| Venefica
Wstaje spojrzeć na całe zamieszanie. Obserwuje toczącą się walkę i reakcję towarzyszy. Sięga ręką do krótkiego miecza i wyciąga go.
- Należałoby pomóc koledze. Ruszmy się. Każdego z nas może to spotkać, a wtedy wolelibyśmy aby nam też ktoś pomógł. Panie czarodzieju? Panie milczący? Chodźmy. - zdejmuje kaptur z głowy i rozchyla poły płaszcza na ramiona. Pewnym krokiem idzie w stronę Kirryka.
__________________ – Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę. KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE. T. Pratchett Czarodzicielstwo |