Tadeusz chciał zażegnać tako babskie spory,
Nie zdawał sobie sprawy, że wówczas potwory,
Co pod gorsetami i wstążkami się skryły,
Rzucą się ku niemu chcąc wypruć z ciała żyły.
"Milcz waść! Skoro od złego chronić mnie nie możesz
- rzekła mu Zocha– Myślisz, iż mieczem posrożesz,
To zdobędziesz uczucie i posiądziesz wdzięki?
Nie wart jesteś przytrzymać skrawka mej sukienki!"
"A mości Lacpaprański nie lepszy jest wcale,
Ino szabelką macha – wylewała żale ciotka - O wrażliwości niewiast nie pomyśli
I prostacko o szmaty zbójów broń swą czyści!"
__________________ Ja wymyślę Ci słowa, których sens pojmiesz tylko Ty
Z nich ułożę baśń o królewnie co
Zmarła z żalu, bo
Nie poznała Cię |