Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 10-15-2007, 20:12   #29
Fanael
 
Reputacja: 0 Fanael jest na bardzo dobrej drodze
$: 3 137
Widok księcia kręcącego głową podziałał na Deresza motywująco.
- Dość marnowania czasu pani doktor. Czas spełnić pani prośbę i opuścić lotnisko - powiedział prowadząc Malkaviankę ku wyjściu z hali.
Czując wbijające się w płaszcz palce szczupłej dłoni zmienił ustawienie ciała, ujął dłoń kobiety w lewą rękę, prawą obejmując jej talię.
- Spokojnie, już niedługo - szepnął jej do ucha
Z tyłu dobiegał ich niewyraźny głos księcia. Po intonacji można było wnieść, że znów rządzi się jakby to nie łaska Camarilli dała mu władzę, pojedyncze słowa zagłuszał jednak powoli narastający szum lotniska.
 
__________________
"Mam dla Pana propozycje nie do odrzucenia. Oczywiście dopuszczam możliwość, że mój współpracownik będzie musiał pana zabić"
Fanael jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem