| - Wybacz , że ci przeszkadzam laernesi Luinehilien z kręgu Wiosennych Burz.- rzekł nadchodzący druid.- Ale Amman...Ta jego narośl na ręce niepokoi mnie. Wydaje się być...nienaturalna. - pół-elfka wstała i przytaknęła
- Znalazł kawałek drewna, z jednego drzewa które ożyło i atakowało wszystkich wokół. W nocy drewno przemieniło się w tą narośl. Jemu się to najwyraźniej spodobało. W czasie walki narośl go... hm... broni. Ja nie potrafię tego usunąć... Wiem, że nie powinien tego mieć, ale nie potrafię tej narośli usunąć... |