną szparkę. Mimo, udającego czułe, zachowania i słów, nie hamował bioder, dobijając najgłębiej jak potrafił.
- Patrzcie, zaczynają to lubić!
- Urodzone dziwki!
- To i dobrze, bo nie mogę się doczekać na swoją kolej.
- Ustaw się lepiej w kolejce!
Wielu z otaczających je mężczyzn było już półnagich, z obnażonymi penisami trzymanymi w dłoniach. Przy jednym klęczała nawet skąpo ubrana kurtyzana i przyjmowała go do swoich ust.

Sekal 11-04-2015 14:59

Jess nie odpowiedziała na pytanie. Zresztą mężczyzna raczej nie oczekiwał odpowiedzi zatopiony w swojej przyjemności, która najwyraźniej powodowała, że stawał się jeszcze twardszy i większy. Czuła wyraźnie jak jeszcze bardziej rozpycha się w jej drobnym ciele.
Jednocześnie komentarze, które słyszała przestraszyły ją. Jakoś nie wypływała myślą po za chwilę utraty dziewictwa. Wyglądało jednak na to, ze na tym się nie skończy. To miał być dopiero początek. Czy ci wszyscy mężczyźni w koło będą chcieli ją posiąść. Na myśl o tym zadrżała mimowolnie i przeszył ja dreszcz, co wypełniający ją ściśle mężczyzna, mógł odczytać w zupełnie inny sposób. Jęknął i bardzo mocno przyspieszył. Brał ją przez chwilę w takim tempie, zanim jęknął i zamknął oczy. Poczuła jak drga gwałtownie w jej małym wnętrzu i wypluwa z siebie coś gorącego i mokrego. Duże ilości tegoż. Kilku z otaczających ich mężczyzn zaczęło klaskać, kilku innych śmiać się.
Uczucie na końcu, było zdecydowanie najprzyjemniejszą częścią całego aktu. Może podziałała na nią tak myśl, że skończył? Odwróciła głowę i popatrzyła w kierunku towarzyszki zastanawiając się jak ona się czuje. Elenę prawie całkiem przykrywało ciało Gilberta. Posuwał ją, ale wolniej. Bardziej doświadczony, bawił się tym i delektował, całując twarz i szyję młodziutkiej kochanki. Blondynka patrzyła się w stronę Jess, na twarzy ból mieszał się z czymś zupełnie innym. Strachu pozostało już niewiele. Co więcej, pod wpływem wzroku rudowłosej, objęła lorda swoimi nóżkami, co wywołało kolejny aplauz publiczności. Tymczasem Luiz wysunął się z niej i uniósł.
- Skonsumowana! - Wykrzyknął tryumfalnie, co wywołało salwę śmiechu. - Zgodnie z prawem jest wykupiona na dzisiejszą noc i należy do wszystkich!
Najwyraźniej zachowanie Eleny świadczyło, że to co robił Gilbert było całkiem przyjemne. Może była to tylko kwestia wielkości? Jess miała nadzieję, że przyzwyczai się do tego co z jej ciałem będą robili mężczyźni równie szybko. Na razie leżała z rozrzuconymi na boki udami tak jak ja pozostawił Luis, a spomiędzy jej ubrudzonych krwią ud wypływały kolejne jej porcje zmieszane z gęstą, białawą spermą. Wcale nie odstraszyło to chętnych. Pierwszy podszedł starszy mężczyzna. Jego ciało lata świetności miało już za sobą, ale członkowi nie brakowało wigoru. Był za to wyraźnie mniejszy od przyrodzenia pierwszego lorda. Chwycił jej ciało i silnym ruchem obrócił na brzuch.
- Klęknij. Przyjmiesz mnie jak suczka.
Jeszcze inny zbliżył się od przodu, ale ogólnie kółko dookoła zaczęło rzednąć, bowiem do zabawy włączały się doświadczone kurtyzany. Lord Gilbert krzyknął i na chwilę opadł na swoją wybrankę. On także wreszcie dotarł na szczyt.

