Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 10-12-2018, 23:18   #27
AJT
 
AJT's Avatar
 
Reputacja: 13063 AJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputację
- Kto jest? Co jest?! Marianka uciekaj! Gotte uciekaj! Nurgell ratuj! Napadają!- krzyczał Gotte biegając po pokoju.

Gotte usłyszał, jak przy zamieszaniu na dole Ogr pyta zbrojnych o co chodzi. W odpowiedzi usłyszał, ze ma zejść ze schodów i powiedzieć, gdzie mieszka Anka Mari. Nurgell odpowiadział, że Anka mieszka w suterenie.

Marianka w pośpiechu zamknęła drzwi.

- Gdzie mam uciekać, Gotte? - rzuciła z wyrzutem i podbiegła do niego.

Następnie chwyciła w ramiona panikującego kuzyna i zatrzymała go, a patrząc w oczy powiedziała.

- Słuchaj mnie uważnie. Oni nie mogą wejść na górę. Tam jest Rudi Miller, mój brat. Jest... chory. Pod żadnym pozorem go nie dotykajcie.

W tym czasie do drzwi zaczęli się dobijać strażnicy.
Oboje spojrzeli w tamtą stronę. Drzwi nie wytrzymają długo pod ciosami toporów.

- Otwierać w imieniu prawa!

- Aleś to ty stąd nie ja. To ty wiesz gdzie ućkać nie ja. Ućkaj, a ja powiem, żem cię nie złapał. A Rudi, jak chory, to i tak nie ucieknie. Ućkaj, ućkaj - polecił Mariance.

- Ja już łotwieram, ino ją łapię. Ale już lecę do was. Nie bijcie, ady lecem. Ja dobry - zawołał do strażników. - Nurgel, wołej żeby drzwi pana twego nie bili i że Gotte dobry. Już lecem przeciem.

- Pobiegła do okna wychodzącego na tyły budynku.

Kiedy otworzyła okiennice zaczęło się rąbanie drzwi.

- Rudiego nie mogą znaleźć! Idź otwórz im drzwi. - poleciła.

Tak też Gotte zrobił. Pobiegł do drzwi krzycząc, że już otwiera. Zagrał na czasie ile mógł kombinując z zamkiem.

- Oknem ucieka - krzyknął otwierając straży, by po chwili poczuć tępy ból z tyłu głowy i wpaść w wirujące ramiona ciemności.
 
AJT jest offline