lastinn

lastinn (http://lastinn.info/)
-   Archiwum sesji z działu Warhammer (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-warhammer/)
-   -   Wewnętrzny Wróg (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-warhammer/3294-wewnetrzny-wrog.html)

vizerelli 02-06-2007 12:55

Katri siada twarzą do pomieszczenia, o krzesło opierając topór. Wchodząc nie zwraca uwagi na innych bywalców zajazdu.
-nie wiem jak wy Pany, ale ja bym coś wsunął! A jeszcze najpierw wsysnął troche ale! mówi do grupy zadowlonym szorskim głosem.
-byle nie jakieś szczyny dodał półtonem, ukazując na twarzy zdenerwowanie.

Szarlej 02-06-2007 13:41

Hans popatrzył na krasnoluda z góry, właściwie nie można było na niego inaczej spojrzeć.
-Widzę, że nigdy nie walczyłeś ani konno ani z konnymi. Kopia służy do walki konno a ja jestem rycerzem, rycerz walczy głównie konno, po to mi kopia. W czymś muszę nosić: koc, miskę i inne rzeczy. A co do zbroi to nie raz uratowała mi życie.
Poszedł szybkim krokiem do zajazdu. Gdy dotarli zlustrował wszystkich obecnych. Usiadł obok krasnoluda. Kopię i plecak położył przy krześle, miecz dwuręczny i tarcza migdałowa z herbem w kształcie czarnego kroczącego niedźwiedzia, na którym siedziała panna w szacie błękitnej z rękami wzniesionymi i włosami rozpuszczonymi, zostały opart o stolik. Popatrzył na karczmarza i powiedział:
-Miodu pitnego i kurczaka.
Zdjął hełm. Jego twarz była jeszcze młoda nie mógł mieć więcej niż dwadzieścia kilka lat, nie miał blizn.

vizerelli 02-06-2007 14:08

Krasnal zamyślony zwraca sie w kierunku Hansa
-co do naszej rozmowy, tak sobie myślałem ze moze i masz rację. A ile mnie by kosztował taki napieśnik?- mówiąc to z wyszczerbionym uśmiechem puka w blache na klacie Hansa, następnie patrząc na swoją pokrytą bliznami -a to zbytnio nie ciąży w walce?
Czekając na piwo i jadło panownie rozgląda się po sali gładząc swoją brodę.

Szarlej 02-06-2007 14:18

Rycerz popatrzył na krasnoluda z większą przychylnością.
-Sam kirys kosztuje siedemdziesiąt złotych koron, pod to trzeba jeszcze kupić kolczugę i przeszywaice. Cała zbroja płytowa kosztuje tyle co spora wieś, kosztuje około czterystu Karlów. A codo hamowania ruchu, oczywiście spowalnia i to znacznie ale trzeba nie lada siłacza, lub ciężkiej broni jak Twój topór, żeby to przebić.
Hans zdjął rękawice i położył obok, wodził wzrokiem po obecnych.

vizerelli 02-06-2007 14:33

-Hansie, może założymy spółkę? Już niejednego brudasa porąbałem, a miał na sobie takie coś. Będę zbierał z moich ofiar taką blachę i wymieniał u Ciebie człeczyno na ale? Co ty na to?
Widać Katriemu spodobał się ten pomysł bo zaczął chichotać ukazując swoje wybrakowane uzębienie.

Yaneks 02-06-2007 14:58

Otrząsnął się z ognistej zadumy. Spojrzał posępnie na rozochoconego krasnala i opancerzonego rycerza.
Coś taki radosny, khazadzie? Gobliny we wsi? - zagadnął Karl, siadając obok Hansa i Katriego.
Jestem Karl, Karl Teugen, czarodziej kolegium ognia. A wy to pewnie Hans i Katri? - kontynuował. Po chwili zaczął gładzić rozjarzoną końcówkę swojego kostura.

vizerelli 02-06-2007 15:37

Katri zwrócił swoje pełne nienawiści oczy w stronę Karla
-pffe, gobliny, ścierwo jakich mało. A rozmawiamy o zbrojach magiku. Może czekając na pożywkę pokażesz jakiś trik?

Szarlej 02-06-2007 15:40

Hans popatrzył na krasnoluda.
-Zależy jakie to będą blachy.
Kiedy dosiadł sie do nich mag i sie przedstawił powiedział:
-W rzeczy samej nazywam sie Hans de Bule. Również jestem ciekawy Twoich zdolności.

Yaneks 02-06-2007 15:42

Młody czarodziej spojrzał ze zdziwieniem na khazada. Potwierdziły się jego przypuszczenia co do części krasnoludów - chamskie i gburowate.
Tak, krasnalu, mogę ci pokazać sztuczkę. Tylko nie zdziw się, gdy przybędzie Ci kilka blizn na tej klacie. - rzucił szybko Karl, zapalając niewielki płomień w swojej ręce, i dmuchając ogniem w kierunku khazada, usiłując osmalić mu twarz.

vizerelli 02-06-2007 15:56

Katri zaskoczonym tym co się stało zsunął się z krzesła i upadł na zad.
Podniósł się i wycierając twarz rzucił do maga
-oj już nie musisz się popisywać, ale tak czy siak blizn od tego nie będzie. Może drogi magiku zagasimy ten płomień kubalem piwa?- jego głos zabrzmiał przyjaźnie, widać spodobała mu się nowa znajomość Hansa i Karla.
Krasnolud usiadł na krześle z niecierpliwością czekając na karczmarza.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 11:32.

Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2024, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172