Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 06-04-2011, 19:21   #1
Arcan
 
Arcan's Avatar
 
Reputacja: 12 Arcan nie jest za bardzo znanyArcan nie jest za bardzo znanyArcan nie jest za bardzo znany
[Autorski/Storytelling] Drugi Eden

Masjaf,Syria, plac przed zamkiem, 6 Maja 1200 roku
Godzina 15.00

Nie wielu przybyło na plac, ci co przybyli w oczach innych Assasynów byli głupcami, szukającymi "czegoś w niczym".
Wybrańcy nie specjalnie się nimi przejmowali... przyszło więc dobyć oręża i ruszyć na misje.

- Witajcie przyjaciele, zapewne nie znacie się jeszcze tak dobrze, aby wiedzieć komu ufać. Więc ja wam powiem, musicie działać razem, podczas waszej wyprawy będziecie mieli więcej czasu na to by bliżej się poznać. Teraz omówimy sprawę waszej broni.
Nie mamy jej zbyt wiele, ale postaram się dać każdemu z was w miarę dobry ekwipunek.

Altair pokazał gest jednemu z Nowicjuszy. Rekrut przyniósł wielką, ciężką skrzynię w której znajdowała się broń. Wybrańcy podchodzili po kolei.


1. Pascal

Pascal pierwszy podszedł pewnym krokiem do Altaira. Uśmiechnął się i patrzył na skrzynię... Altair widząc to zamyślił się [ Hmm... co by mu dać...]. Otworzył skrzynię i wyjął:


- 2 miecze, były piękne, naostrzone, widać w nich było swoje odbicie... - Reszta Assasynów patrzyła z zazdrością na przekazywane miecze.
- 1 sztylecik
- 1 podręczny rapier
- 2 noże (można nimi rzucać)
- 1 ukryte ostrze



Każdego ponownie zamurowało, nie było broni która nie przyciągała by uwagi Assasynów. Z każdą chwilą inni stawali się niecierpliwi.


2. Mawr

Mawr była jedyną dziewczyną w gronie Assasynów. Bardzo szybko podeszła do Altaira i również zamyślona patrzyła na broń znajdującą się w skrzyni. Znając ją Altair wiedział co ma jej dać bez zbędnych słów.

- 2 sztylety (z których jeden jest „normalny” a drugi przypomina szpikulec do lodu, ostrze ma trójkątny przekrój i tym samym 3 krawędzie tnące)
- 1 podręczny mieczyk
- 10 noży (można nimi rzucać)
- 1 ukryte ostrze
- 1 Dmuchawka (+5 zatrutych strzałek)

3. Hjalmar

Hjalmar podszedł pewnie, nie patrząc na innych. Altair myśląc trochę sięgnął do skrzyni i dobył z niej:

- 2 małe sztylety (są świetne w otwartej walce, jak i cichym zabójstwie)
- 1 podręczny mieczyk
- 15 noży (można nimi rzucać)
- 2 ukryte ostrza
- 1 podręczny rapier

4. Żmija/Cień

Podszedł do Altaira, miał zasłoniętą twarz maską. Nikt nie wiedział jak się na prawdę nazywa, używał tylko swoich przydomków (Żmija lub Cień). Nie był zainteresowany skrzynią i bronią znajdującą się w niej. Był raczej osobą tajemniczą, nikt nic o nim nie wiedział. Nie wiadomo czy nosił ze sobą broń czy nie, gdy chodził słychać było tylko dźwięk żelastwa które miał pod swoim płaszczem. Altair rzekł tylko:

- Widzę że jesteś gotowy, cieszę się bardzo, widać nie potrzebujesz żadnej broni....[patrzyli na siebie przez moment z lekkim zaciekawieniem].

Cień udał się w stronę osób które dostały już swoją broń i czekały na pozostałych.

5. Zahir Haqq

Zahir podszedł jako ostatni w kolejce. Zapytany przez Altaira:

- Jaką broń dzierżysz ?

Była cisza..... żadnej odpowiedzi.

A w czym się specjalizujesz ?

- ....

Również bez odpowiedzi. Altair sam wybrał mu broń. Uważał że przyda się ktoś kto ma inną specjalizację niż reszta drużyny. Sięgnął po raz ostatni po skrzynię i wyjął:

- 1 precyzyjnie wykonany Łuk
- Kołczan z 50 strzałami do łuku.
- 1 ukryte ostrze
- 1 szabla
- 5 bombek dymnych


Każdy był już gotowy by ruszyć. Pozostało tylko wybrać miejsce gdzie się udać. Altair wybrał miejsce znajdujące się blisko Masjafu, był nim Damaszek. Ostatnio wiele się tam dzieje, może będzie ktoś wiedział o Drugim Edenie. Większość z Assasynów nie zwracała uwagi na to co mówi Altair, byli podekscytowani swoim nowym orężem. Altair prosił o skupienie i zaczął przemawiać:

- Udacie się do Damaszku, jest tam paru "naszych" i nie jest to daleko w sam raz na pierwszy wypad. Ostrzegam także przed zagrożeniem ze strony Templariuszy, mogą być, a może nie...[Z nimi nigdy nie wiadomo] Więc ostrożnie. Jeśli chcecie będziecie mogli poznać się tam bliżej i pozwiedzać troche, ale pamiętajcie o misji. Jeśli znajdziecie mędrca z białym kapturem zapytajcie o Drugi Eden, pomoże wam i da pare wskazówek. Pamiętajcie o współpracy. Jeśli będziecie potrzebowali wrócić tu do Masjafu, wyleczyć rany czy uzupełnić ekwipunek to zapraszam.
Konie czekają przy bramie. Znaki na drodze będą wam wskazywać drogę do Damaszku, myślę że dacie sobię radę...

Mówiąc to wszyscy udali się w stronę koni i pogalopowali do Damaszku, a Altair wrócił do swojej siedziby na Zamku.




Damaszek,Syria,przed bramą miasta, 7 Maja 1200 roku
Godzina 8.00


Po długiej, męczącej podróży dostrzegliście bramy miasta, widzicie że brama miasta jest dobrze strzeżona i strażników w niej nie brakuje. Strażnicy przepuszczają tylko kupców, handlarzy i uczonych, wiecie że ciężko będzie się wam dostać do miasta. Słychać było zbliżającą się dorożkę, widać z kimś bardzo ważnym. Zeszliście z koni, obserwowaliście wszystko co dzieje się wokół was. Wszędzie było dużo koni, nie tylko waszych ale także innych podróżników którzy przybyli do Damaszku, dorożka była coraz bliżej. Być może mała rozruba może spowodować zamieszanie, które pozwoli wam dostać się do miasta...
Nie czuliście się jeszcze zgrani, być może przez to że nie znacie się za dobrze, każdy z was chce się czymś wykazać i pokazać na co go stać... i jest ku temu okazja. Każdy z was trzymał broń trzymaną pod płaszczem w pogotowiu. Zaczeliście wyglądać podejrzanie w oczach strażników, ale nie zamierzają was atakować. Wiecie że co by się nie działo musicie dostać się do miasta...
 
__________________
Szerokości... ;)
Arcan jest offline