Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-12-2008, 13:00   #21
Arango
 
Arango's Avatar
 
Reputacja: 10 Arango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 177 374
Kacper

Zamarł skulony przy ścianie i w panice zaczął rozglądać wokół, czy zaraz nie pozapalają się światła we wszystkich oknach i czy nie pojawi się Straż Miejska. Łomotające mu ze strachu serce też nie poprawiało humoru.

Ale nie.

Na ulicy nie pojawiły tłumy mieszkańców, nie przybiegła Straż, tak po prawdzie nawet jakiś wyłysiały kundel przebiegający obok nie zwrócił na niego uwagi.

Tak więc zebrawszy się w sobie, przepełniony odwagą (choć ta wynikała chyba z desperacji bardziej) wstał i szarpnięciem (na co okiennica zaprotestowała bolesnym jękiem,) jednym ruchem wdarł się do "twierdzy".

Tu znowu skulił się wpatrując przez granatową ciemność w odcinające się tylko ciemniejszym cieniem jak się domyślał schody.
Sień pachniała kurzem i mysimi bobkami od których kręciło mu się w nosie, więc bojąc się potężnego zapewne kichnięcia ruszył naprzód.

Schody były tylko nieco nowsze niż okiennica, ale nauczony poprzednim doświadczeniem ruszył po nich, macając ostrożnie przed sobą stopą, niezbyt dbając już o ich skrzypienie. Po kilkunastu krokach (choć jemu wydawały się setką dotarł na piętro. Ostrożnie z ręką opartą o ścianę ruszył przed siebie.
 
__________________
Nie daj Boh z Ivana pana, a z Marijki dobrodijki.
Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie.
Co to jest nicość ? Pół litra na dwóch.
Jestesmy tylko szeptem czasu, który przemija...
Arango jest offline  
Reklama