| Wilk ucieszył się na widok znikającego demona, jego "podopiecznego" i tej kobiety. Tylko ten krasnolud trochę mu przeszkadzał... ~~Może uda mi się przekonać go do mojej strony? Chociaż wygląda na ostatniego z całej tej "trójki" którego bym mógł posądzić o zdradę drużyny...~~ Dla Sathema dwarf wydawał się pokojowo nastawiony, ale nie wiadomo co ten demon zdążył mu o wilkołaku na opowiadać. ~~Trzeba uważać - pomyślał Sathem - jeśli zaryzykuję i podejdę do niego, to jeśli się na mnie rzuci, to już nic mi nie pomoże. Ale co innego mogę zrobić?~~ Tak myśląc, nie opuszczając swojej "bojowej pozycji" (XD) podszedł ostrożnie do dwarfa obserwując bez wyjątku każdy jego ruch, a zwłaszcza te, którymi mógł dobyć swój młot. Rzekł: - Yyy... Cześć - wyjąkał - czy moglibyśmy spokojnie porozmawiać? Jestem Sathem. - po czym powoli wyciągnął rękę w stronę krasnoluda.
__________________ Nie będzie mnie przez parę miesięcy... Trzymajcie się ciepło i do zobaczenia w lipcu! Wiecie że w człowieku ukryte jest zło?? cZŁOwiek...
Ostatnio edytowane przez Amman : 11-17-2007 o 18:17.
|