Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 10-10-2011, 12:59   #10
AJT
 
AJT's Avatar
 
Reputacja: 12021 AJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputację
Gottri słuchał odpowiedzi burmistrza. Burknął jedynie z zaciekawieniem.
- Rogate demony powiadasz
Po chwili zostało im zaproponowany posiłek, widać każdy z nich na to czekał. Krasnoludowi również w brzuchu już solidnie burczało, więc gdy tylko obaczył syto zastawiony stół, to wpierw zaczął pożerać wszystko oczami. Jednak w momencie już siedział przy nim łapczywie pożerając kolejne kawały mięsa. Przerwał dopiero, gdy dokładnie usłyszał jaka jest stawka za wykonanie zadania. Do jedzenie już nie wrócił i tak był syty, a w głowie kłębiła się już tylko wizja zarobku i pozbawienia nędznego życia, pewnie dość sporą garść stworów.

Inkwizytor miał zamiar sprawdzić jeszcze jedno miejsce i polecił najemnikom, by poszli za nim. Na miejscu znowu Gottri dostał polecenie, by wraz z Bretończykiem pilnować wejścia. Tak też zrobił, oparł się ścianę koło drzwi, trzymając w ręku korbacz. Przymknął na moment oczy nie spodziewając się zagrożenia. Nie zdołał się za bardzo odprężyć, gdyż po momencie zbliżyła się szóstka niezbyt miło wyglądających typów.
- Hej, zara, co tu się dzieje? Ta chałupa jest nasza, skoro Franz zwiał z miasta. A teraz zejdźcie z drogi, pókim dobry-
Słowa te niebywale zaskoczyły Gottriego. Zerknął na przybyłych i dostrzegł, że zaprawieni w boju to oni za bardzo nie są. Są za to albo niezwykle odważni, albo niezwykle ograniczeni, chcąc atakować uzbrojonego w korbacz Krasnoluda, który w dodatku nie był sam.

- Ej, nie zabijcie wszystkich! – krzyknął z góry Felix - Co najmniej jeden się przyda do złożenia zeznań!
Słyszeli?! Jeden zostaje, reszta wypieprza, jak chce przeżyć. Ale już! – Vapensmund wrzasnął, podnosząc korbacz i przygotowując się do ataku. W jego oczach pojawił się szaleńczy błysk.
 
AJT jest offline