Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-10-2008, 06:36   #8
Sayane
The Sentinel
 
Sayane's Avatar
 
Reputacja: 6 Sayane wkrótce będzie znany
$: 132 750
Cóż, z Lain ma wspólne co najwyżej zakręcenie A jeśli ktoś dłużyzną nazywa sceny, gdy bohater np. wpatruje sie dłuższą chwilę w horyzont, to cóż - chyba powinien zmienić kraj, którego produkcji ogląda filmy, bo milczenie jest ważną i nieodłączną częścią japońskich historii. Mnie osobiście rozbroił odcinek 16: "Busy doing nothing", gdzie bohaterowie wykonują jedynie codzienne czynności: myją zęby, golą się, jedzą... Fakt, "dłużyzna"

Miałam problemy z przebrnięciem pierwszych dwóch odcinków, ale następne dowodzą, że warto było. Kreska i kolorystyka idealnie pasują do klimatu (wstępnie kojarzyło mi się z Paranoia Agent), chociaż zakończenie - ostatnie 2 sekundy - były... ciut matrixowskie (ble). Natomiast jeśli ktoś chce mieć porównanie grafiki i klimatu, to "Witch Hunter Robin" będzie chyba najlepsze (chociaż dużo mniej zakręcone). Fleish - tam bohaterka wygląda całkiem podobnie (wyjąwszy kitki).

Tylko... grabi, piszesz cały czas "Moskwa"... już nie pamiętam, czy w filmie było Mosco czy Moscow, ale generalnie z naszą Moskwą nie miało to raczej nic wspólnego (na stronie USA w ogóle jest pisownia: "Mosko" i "Romdo", chociaż amerykanie zawsze wymyślą coś "nowego").

PS. Opening by Monoral i ending Radiohead wymiatają
 
__________________
"W wirtualnym świecie szukamy tego, co dostawaliśmy przez setki lat od najbliższych – bliskości”

Ostatnio edytowane przez Sayane : 01-10-2008 o 06:43.
Sayane jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem