| Wszystko działo sie bardzo szybko a jednak Kasia rejestrowała zdarzenia w zwolnionym tempie. Tu ktoś ranny, tam ktos ranny, jak to sie stało? Cygan pyta się co tu się wydarzyło, a jest to dokłądnie to samo pytanie które cisnęło się Kasi na usta.
Sonia szybko opatrzyła rannego, dobrze że chociażonna mysli przytomnie. Katarzyna zaczęła rozglądać się dookoła, zewsząd spoglądali na nich ludzie, a wciąż przybywały kolejne pary oczu. Tutaj nie mogli zostać, to pewne. Oby ta karetka przyjechała szybko.
- Dobra, ksiądz czeka tutaj, my się zwijamy do tej twojej piwnicy. Prowadź, im szybciej się stąd zmyjemy tym lepiej - powiedziała do Sonii i pomogła w prowadzeniu zakładników.
__________________ Zamiast mówić "dziękuję" - daj mi pozytywną reputację ;)
Do the impossible, see the invisible. Touch the untouchable, break the unbreakable. |