Eleanor 11-04-2015 14:59

Jess posłusznie uniosła się do pozycji klęcznej. Całe życie uczono ją posłuszeństwa dlatego mimo bólu, który nadal odczuwała bez sprzeciwów słuchała rozkazów. Poczuła stwardniałe dłonie na swoich wąskich biodrach i nie czekała długo na kolejną męskość wypełniającą jej ciało. Węższa i krótsza od tej należącej do Luiza, równie jednak twarda, wsunęła się całkiem już za pierwszym pchnięciem. Mężczyzna sapnął i zaczął brać ją powolnymi ruchami bioder. Drugi w tym czasie podchodził z przodu z obnażoną męskością.
- Weź w usta i possij, mała dziwko - powiedział dziwnie ochrypłym głosem.
Elena szybko pojawiła się w polu widzenia. Czekała na następnego chętnego jeszcze krócej. Dobrze zbudowany lord uniósł ją, zmuszając do przytulenia i objęcia go członkami i stojąc nasuwał jej małe ciało na swojego penisa. Inny właśnie zachodził blondynkę od tyłu, trzymając w rękach sporych rozmiarów pejcz.
Rudowłosa tylko na chwilę patrzyła na towarzyszkę, bo całkowicie pochłonęło ją kolejne polecenie i męski członek, który przysuwał się do jej ust. Otworzyła je odruchowo i pozwoliła by ciepłe ciało wsunęło się do środka. Potem zaczęła ssać jakby było owocem i dzięki tej czynności mogła wycisnąć z niego odrobinę ożywczego soku. Jęknął, ale zagłuszył go krzyk Eleny. Oberwała pejczem po pośladkach, a chwilę później drugi raz. Posuwający Jess od tyłu zainspirował się tym i dał rudowłosej mocnego klapsa, drugą ręką łapiąc jej długie włosy i minimalnie odchylając głowę do tyłu. Zgrali się obaj i ten z przodu wypychał biodra w tym samym momencie co ten z tyłu, wsuwając penisa głębiej w usta dziewczyny.
- Mocniej - rozkazał. - Postaraj się, jak nie chcesz być zbita jak twoja przyjaciółka.
Zacisnęła mocniej usta i zaczęła dodatkowo dotykać penisa językiem. Wypełniał jej usta próbując wepchnąć się coraz głębiej. Jęknęła na znak protestu czując jak dochodzi do jej gardła. Z trudem odetchnęła przez nos. To nie było łatwe, ale pewnie z czasem można się było przyzwyczaić. Tak samo jak do mężczyzn penetrujących jej pochwę. Już nie czuła takiego bólu jak wtedy gdy wypełniał ja Luis. Teraz było to tylko lekkie pieczenie. Może dlatego że kolejny kochanek był zdecydowanie mniejszy, a może po prostu to była naturalna kolej rzeczy dla kobiecego ciała. Nie spieszył się, delektując się poruszaniem w młodej szparce. Ten z przodu przeciwnie, zaczął ruszać się szybciej i zdała sobie sprawę, że powiększa się, a na czubku zaczyna pojawiać się słonawy smak. Patrzył się na Elenę, która po kilku mocnych razach ledwo zwisała ze swojego kochanka. Co więcej, ten co uderzał odłożył już pejcz i podchodził do niej od tyłu, celując w miejsce, gdzie musiało być wejście do pupy blondynki. Kiedy rozległ się jej krzyk, a na twarzy dziewczyny pojawiło się cierpienie, mężczyzna w ustach Jess trysnął, przytrzymując jej głowę tak, że nie mogła uciec przed wlewającym się do jej ust płynem.
Miał słono gorzki smak i był jednocześnie gęsty i lepki. Nie mając wyboru przełknęła wszystko co znalazło się w jej ustach kątem oka spoglądając na to co inni robili z blondynką. Nawet nie sądziła, że to jest możliwe. Jeden z nich przytrzymywał ją teraz, a drugi uparcie próbował wsunąć się do środka pupy. Cierpienie na twarzy Eleny było widoczne, gdy zagryzała mocno wargę. Patrzyła przy tym na rudowłosą i gdzieś tam czaiły się też iskierki podniecenia. Penis wysunął się z buzi, a jego właściciel oddalił, odsłaniając widok na wszystko co się działo. Ze dwa metry przed nią jakaś kobieta siedziała okrakiem na biodrach mężczyzny i poruszała się w górę i w dół, głośno jęcząc. Mężczyzna w Jess jeszcze przyspieszył, sapiąc i stękając.
- Będziesz doskonała… Też stracisz dziś i to drugie dziewictwo…
Gwałtownie odwróciła głowę od Eleny zdając sobie sprawę, że musiał zobaczyć jej zainteresowanie. Czuła, że obrazy które ogląda wywołują dziwne odczucia w jej ciele w miejscu, które ciągle wypełniał, a może to właśnie to jak się poruszał powodowała to nieznaczne napięcie i mrowienie, które czuła coraz silniej? Tak naprawdę nie miało to znaczenia. Liczył się tylko fakt, że powoli cierpienie odpływało w niepamięć, a w Jess rodziła się ciekawość i pragnienie doświadczenia tego wszystkiego co działo się w koło. Sądząc po bardziej doświadczonych kobietach musiało im to sprawiać prawdziwą przyjemność. Ona też chciała tak się czuć jeśli miała zostać w tym miejscu na kilka następnych lat miała zamiar czerpać z wszystkiego co się dzieje tyle ile tylko zdoła.

Sekal 11-04-2015 14:59

Pupa Eleny musiała przestać wreszcie stawiać opór, bowiem obaj mężczyźni poruszali się rytmicznie, gniotąc między sobą półprzytomną dziewczynę. Aktualny kochanek Jess sięgnął zaś kresu swojej wytrzymałości. Poczuła jeszcze kilka mocnych pchnięć, a następnie nasienie wlewające się w jej szparkę. Wyszedł z niej i zaraz pochwyciły ją jakieś dłonie. Zauważyła, że niesiono ją ku zwisającym z sufitu skórzanym paskom, z których największy wyglądał trochę jak huśtawka.
Czuła się dziwnie. Zupełnie straciła kontrole nad tym co z nią robiono. Była tylko bezwolną zabawka w obcych rękach. Po jej nagich, ciągle czerwonych od dziewiczej krwi udach płynęły męskie soki, teraz kiedy nic jej nie blokowało, swobodnie wypływające ze szparki. Odwróciła jeszcze głowę zerkając na Elenę i zastanawiając się jak ona wytrzyma taki atak dwóch mężczyzn jednocześnie. Blondynka nie mogła robić nic poza utrzymywaniem się na granicy świadomości. Nie odrywała wzroku od Jess, w kącikach oczu mając łzy spowodowane być może bólem. Była jednak również zdeterminowana, patrząc jak dwóch mężczyzn zaciska na nadgarstkach i kostkach rudowłosej paski z miękkiej skóry. Jej pupę posadzono na tym kawałku przypominającym huśtawkę, co sprawiło, że kołysała się teraz, mając bardzo ograniczone możliwości ruchu. Nogi miała rozchylone szeroko, prezentując wszystkim rozwartą szparkę. Od razu skusiła jednego z tych, który ją wiązał. Wszedł w nią mocno, ściskając za piersi. Zakołysała się w tych więzach.
- Będziesz teraz pojemnikiem na nasze nasienie, każdy, kto będzie chciał podejdzie i je w tobie złoży - powiedział niskim głosem, patrząc w jej oczy.
Jęknęła słysząc jego słowa i czując znowu w sobie kolejnego penisa. Obraz który przed nią roztoczył i pozycja w której się znajdowała znowu wywołały w jej ciele dziwne uczucie oczekiwania i pragnienia czegoś, czego jeszcze nie potrafiła nazwać. Mimowolnie napięła mięśnie, a uczucie stało się intensywniejsze. Powtórzyła więc to jeszcze raz pragnąc się przekonać czy rzeczywiście tak to działa.
- Uczysz się - jęknął, przyspieszając i wzmacniając ruchy w jej ciele. Jego biodra dobijały do końca, średniej wielkości penis rozciągał szparkę. - Będziesz doskonałą kurtyzaną… nie przestawaj…
Nie miała zamiaru przestawać, bo dzięki jego ruchom i temu że tak mocno się na nim zaciskała było jej coraz przyjemniej. Jej drobne ręce zwinęły się w piąstki, a całe ciało naprężyło, gdy próbowała dotrzeć do czegoś ulotnego i pociągającego jednocześnie, co tkwiło głęboko w niej i teraz pragnęło wyzwolenia. Złapał ją za łydki i rozhuśtał, mocno przez to nabijając na swojego członka, raz za razem. Na jego twarzy widniała czysta ekstaza.
- O tak… o tak…
Tymczasem mężczyźni skończyli z Eleną, zostawiając ją na ziemi. Długo nie czekała na mężczyznę, który kazał się jej ustawić na czworakach i wepchnął penisa do jej ust.

