Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 03-04-2008, 13:59   #26
Arango
 
Arango's Avatar
 
Reputacja: 7 Arango jest jak klejnot wśród skałArango jest jak klejnot wśród skałArango jest jak klejnot wśród skałArango jest jak klejnot wśród skał
$: 125 492
Kacper

Przesunął się i po kilku nieudanych próbach udało mu się zapalić kaganek. Mdłe światło rozpędziło mrok w izbie powołując do życia setki mniej lub bardziej fantastyczne cienie.
Miał chwile by przyjrzeć się gospodarzowi. Młoda, ale już zmęczona życiem twarz, w dodatku poszarpana licznymi blizna z jednej strony nie wywoływała strachu czy obrzydzenia. Może i udział miał w tym głos nieznajomego, głęboki i miękki, uspokajający.

Kacper opanował drżenie rąk. Nie wydawało się by człowiek ten miał wobec niego złe zamiary. A przecież powinien krzyczeć, wołać "złodziej !", by zbudzić sąsiadów.

Podniósł leżący sztylet i zatknął go za pas. Choć gospodarz opierał się na solidnej lasce, ta wydawała sie mu służyć jedynie jako pomoc przy chodzeniu. Młodzieniec wolał jednak nie ryzykować.

- Nie jestem Panie bandytą czy rabusiem. Chyba można mnie nazwać posłańcem losu. Panie powiem wprost - czy oczekiwałeś kogoś ? Kogoś kto nie jest mile widziany w Streissen ? Ten ktoś nie przyjdzie - zakończył dramatycznie starannie unikając czegokolwiek co mogłoby wskazać na płeć czy rasę owego "ktosia".
 
__________________
To co nazywamy normalnością to tylko krąg światla wokół ogniska.
Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie.
Jak rozśmieszyć Boga ? Opowiedzieć mu o swoich planach.
Pycha zrzuciła Anioły z niebios, duma trzyma je w piekle.

Ostatnio edytowane przez Arango : 03-04-2008 o 14:13.
Arango jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem