WÄ…tek: Znany Åšwiat
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 03-13-2008, 18:30   #75
Kerm
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 7 Kerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetny
$: 189 564
Na widok murów Rudedorfu jeszcze bardziej poprawił humor Jeffa. Wbrew wcześniejszym obawom dotarli do miasta przed śniezycą, której zapowiedzi, w postaci ciemnych chmur, coraz gęściej gromadziły się na niebie.
W dodatku był prawie wypoczęty. Przedrzemał prawie całą noc siedząc w miarę wygodnie w siodle. Nie mówiąc już o tym, że nie musieli czekać na otwarcie bram..
- Dziękujemy, Wasza Wysokość - powiedział, kłaniając się z szacunkiem należnym księciu krwi. Użył liczby mnogiej bo nie był pewien, czy niektórzy, nieco rankiem otępiali, nie zapomną o odpowiednich słowach.
popatrzył w ślad za odjeżdżającym księciem, a potem zwrócił się do reszty:
- Miło mi było z wami podróżować. Lady Aliso... Sir Ranordzie... Panie Devonie... - skłonił się uprzejmie.
- Panowie... - podobny ukłon posłał w stronę pozostałych.
Już miał ruszyć, gdy nagle powiedział:
- Pewnie się jeszcze spotkamy. To, wbrew pozorom, małe miasto - uśmiechnął się. - Zamierzam zatrzymać się "Pod niedźwiedziem". Gdybym komuś był potrzebny...
Jeszcze raz się skłonił i ruszył powoli przez uśpione jeszcze miasto.
"Tak wcześnie wstał?" - tyle tylko myśli poświęcił owiniętemu w futro człowiekowi, który mimo wczesnej pory wyszedł właśnie z jednego z domów.
Minął go obojętnie.
 

Ostatnio edytowane przez Kerm : 03-13-2008 o 18:32.
Kerm jest offline