| Petr niezgrabie podniósł się z podłogi, pierwsze kroki skierował w stronę monitorów, które nadal były wyłączone.
- Eleno... - powiedział w nadzieji, że usłyszy sobie dobrze znany głos co oznaczałoby, że elektonika nie uległa zniszczeniu.
Po chwili oczekiwania skierował swe kroki w strone schowka, w którym znajdowała się latarka. Mając już światło podążył do znajdującego się po lewo pulpitu sterującego. Pod nim była się szafka a w niej skrzynka z bezpiecznikami. Oprócz bezpieczników w skrzynce znajdował się również awaryjny włącznik, była to jego ostatnia szansa na ponowne uruchomienie komputera pokładowego.
- Albo się uda albo się wk***ie - przeklął Petr i pochylił się nad szafką co spowodowało nasilenie się bólu głowy.
Po jego twarzy przebiegł grymas bólu i Petr złapał się za głowę.
- Gorzej niż na kacu - powiedział po czym przekręcił włącznik awaryjny.
__________________ Nessum maggior dobre che ricordarsi
del tempo felice nella miseria
Ostatnio edytowane przez Lenin : 08-02-2007 o 18:45.
|