| Hans zdenerwował się nie nażarty. Wstał i szybkim krokiem podszedł do maga. I bez zbroi czynił imponujące wrażenie. Był o głowę wyższy od przeciętnego człowieka i barczysty. Jego posturę podkreślała zbroja. -Ostatnio jak ktoś mi zarzucił strach to zginą od mego miecza. Tobie narazie daruje jako, że kompan nie koniecznie chciany ale kompan. Więc idź lepiej na górę i mnie nie prowokuj. |