Jess nie patrzyła już co dzieje się z blondynką. Całą swoja uwagę skupiała tym co czuła w swoim ciele. Jej oddech przyspieszył. Ruchy huśtawki dodatkowo działały pobudzająco. Nagle zupełnie niespodziewanie poczuła jak nabrzmiałe ciało zaczyna drżeć, a potem rozpada się na kawałki w intensywnych skurczach, które rozeszły się po wszystkich mięśniach. Z jej ust zaś wyrwał się okrzyk ni to triumfu ni to zadowolenia. Kilka ruchów później skończył jej kochanek, tryskając do jej wnętrza. Zamarł tak na dłuższą chwilę, zanim pochylił się i pocałował Jess w usta. Wysunął się, robiąc miejsce następnemu. Jako główna atrakcja przyciągała bardzo wiele uwagi. Następny mężczyzna był średniego wieku, o żołnierskiej postawie i dobrze wyćwiczonym ciele. Dotknął wejścia do jej pupy, nie dając jej czasu na pełne ochłonięcie. Ku klęczącej, wypiętej Elenie zmierzała zaś kobieta, która je tu przyprowadziła. Prowadziła za sobą na smyczy dużego doga.

Tak jak przypuszczała rudowłosa wejście do drugiego otworu było dużo trudniejsze niż do pierwszego. Mężczyzna naciskał, ale na razie bez rezultatów. Powoli uspokajała się już po przeżytym wstrząsie, nie miała jeszcze pojęcie że nazywano je orgazmem. Odwróciła ponownie głowę by spojrzeć na blondynkę. Z pewnym zaskoczeniem, zauważyła wielkiego psa.
Mężczyzna naślinił swojego penisa i rozchylał pośladki Jess, napierając mocniej i mocniej. Ale teraz to Elena przyciągała najwięcej uwagi. Wreszcie się zorientowała co się święci, poczuła jak przednie łapy psa wskakują na jej plecy. Tego było za dużo. Lekko spanikowana, bo miała penisa w ustach, cofnęła się i krzyknęła:
- Chcę natychmiast zakończyć testy!

