Długo się dwie kokoty jeszcze wykłócały,
Zaś uciekinier hrabia zgoła czas ten cały
Poświęcił na liczenie listków oziminy.
Zliczenie wszystkich nie poprawiło mu miny.
Oczekiwał romansu, tchnienia ognistego,
Chciał zwyczajnie pokochać! Azali co z tego?
Skoro kandydatki choć pięknie się wdzięczyły,
Północnym lodem skute miały chyba żyły.
Tak to Tadeusz wpadł na pomysł niecodzienny Aby jego miłością był chłopak stajenny!
__________________ Czy wiesz że gdy pada śnieg
Moje oczy stają się większe
A światło którym lśnisz jest niewidoczne? |