| Nieco przestraszona, Nicole poszła za trzydziestolatkiem.
-Math do cholery schowaj tą armatę. A Ty chodź tylko uważaj jeden agresywny ruch i...
No cóż, nie miała najmniejszego zamiaru robić "agresywnych ruchów". Po prostu nie miała najmniejszych szans w starciu. Jej bronią zawsze było słowo. Zabijanie nie jest dobrym sposobem osiągania swego. ~Co on chce ze mną zrobić?~ Jakoś nie wierzyła, że da jej porozmawiać z dilerem. Przeżyła częściowo miłe rozczarowanie. ~Ja można w takim stopniu zrobić z siebie robota?~ Do tego te rany zadane przez trzydziestolatka...
- Pytaj Rudego o co chcesz.
Kiwnęła szybko głową. Miała szansę i nie mogła jej zaprzepaścić. Wzięła dwa oddechy, zastanawiając się co powiedzieć i zaczęła mówić.
- Była tu wczoraj moja siostra z przyjaciółmi. Szesnastolatka, długie blond włosy, wysoka. Zatruto ją narkotykiem. Chcę wiedzieć wszystko o tych dragach, oraz o ich dystrybutorach.
Wzięła głęboki oddech. Zapytała chyba o wszystko, co chciała wiedzieć. Diler dostał za swoje. Do tego nie on był tak na prawdę winny. Jeżeli była pewna, że nikt tego nie zobaczy, szybko zrobiła zdjęcie dilerowi, a zwłaszcza jego twarzy. ~~To może się przydać...~
__________________ Mam zasięg nad morzem! Mogę odpisywać. Hurra! |