Eleanor 11-04-2015 15:00

Symulacja zakończyła się i świat zawirował, przenosząc obie z powrotem do pomieszczenia w domu Desire.
Kurtyzana odpięła i ściągnęła maskę i popatrzyła z uwagą na siedzącą w fotelu naprzeciw kobietę. Bardzo była ciekawa jej reakcji. Elena nerwowymi ruchami także odpięła swoją, oddychając głęboko. Na twarz powoli wracał jej spokój, kiedy złowiła spojrzenie kurtyzany.
- Przepraszam, zapomniałam, że to nie jest naprawdę i te odczucia… były bardzo rzeczywiste - zagryzła wargę i odwróciła na chwilę wzrok. - Czy… czy to też zdarza się naprawdę?
- Niezbyt często, ale tak - Stwierdziła beznamiętnie starsza kobieta. - Oczywiście jeśli ma się odpowiednia pozycję, albo nie robi tego wszystkiego tylko dla zdobycia pieniędzy można wybierać klientów. Ludzie mają różne gusta i upodobania - wzruszyła ramionami - mniej lub bardziej dziwaczne. Jednak tak się zazwyczaj składa, że ci z najdziwaczniejszymi płacą zazwyczaj najlepiej.
- To znaczy, spodziewałam się większości tego, mniej lub bardziej. - Przerwała i wzięła głębszy oddech. - To na końcu mnie przestraszyło. To nie jest zabronione?
Tym razem na ustach call-girl pojawił się pełen rozbawienia uśmiech:
- Kiedy coś jest nie tylko dziwaczne, ale do tego zabronione lub nielegalne, cena osiąga naprawdę spektakularne wysokości. - Odpowiedziała tylko.
Elena pokiwała głową. Zwróciła się ponownie w stronę Desire, determinacja wróciła na jej oblicze.
- Aaa… jak wypadłam, poza tym, że nie dałam rady… do końca? - spytała cicho.
- To nie tak powinno brzmieć pytanie - kurtyzana pokręciła głową - powiedz mi jak się czułaś.
- Bolało mnie, w kilku momentach bardzo - przyznała się. - W innych było ekscytująco, niezwykle. Nigdy nie myślałam, że przeżyję coś takiego, nawet wirtualnie. Wcześniej miałam w głowie tylko fantazje. Weszłam w stan takiej ekstazy… - westchnęła. - Nadal chcę to robić - powiedziała zdecydowanie.
- Czyli ból ci nie przeszkadzał? - Desire patrzyła uważnie na młodą kobietę - Wielu klientów lubi zadawać ból. Lubi widzieć cierpienie na twarzy i krew. Wam wielu takich, dla których muszę nawet być dziewicą. Inni lubią używać ostrych narzędzi i wiązać w niewygodnych pozycjach. Oczywiście nie musisz zgadzać się na wszystko. Ja na przykład nie biorę szaleńców, którzy w porywie namiętności mogą nawet zabić. Wiem ciężko ich odróżnić od zwykłych zboczeńców, to kwestia doświadczenia i informacji. Nigdy nie zgadzaj się na spotkanie z kimś nowym w obcym miejscu i bez ochrony.
- Mogłabym się przyzwyczaić do takiego bólu - odparła Elena. - To na pewno też kwestia wprawy, to był mój pierwszy raz… w pupę. To oznacza, że każdego klienta musiałabym sprawdzić? Nie wiem jak, na pewno lubią też anonimowość.
- Najlepiej zatrudnić kogoś, kto będzie robił to za ciebie. Kogoś z doświadczeniem w tej dziedzinie. Dziennikarza, prywatnego detektywa. Musisz jednak ufać tej osobie, bo od jej informacji może zależeć twoje życie. To nie jest bezpieczny świat Eleno zwłaszcza na początku.
- Dlatego… dlatego do pani przyszłam - spuściła nagle wzrok. - Liczyłam na to, że pani może mi pomóc i naprowadzić - w słowach dało wyczuć się prośbę.
- Powiedz Eleno dlaczego miałabym to zrobić?
- Ja… - zawahała się. - Może jest coś, co mogłabym zrobić w zamian? Na początku nie muszę dużo zarabiać… Mogę pracować dla pani… - jej słowa rwały się, gdy usilnie próbowała wymyślić powód.
- Tu nie chodzi tylko o pieniądze Eleno. Nie masz jeszcze nawet osiemnastu lat. Jak doskonale wiesz, gdybym zaprowadziła cię do klienta lub poleciła komuś, złamałabym prawo.
Zarumieniła się wyraźnie, spuszczając wzrok.
- Nie jeśli powiem, że robię to dla samej siebie. Niedługo skończę osiemnaście - powiedziała mniej pewnie.
- Może więc wrócimy do poważniejszej rozmowy i ewentualnym zajęciu na stałe, kiedy to się stanie - Desire uśmiechnęła się lekko. - Na razie pomyślę nad czymś rozrywkowym od czasu do czasu. I nie będziesz zarabiała na tym pieniędzy. Możesz za to od klienta dostać jakiś prezent. Czy to ci odpowiada?

