| "Jutra chyba już nie będzie..."
Słowa 'Kmicica' uderzyły ją jak obuchem.
Zanim opuściła stanowisko jego załogi w na wpół zrujnowanej kamienicy, chwyciła go zupełnie nie regulaminowo i nie przepisowo za rękę.
Zajrzała mu w oczy, i z smutnym, ale prawdziwym uśmiechem na ustach rzekła: -Panie poruczniku, jutro będzie, jeśli tylko będziemy wierzyć, że nadejdzie. A wierzyć należy zawsze.
Nie czekając już na jego reakcję, zasalutowała szybko jak po otrzymaniu rozkazu do odmaszerowania i ruszyła znów klucząc i chowając się wśród załomów murów, potrzaskanych budynków i połamanych latarni ulicą Dekerta w stronę miejsca pobytu swego oddziału.
__________________ Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A nie jeden z tych, którzy umierają, zasługuje na życie. Czy możesz ich nim obdarzyć? Na bądź więc tak pochopny w ferowaniu wyroków śmierci. Nawet bowiem najmądrzejszy z Mędrców nie wszytko wie. |