Sekal 11-04-2015 15:01

Najpierw posmutniała, ale po następnych słowach Desire uśmiechnęła się lekko.
- Tak, jeśli mogę się przy tym czegoś nauczyć, a potem da mi pani szansę. Kończę osiemnaście lat za miesiąc i trochę.
- Dobrze, a więc potraktujmy to jak okres próbny. - Call-girl wyciągnęła rękę w jej kierunku.
Elena zrobiła to samo. Jej uścisk był zdecydowany.
- Zrobię wszystko, żeby zasłużyć - jej uśmiech się poszerzył.
- Prawdopodobnie będę miała coś dla ciebie w czwartek. Czy możesz przyjść do mnie po południu i zostać na noc?
- Coś wymyślę, aby móc. Czy mam ubrać się i przygotować jakoś specjalnie? - Elena spytała z autentycznym entuzjazmem.
- Nie - pokręciła głową starsza kobieta - Czy natomiast zgodzisz się znowu być dziewicą?
- Wejdzie mi to w krew - roześmiała się cicho.
- W takim razie jesteśmy umówione. Przyjdź na pierwszą. Daj mi znać wcześniej gdyby jednak nie udało ci się wyrwać.
- Dobrze - potwierdziła blondynka, zdejmując z siebie kombinezon i tym razem już nie krępując się zupełnie swoją nagością.
Desire podeszła do pulpitu i wcisnęła jakiś przycisk. Po chwili w drzwiach pojawił się milczący służący.
- Nasz gość wychodzi Wilfredzie. Odprowadź go do wyjścia.
Dziewczyna ubrała się i uśmiechem pożegnała Desire, wychodząc z androidem. W głowie Jess odezwał się głos H4.
- I jak się spisałem? - był wyraźnie rozbawiony. - Muszę się przyznać, że jej spróbowałem - roześmiał się.
- Nie miałam co do tego wątpliwości że spróbujesz - Jess roześmiała się - ale pies? Nie przypuszczałam, że masz takie fantazje!
- Nie? Serio? Przecież jestem wyjątkowym zboczeńcem! - nie przestał się śmiać. - I wszystko przez obserwowanie twojego życia. Może chcesz rozkręcić taki biznes na większą skalę? Mogę wyszukiwać chętne i mające potencjał dziewczyny.
- I mieć niezłą zabawę przy ich sprawdzaniu. - Skomentowała luksusowa dziwka.
- Żeby było równo, chłopaków też mogę wyszukiwać - kontynuował niezrażony.
- Zobaczmy jak nam pójdzie z Eleną i Philem. Na razie nie spieszyłabym się z nowymi osobami.
- Nie ma sprawy, tak naprawdę tylko ty dajesz mi prawdziwą przyjemność. Ten po umieszczeniu na huśtawce to byłem ja - zamruczał.
- To pewnie dlatego od razu miałam orgazm. - Stwierdziła kobieta z przekornym uśmiechem.
- Lubię jak łechtasz moje ego, kochana.
- Wiem jak dogodzić mężczyźnie…
- Zdecydowanie. Jesteś najlepsza, moja piękna.
- Teraz ty łechczesz moje ego mój drogi. - Zaśmiała się szczerze rozbawiona.
- Mówię prawdę i tylko prawdę!


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 09:08.

Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166